1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Moda
  4. >
  5. Jest elegancka, przedsiębiorcza i oszczędna. 6 wskazówek, jak w 2026 roku zostać frugal chic – kobietą, która kupuje mniej, ale mądrzej

Jest elegancka, przedsiębiorcza i oszczędna. 6 wskazówek, jak w 2026 roku zostać frugal chic – kobietą, która kupuje mniej, ale mądrzej

(Fot. Jeremy Moeller/Getty Images)
(Fot. Jeremy Moeller/Getty Images)
Mamy za sobą fascynację logami drogich marek, estetyką old money i quiet luxury. 2026 rok, według tendencji widocznych w social mediach, należeć będzie do trendu frugal chic. Nie chodzi w nim o to, żeby wyglądać „drogo” – lecz by w swojej garderobie połączyć elegancję z oszczędnością i minimalizmem. I jednocześnie mieć świadomość, że filozofia frugal chic nie kończy się tylko na ubraniach.

Hasło „frugal chic” zaczęło pod koniec zeszłego roku zdobywać ogromne zasięgi w social mediach. Trend rozprzestrzenił się po internecie w dużej mierze za sprawą Mii McGrath – influencerki działającej na Instagramie i TikToku. Co ciekawe, Mia nie jest stylistką – nie mówi, co jest modne, a co nie, nie udziela też rad na temat dopasowywania stroju do sylwetki. Edukuje kobiety w kwestiach finansowych, co w praktyce oznacza dawanie im wskazówek w dziedzinie mody, urody i urządzania wnętrz.

Bo nie oszukujmy się – w naszym przypadku sposób dysponowania pieniędzmi jest ściśle powiązany z wyborami zakupowymi dotyczącymi właśnie tych trzech kategorii. Upowszechnienie się social mediów jeszcze mocniej zacieśniło ten związek. Każde odpalenie Instagrama czy TikToka jest jak wejście do krainy materialnych pokus: influencerki przemycają na swoich zdjęciach modne buty i torebki, między oglądaniem jednej rolki a drugiej wyświetlają ci się reklamy najnowszych kremów do twarzy. Efekt jest taki, że po sesji długiego scrollowania robisz 3 przelewy blikiem do sklepów internetowych, choć sięgając po telefon zupełnie nie miałaś w planach zakupów.

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość Pinterest.

Mia McGrath znalazła sposób na to, by w 2026 roku oprzeć się pokusie nieskrępowanej konsumpcji, która powoduje, że w naszych szafach (i mieszkaniach) panuje bałagan, nadmiar oraz chaos. W swoich materiałach apeluje o to, by do zakupów podchodzić w sposób przemyślany i intencjonalny – tak, jakbyśmy zarządzały miniprzedsiębiorstwem.

„W epoce nadmiaru i rozproszenia uwagi posiadanie jasnej wizji oraz trzymanie się dyscypliny jest prawdziwym wyznacznikiem statusu. Kluczowa staje się selektywne lokowanie swojej energii i uwagi” – pisze w swoim eseju na Substack Mia McGrath.

Stąd nazwa trendu: frugal chic. „Frugal” oznacza oszczędny, gospodarny – i takimi wartościami Mia radzi kierować się w procesie kompletowania garderoby, jak również zarządzania swoim czasem.

Ważna uwaga: słowo „oszczędny” wśród wielu z nas ma negatywne konotacje, kojarząc się z czymś tanim i słabej jakości. Taka optyka jest jednak całkowicie błędna. Frugal chic jest oszczędna, ale także stylowa i elegancka. Dla osób postronnych może wyglądać na kogoś, kogo stać na luksusowe rzeczy. Nie chodzi więc o to, by cały czas zaciskać pasa i ciułać każdy grosz. Kobieta, która idzie za tym trendem, nie odmawia sobie zakupów – lecz tak modyfikuje swoje zachowania konsumenckie, by kupować mądrzej i bardziej świadomie.

„Oszczędność nie polega na rezygnowaniu” – pisze Mia McGrath. „Polega na świadomym wybieraniu. Na działaniu z intencją. Z jasnością. Ze spokojną pewnością siebie kogoś, kto dokładnie wie, co jest dla niego ważne – i nie boi się pozbyć niepotrzebnej reszty”.

Jak zostać frugal chic w 2026 roku? Praktyczne wskazówki

Na Instagramie @miarose_mcgrath można zapoznać się z wieloma cennymi radami, jak gospodarować pieniędzmi, aby wykreować swój elegancki, ponadczasowy styl. Poniżej zabrałam najważniejsze wskazówki w pigułce.

1. Zaplanuj kilka dobrej jakości, stylowych outfitów – i noś je na zmianę

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość Pinterest.

Czasy, gdy pokazywanie się kilka razy w jednym stroju uchodziło za obciach, definitywnie odchodzą do przeszłości. Zakładanie na przemian tych samych zestawów ubrań świadczy o tym, że mamy poukładane – i w naszych szafach, i w głowach. Pokazuje, że rozsądnie dysponujemy finansami i nie ulegamy impulsywnym zakupom złej jakości rzeczy, które po jednym sezonie lądują na dnie szafy, a potem kończą na śmietniku. Ponadto, zakładanie tego samego skraca proces decyzyjny i pozwala nam zaoszczędzić czas, który możemy przeznaczyć na o wiele bardziej rozwijające aktywności.

Jak w praktyce zabrać się do kompletowania eleganckich i dobrej jakości outfitów?

  • Nie zaglądaj na Shein, Temu i nie kupuj poliestrowych bluzek na wyprzedażach. Zainwestuj w klasyczne elementy szafy kapsułowej, które możesz ze sobą łatwo łączyć: dwa dobrej jakości białe t-shirty, jeansy z grubego materiału w dwóch uniwersalnych odcieniach (spłowiały błękit i ciemny granat), czarny golf, kaszmirowy sweter, kardigan z wełny merino itd.
  • Patrz na składy ubrań i kupuj te z trwałych, szlachetnych materiałów – jedwab, kaszmir, wełna. Wydasz więcej, ale posłużą ci przez lata i zawsze będą wyglądać luksusowo.
  • Kupuj ubrania z drugiej ręki. W second handach i na Vinted można znaleźć bardzo jakościowe rzeczy za ułamek ceny sklepowej. Platforma ta to też dobre miejsce, aby polować na markowe ubrania od marek premium szyjących w Polsce (sama kilka razy kupiłam tam prawie nowe, luksusowe ubrania czy dodatki, które ktoś sprzedawał w okazyjnej cenie, bo np. zapomniał je odesłać w terminie).

2. Biżuterię traktuj jak inwestycję

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość Pinterest.

Powstrzymaj się też przed impulsywnymi zakupami taniej, sztucznej biżuterii z sieciówek, która czernieje po pół roku i do niczego się już nie nadaje. To nie tylko wyrzucanie pieniędzy w błoto, ale także duże ryzyko dla zdrowia. Internet niemal codziennie obiegają komunikaty o wycofaniu jakiejś partii biżuterii ze znanej sieci sklepów, bo znaleziono w niej kadm czy ołów – metale ciężkie szkodliwe dla organizmu. Nie wszyscy mają tego świadomość, ale tanie błyskotki sprowadzane masowo z Chin nie są produkowane z zachowaniem norm bezpieczeństwa. Nikt do końca nie wie, co w nich jest, a prawdziwą cenę za ich noszenie możemy zapłacić dopiero po latach.

Zamiast gromadzić tanią i potencjalnie szkodliwą biżuterię z metalu, inwestuj w ozdoby wykonywane ze srebra i złota. Kupisz ich mniej, ale za to będą długowieczne, bezpieczne i nie uczulą cię. Srebrną czy złotą biżuterię będziesz mogła przekazać kolejnym pokoleniom, a w razie potrzeby sprzedasz ją, odzyskując przynajmniej część jej wartości. Zyskasz w ten sposób stylowy dodatek i formę zabezpieczenia na przyszłość.

3. Nie kupuj dziesiątek perfum – wybierz swój signature scent

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość Pinterest.

Perfumy to jedna z najdroższych kategorii kosmetyków. I o ile nie jesteś prawdziwą pasjonatką zapachów, nie potrzebujesz mieć całej półki zastawionej szklanymi flakonami. Najbardziej eleganckim, a przy tym oszczędnym rozwiązaniem, jest posiadanie dwóch, maksymalnie trzech kompozycji, które idealnie podkreślają twoją osobowość. Wiele ikon stylu – włączając w to koronowane głowy i gwiazdy Hollywood – używało jednych perfum przez większość życia. Były to zapachy, z którymi je kojarzono i które były przedłużeniem ich wizerunku, czymś w rodzaju zapachowej wizytówki. Na przykład królowa Elżbieta całe życie nosiła Guerlain L’Heure Bleue, Jackie Kennedy kochała Joy Jean Patou, Jane Birkin używała L'Air de Rien Millera Harrisa, a współczesna diwa sceny muzycznej, Beyoncé, jest wierna Angels’ Share od Kilian Paris.

Czytaj także: Ulubione perfumy królowych i arystokratek. Te eleganckie zapachy wybierają królowa Letycja, księżna Kate i księżna Monako Charlene

Nie trzeba wydawać tysięcy złotych i mieć całej kolekcji perfum, aby rozsiewać wokół siebie czar elegancji i robić wrażenie na otoczeniu. Czasem wystarczy jedna dobrej jakości, ponadczasowa kompozycja, która idealnie zespala się z naszą osobowością.

4. Gotuj i jedz świadomie

Frugal chic to też kobieta, która bardzo rozsądnie podchodzi do wydatków na mieście. Jeśli każdego dnia kupujesz sobie do pracy kawę, śniadanie i lunch – to w skali roku tracisz kilka tysięcy złotych. To kwota, która odpowiednio zainwestowana, po roku może dać ci zysk rzędu kilkuset złotych. Naturalnie, dwie-trzy kawy latte na mieście w tygodniu to żadna zbrodnia. Ale gdy dołączysz do tego obiad i śniadanie, codzienne wydatki rosną dramatycznie.

Rozwiązaniem jest przygotowywanie sobie posiłków w domu. Wymaga ono więcej czasu, ale robiąc zakupy na cały tydzień i dokładnie planując posiłki, możesz tak zorganizować proces gotowania, by nie był aż tak obciążający. Bonus? Będziesz wiedzieć, co masz na talerzu, i łatwiej będzie ci utrzymać zdrową wagę – w przypadku szybkich dań na wynos bardzo łatwo stracić kontrolę nad tym, co jemy i w jakich ilościach.

5. Nie kupuj drogiego samochodu

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość Pinterest.

Auto to jedna z największych inwestycyjnych pułapek. Według uśrednionych danych rynkowych, wartość nowego samochodu po trzech latach spada nawet o 45% względem początkowej ceny. Choć w Polsce posiadanie markowego auta nadal jest postrzegane jako coś nobilitującego, w rzeczywistości daje ono tylko chwilowe poczucie wyższego statusu. Po paru latach orientujesz się, że kilkadziesiąt tysięcy złotych wyparowało tylko po to, abyś przez rok czy dwa czuła dumę z nowego nabytku. Dużo rozsądniejszym rozwiązaniem jest kupno kilkuletniego, używanego samochodu, a jeśli mieszkasz w dobrze skomunikowanym mieście – poruszanie się publicznym transportem.

Na Zachodzie już od dawna za bardziej stylowe uznaje się chodzenie na piechotę, jeżdżenie na rowerze czy korzystanie z komunikacji, a nie dojeżdżanie wszędzie autem. Utożsamiane jest to z europejskim stylem życia, który jest spokojniejszy, zrelaksowany, bardziej harmonijny. Nawet jeśli dojazd do pracy autobusem czy tramwajem zabiera ci więcej czasu, nie musisz go tracić – możesz spożytkować go np. na czytanie książek czy prasy. A samochód? Nie dość, że dużo kosztuje, to jeszcze sprawia, że mniej się ruszamy. Tracimy więc podwójnie: i finansowo, i zdrowotnie.

6. Znajdź hobby, które zastąpi ci scrollowanie

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość Pinterest.

Scrollowanie social mediów jeszcze bardziej napędza i tak już rozbuchaną machinę konsumpcji. Ograniczenie czasu ekranowego to już nie tylko kwestia troski o zdrowie psychiczne, ale i o swoje finanse. Gdy odwracasz uwagę od konsumpcji i social mediów, i kierujesz ją w stronę bardziej rozwojowych aktywności – wydajesz mniej.

Zrób więc noworoczne postanowienie i zacznij więcej czytać, pisać (np. dziennik), odwiedzać galerie, zapisz się na pilates albo zajęcia z garncarstwa. Twoim hobby może też zostać gotowanie. To spójne nie tylko z trendem frugal chic, ale i z coraz popularniejszą tendencją do bycia offline oraz powrotu do bardziej „analogowych” zajęć.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email
Autopromocja
Autopromocja

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE