1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Styl Życia
  4. >
  5. 10 zachowań w przestrzeni publicznej, których dopuszczają się tylko źle wychowani ludzie. Po tym poznasz osobę bez kultury

10 zachowań w przestrzeni publicznej, których dopuszczają się tylko źle wychowani ludzie. Po tym poznasz osobę bez kultury

(Fot. LanaStock/Getty Images)
(Fot. LanaStock/Getty Images)
Nikt nie żyje tylko dla siebie – wszyscy jesteśmy częścią wspólnoty. Dlatego powstały zasady dobrego wychowania, które ułatwiają nam harmonijne funkcjonowanie w społeczeństwie. Niestety, jeśli ktoś nie przyswoił ich sobie w rodzinnym domu, jako dorosły może przejawiać postawę pełną egoizmu, buty i roszczeniowości. Jakie zachowania świadczą o całkowitym braku kultury osobistej?

Jeśli znasz podstawy savoir-vivre i masz choć odrobinę wyczucia, zachowania z tej listy powinny być ci obce. Uwzględniliśmy na niej najbardziej jaskrawe przykłady łamania zasad dobrego wychowania w sferze publicznej. Nie odnoszą się one do żadnych staromodnych czy skomplikowanych reguł etykiety towarzyskiej. Określają minimum kultury, którą każdy powinien zachowywać na ulicy, w komunikacji miejskiej czy w sklepie – po to, by wszystkim nam żyło się lepiej.

Pamiętaj jednak, że powielanie jednego czy dwóch z wymienionych błędów nie świadczy o tobie źle. Niektóre z naszych zachowań przyjmują formę odruchu, którego nawet nie jesteśmy świadomi. Jeśli kierują tobą dobre intencje, na pewno szybko skorygujesz swoją postawę.

Przekonaj się, na ile dobrze umiesz zachować się w miejscach publicznych i czy nie popełniasz poniższych błędów.

1. Głośne rozmowy przez telefon

Nic nie wywołuje większego zakłopotania niż jazda komunikacją miejską i wysłuchiwanie czyichś prywatnych rozmów przez telefon. Autobus, pociąg, poczekalnia u lekarza – to naprawdę nie są dobre miejsca na omawianie swoich intymnych spraw albo zwierzanie się przyjaciółce z małżeńskich problemów. U wszystkich wokół takie rozmowy wywołują dyskomfort i zażenowanie.

Ta sama zasada tyczy się rozmów na żywo ze znajomymi. Gdy zajmujesz stolik w restauracji i przechodzicie do omawiania prywatnych spraw, pamiętaj, żeby mówić pół tonu ciszej.

2. Udawanie, że nikogo wokół się nie widzi

Są wśród nas ludzie, którzy celowo udają, że na nikogo nie zwracają uwagi, bo tak jest im łatwiej i wygodniej. Nie ustępują miejsca osobom starszym – bo byli „zajęci” przeglądaniem telefonu. Nie mówią sąsiadowi „dzień dobry” – bo go „nie zauważyli” (a tak naprawdę odwrócili głowę w drugą stronę). Nie zatrzymują się, by komuś udzielić informacji czy pomóc – bo się spieszą i mają słuchawki na uszach.

Ignorowanie ludzi wokół to bardzo wygodna przykrywka dla zwykłego egoizmu i braku kultury. Jest zachowaniem całkowicie sprzecznym z zasadami savoir-vivre, który uczy, że należy być wyczulonym na potrzeby innych ludzi i gotowym do niesienia pomocy.

3. Głośne smarkanie, chrząkanie, kasłanie

Choć są to zachowania ludzkie i normalne, według norm etykiety powinniśmy się od nich powstrzymywać w przestrzeniach publicznych. Jeśli mamy taką możliwość, udajmy się w ustronne miejsce, by wydmuchać nos albo odchrząknąć (np. do toalety). Gdy objawy są bardzo uporczywe, starajmy się załatwić sprawę szybko i dyskretnie, bez robienia hałasu. Podczas kaszlu bezwzględnie powinniśmy zakrywać usta – inaczej narażamy innych nie tylko na dyskomfort, ale i ryzyko zachorowania. Jeżeli mamy wyraźne objawy chorobowe, dla dobra własnego i otoczenia powinniśmy zostać w domu.

Zdecydowanie w złym tonie jest głośne żucie gumy, mlaskanie i wydawanie innych odgłosów podczas jedzenia. To zachowania poniżej krytyki.

Czytaj także: Te błędy w zachowaniu przy stole świadczą o złych manierach. 6 największych faux-pas

4. Przeklinanie w miejscach publicznych

Przeklinanie samo w sobie jest zaprzeczeniem kultury osobistej. Ale gdy dopuszczamy się go w towarzystwie innych, jeszcze dotkliwiej pokazuje nasz całkowity brak dobrych manier. Trzeba mieć na uwadze, że obok nas mogą być dzieci – czy chcielibyśmy, aby nasze własne pociechy musiały wysłuchiwać czyichś bluzg?

5. Ignorowanie bądź złe traktowanie obsługi

Wielu ekspertów od etykiety zgadza się ze stwierdzeniem, że najlepszą miarą czyjejś kultury i klasy jest to, jak traktuje osoby pracujące w obsłudze. Dobrze wychowany człowiek wie, że każdemu należy się szacunek i życzliwość, niezależnie od tego, jaki zawód wykonuje. Jeśli ktoś poniża kelnera w restauracji, krzyczy na obsługę recepcji, całkowicie ignoruje osoby sprzątające nie mówiąc im nawet „dzień dobry” – to niepodważalny znak, że mamy do czynienia z osobą arogancką, źle wychowaną i wywyższającą się. Tak zachowują się tylko osoby, które śmiało można nazwać gburami.

6. Przepychanie się

Brak cierpliwości, by poczekać na swoją kolej, również źle świadczy o czyich manierach. Kulturalna osoba nigdy nie wpycha się do kolejki, nie przepycha się pierwsza do drzwi i nie utrudnia innym przejścia. Jeśli chcemy wykazać się klasą, powinniśmy grzecznie czekać na swoją kolej, a w razie potrzeby przepuścić przodem osoby, które są słabsze albo np. szybciej potrzebują się gdzieś dostać. Bardzo miłym gestem jest też podtrzymanie komuś drzwi przy wchodzeniu.

7. Śmiecenie

Punkt tak oczywisty, że nikomu nie trzeba go tłumaczyć. Na szczęście to karygodne zachowanie jest już w Polsce coraz rzadsze. Wciąż jednak zdarza się, że ktoś np. nie trafił papierkiem do kosza i upuścił go na ziemię. W takiej sytuacji trzeba wrzucić śmieć jeszcze raz do kosza, a nie udawać, że nic się nie stało.

8. Niesprzątanie po swoim psie

W tym zakresie również jest w Polsce coraz lepiej, choć nie idealnie. Nadal przechodząc przez osiedle można wdepnąć w niespodziankę po pupilu, po którym nie sprzątnął właściciel. Dlatego warto powtarzać to do znudzenia: wyprowadzanie psa i niesprzątanie po nim to brak szacunku wobec innych użytkowników przestrzeni publicznej. Nikt z nas nie lubi wdeptywać w odchody zwierząt – dlaczego więc nie obchodzi nas, że przytrafi się to komuś innemu? Etykieta opiera się na założeniu, że myślimy o komforcie swoim oraz innych. Niesprzątanie po psie jest zaprzeczeniem tej zasady.

9. Zajmowanie miejsc „na zapas”

Dużym faux-pas w komunikacji miejskiej jest odkładanie toreb i bagaży na miejsca obok nas. Nawet jeśli wokół jest jeszcze dużo wolnych miejsc, nie powinniśmy traktować ich jak półki na nasze rzeczy. To kłopotliwe dla współpasażerów, bo gdy chcą usiąść, muszą specjalnie prosić nas o zwolnienie siedzenia.

10. Parkowanie w niedozwolonych miejscach – w tym miejscu dla niepełnosprawnych

To rażące pogwałcenie zasad dobrego wychowania i dowód na to, że zupełnie nie liczymy się z potrzebami osób niepełnosprawnych. Savoir-vivre uczy, że osobisty komfort nie powinien być osiągany kosztem innych. Parkowanie na kopercie, nawet zostawiamy auto tylko „na chwilę”, wysyła komunikat: „moje sprawy są ważniejsze niż czyjeś zdrowie i samodzielność”. Takie zachowanie oznacza całkowity brak empatii, szacunku i społecznej odpowiedzialności – innymi słowy, jest zaprzeczeniem fundamentów, na których opiera się wspólnota cywilizowanych ludzi.

Jak i czy w ogóle reagować na publiczne łamanie zasad dobrego wychowania?

Nawet jeśli powyższe zachowania cię nie dotyczą, możesz się zastanawiać, czy w dobrym tonie jest zwrócenie komuś uwagi – np. że za głośno rozmawia albo nie sprzątnął po swoim psie.

Odpowiedź brzmi: tak, możesz to zrobić, ale w sposób bardzo delikatny, wyważony i kulturalny. W żadnym razie nie możesz przyjmować oskarżającego tonu. Nawet jeśli czyjeś zachowanie uważasz za skrajnie niegrzeczne, wskazane jest, aby powstrzymać emocje i zwrócić się do drugiej osoby w sposób życzliwy i niekonfrontacyjny. Przykładowo:

  • „Przepraszam, czy mógłby/mogłaby Pan/Pani mówić nieco ciszej? Trochę przeszkadza mi hałas”.
  • „Przepraszam, czy mógłby/mogłaby Pan/Pani nie blokować przejścia? Inni chcieliby przejść”.
  • „Ma Pan/Pani woreczek? Jeśli nie, mogę pożyczyć” (w sytuacji, gdy widzimy, że ktoś nie sprząta po swoim psie).
  • „Czy mogę prosić o trochę łagodniejszy język? Jesteśmy w miejscu publicznym”.
  • „Czy mógłby/mogłaby Pan/Pani przestawić samochód? Trudno tu przejść”.

Jeśli decydujemy się na zwrócenie komuś uwagi, zawsze robimy to w sposób życzliwy, pojednawczy i z krótkim uzasadnieniem – wówczas istnieje większe prawdopodobieństwo, że osoba, która źle się zachowuje poczuje się zawstydzona i zmieni swoją postawę.

Najgorsze, co możemy zrobić, to zacząć od oskarżeń, krytyki i wyzwisk (np. „Jak Pan się zachowuje, to skandal!”). Nasz emocjonalny ton automatycznie uruchamia w drugiej osobie instynkt obronny i ta, zamiast zastanowić się nad swoim zachowaniem, przechodzi do kontrataku. Nie możemy nikomu mieć tego za złe, bo na takim mechanizmie opierają się ludzkie odruchy. Możemy zminimalizować ryzyko konfliktu, jeśli zwrócimy komuś uwagę w bardziej życzliwy sposób – tak, by nie poczuł się atakowany. Jeśli mimo to natrafimy na opór i w odpowiedzi usłyszymy wyzwiska czy przekleństwa, najlepszym wyjściem jest całkowite zaprzestanie dalszej rozmowy.

Pamiętajmy, że zwracanie uwagi w przestrzeni publicznej bywa uzasadnione, ale tylko wtedy, gdy odbywa się z taktem. Savoir-vivre nie polega na poprawianiu innych, lecz na przypominaniu zasad w sposób, który nie rani i nie upokarza.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email
Autopromocja
Autopromocja

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE