1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Wychowanie
  4. >
  5. Ekspertka ujawnia: to jedno „magiczne zdanie” najlepiej uczy dzieci inteligencji emocjonalnej

Ekspertka ujawnia: to jedno „magiczne zdanie” najlepiej uczy dzieci inteligencji emocjonalnej

(Fot. Marc Debnam/Getty Images)
(Fot. Marc Debnam/Getty Images)
Niektóre zdania wypowiedziane w odpowiednim momencie mogą zmienić sposób, w jaki dzieci rozumieją swoje emocje. Psycholożka dziecięca ujawnia jedno, pozornie banalne sformułowanie, które pomaga maluchom rozwijać inteligencję emocjonalną w naturalny i bezpieczny sposób.

Gdy dziecko płacze, złości się albo nagle zamyka w sobie, większość dorosłych reaguje odruchowo. „Co się stało?” – pytamy, często z autentyczną troską i chęcią pomocy. Tymczasem, jak pokazują obserwacje psycholożki dziecięcej Reem Raoudy, to jedno z tych pytań, które choć brzmi rozsądnie, nie zawsze działa tak, jak byśmy chcieli. Zamiast otwierać dziecko na rozmowę, bywa, że je blokuje.

Dla dorosłego pytanie „Co się stało?” to jasna prośba o wyjaśnienie sytuacji. Dla dziecka, zwłaszcza w chwili silnych emocji, to często zbyt wiele. Dzieci nie przeżywają emocji w logicznej kolejności. Najpierw jest napięcie w ciele, chaos w głowie, poczucie przytłoczenia. Dopiero potem, jeśli w ogóle, pojawiają się słowa. Gdy oczekujemy od dziecka jasnej odpowiedzi w momencie, gdy samo jeszcze nie rozumie, co dokładnie czuje, dokładamy mu dodatkową presję. A pod presją dzieci najczęściej się wycofują.

Inteligencja emocjonalna rozwija się wtedy, gdy dzieci czują się na tyle bezpiecznie, by móc się zatrzymać i zastanowić. Bez tego fundamentu nawet najbardziej troskliwe pytania mogą w danej chwili wydawać się zbyt przytłaczające” – wyjaśnia ekspertka.

Jedno zdanie, które naprawdę uczy dzieci inteligencji emocjonalnej

Na podstawie pracy z setkami dzieci Reem Raouda zauważyła, że znacznie lepiej sprawdza się inne, wydawałoby się bardzo proste zdanie: „Powiedz mi, co jest teraz dla ciebie trudne”. Nie wymaga ono natychmiastowych wyjaśnień ani uporządkowanych odpowiedzi. Zamiast tego zaprasza dziecko do opowiedzenia o swoim doświadczeniu na jego własnych zasadach.

Co sprawia, że to zdanie tak dobrze działa?

Po pierwsze: rozbraja napięcie

Słowo „trudne” nie brzmi jak zarzut ani jak próba znalezienia winnego. „Daje dziecku sygnał, że nie jest w tarapatach i nie musi się tłumaczyć ze swoich uczuć” – zwraca uwagę psycholożka. To wystarcza, by dziecko poczuło się bezpieczniej.

Po drugie: nie zmusza do nazywania emocji

Dziecko nie musi wiedzieć, czy to złość, smutek, czy frustracja. Może powiedzieć: „Było głośno”, „Wszyscy na mnie patrzyli”, „Nie zdążyłem”. Z takich opisów z czasem, naturalnie i bez nacisku, rodzi się język emocji.

Po trzecie: zapewnia emocjonalne bezpieczeństwo przed przejściem do rozwiązywania problemów

Zanim pojawią się rady, tłumaczenia czy próby naprawienia sytuacji, dziecko słyszy, że jego przeżycia są do udźwignięcia. Przy okazji dostrzega też, że dorosły się ich nie boi. „Inteligencja emocjonalna rozwija się w przyjaznym otoczeniu, w którym emocje spotykają się z opanowaniem, a nie pośpiechem” – zaznacza Raouda.

Po czwarte: oddaje dziecku kontrolę nad rozmową

To zaproszenie, a nie żądanie. Dziecko decyduje, ile chce powiedzieć i w jakim tempie. To bardzo ważne dla poczucia sprawczości i budowania wewnętrznego poczucia bezpieczeństwa.

Po piąte: pomaga wyciszyć emocje

Gdy dziecko czuje się wysłuchane i nieoceniane, jego ciało zaczyna się uspokajać. Dopiero wtedy możliwa jest rozmowa, nie wcześniej.

Po szóste: pokazuje, że emocje są czymś normalnym

Nie każda trudność wymaga natychmiastowej interwencji. Czasem wystarczy ją zauważyć i dać jej chwilę. To ważna lekcja na całe życie. „To uczy dzieci, że uczucia można przeżywać i przez nie przechodzić, zamiast ich unikać lub tłumić” – podkreśla ekspertka.

Po siódme: uczy przez przykład

Dzieci uczą się regulowania emocji, obserwując dorosłych. Gdy zamiast pośpiechu i kontroli widzą spokój i ciekawość, uczą się, że z emocjami można być w kontakcie, a nie w walce.

Inteligencja emocjonalna rozwija się w relacji, w której dziecko czuje, że jego wewnętrzny świat, nawet ten trudny, chaotyczny czy niewygodny, ma prawo istnieć. „Kiedy zmieniasz sposób, w jaki mówisz, wpływasz na emocjonalny klimat waszej relacji. Z czasem dzieci uczą się, że ich uczucia są ważnymi sygnałami, na które warto zwracać uwagę” – podsumowuje psycholożka.

Artykuł opracowany na podstawie: R. Raouda, „I’ve studied over 200 kids—here’s the No. 1 ‘magic phrase’ that truly teaches kids emotional intelligence”, cnbc.com [dostęp: 19.01.2026].

Share on Facebook Send on Messenger Share by email
Autopromocja
Autopromocja

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE