38. gala rozdania Europejskich Nagród Filmowych w berlińskim Haus der Kulturen der Welt nie rozczarowała. Ani poziomem intelektualnym i artystycznym wydarzenia, ani werdyktem Akademii, która sześcioma statuetkami nagrodziła film Joachima Triera. Jedna z nich trafiła w ręce Hani Rani, polskiej kompozytorki, autorki muzyki do obrazu norweskiego reżysera. Polskich akcentów podczas wydarzenia było jednak więcej - w kilku kategoriach nominowano film Agnieszki Holland "Franz Kafka", z publicznością łączył się Paweł Pawlikowski, zapowiadając wręczającą nagrodę ubiegłoroczną laureatkę Jagnę Dobesz, a oficjalnym partnerem wydarzenia po raz kolejny była marka Dr Irena Eris.
Europejskie Nagrody Filmowe są nazywane europejskimi Oscarami nie na wyrost. Można powiedzieć nawet więcej – selekcja nominowanych obrazów, przekrój twórców i gości, a przede wszystkim piękna, mądra i zaskakująca artystycznie treść gali (łącznie z doskonałymi przemówieniami i wyświetlanymi w międzyczasie etiudami z historii kina) intelektualnie po prostu przerasta amerykańskie widowiska.
Europejskie Nagrody Filmowe, fot. Andreas Rentz/Getty Images)
W tym roku kuratorską pracę i reżyserię wieczoru Europejskich Nagród Filmowych powierzono Markowi Cousinsowi – to on razem z zespołem kreatywnym odpowiadał za koncepcję i przebieg ceremonii. Jego zadaniem było stworzenie wydarzenia bardziej kreatywnego, inspirowanego formą filmu, a nie tylko formalnym rozdaniem nagród. Towarzyszyła mu niemiecka kompozytorka Dascha Dauenhauer, odpowiedzialna za koncepcję muzyczną wydarzenia, oraz reżyser sceniczny Robert Lehniger. Całość była jednak dziełem wielkiego kolektywu twórców kina europejskiego i członków Akademii. Niektórzy z nich łączyli się z Berlinem z całego świata, zapowiadając pozostałych, którzy wręczali nagrodę już na scenie. Ten kaskadowy scenariusz pozwolił oddać głos dużym i wschodzącym nazwiskom w duchu jedności branży a jednocześnie pokazał jej zróżnicowany koloryt.
Europejskie Nagrody Filmowe, fot. Gerald Matzka/WireImage
Galę swoją przemową w oryginalnym języku rozpoczął Jafar Panahi, reżyser „It Was Just an accident”, mówiąc o potrzebie połączenia artystycznej wolności z odpowiedzialnością wobec rzeczywistości. Wielu twórców obecnych na scenie miało jeszcze poruszyć tego wieczoru sytuację polityczną i społeczną Iranu, Ukrainy, czy szaleństwa Donalda Trumpa, ale to słowa Panahiego będą długo cytowane. „Jeśli jesteśmy rozczarowani politykami, musimy przynajmniej mówić głośno. Bo milczenie w czasie zbrodni nie jest neutralne. Milczenie jest uczestnictwem w ciemności” – powiedział reżyser.
Poszczególne kategorie i przyznawane w nich nagrody wielokrotnie były przetykane wątkami politycznymi, ale nad wszystkim unosił się duch artystycznej finezji i słów, które nie były pompatycznymi manifestami. Zamiast przypiętych do klap marynarek flag (co charakteryzuje przecież oscarowe gesty), dostaliśmy stanowcze i sensowne opinie wrażliwych twórców.
Europejskie Nagrody Filmowe oddały priorytet sztuce filmowej, która często mówi sama za siebie a najwięcej nagród zdobył obraz kruchy i przesiąknięty nostalgią. Wbrew temu, co dzieje się na świecie.
Europejskie Nagrody Filmowe dla "Sentimental Value", fot. Andreas Rentz/Getty Images
Największym zwycięzcą wieczoru, zgodnie z przewidywaniami, okazał się film „Sentimental Value” w reżyserii Joachima Triera, który zdobył 6 statuetek w kategoriach: Najlepszy film europejski, Najlepszy reżyser europejski, Najlepszy europejski scenariusz, Najlepszy aktor (Stellan Skarsgärd), Najlepsza aktorka (Renate Reinsve) i, co cieszy nas najbardziej, Najlepsza muzyka autorstwa przezdolnej Polki - Hani Rani. Artystka, odbierając statuetkę, zaapelowała do reżyserów o częstsze zapraszanie do współprac kobiecych kompozytorek. Zobaczenie Hani z nagrodą wśród całej światowej ekipy „Sentimental Value” było jednym z tych przeżyć, które zapisują się w dziennikarskim sercu na zawsze. Duma.
Europejska Nagroda Filmowa dla Hani Rani, Gerald Matzka/Getty Images
Prezydentka Europejskich Nagród Filmowych, Juliette Binoche, fot. Andreas Rentz/Getty Images
Drugim silnym obrazem, który zjednał sobie Europejską Akademię Filmową pod prezydenturą Juliette Binoche, był hiszpański „Sirât” Oliviera Laxe’a. Film o ojcu poszukującym córki wśród pustynnych festiwali rave zdobył 5 statuetek – głównie w kategoriach formalnych. Obraz nagrodzono między innymi za zdjęcia, montaż, casting i dźwięk, który był prawdziwym wyzwaniem, bo musiał oddać nie tylko kameralność i szorstkość specyficznego kina drogi, ale także bity muzyki festiwalowej od których drżała ziemia.
Europejskie Nagrody Filmowe dla filmu "Sirât, fot. Andreas Rentz/Getty Images
Piękną puentą wydarzenia było wręczenie nagrody specjalnej Lifetime Achievement Award dla Liv Ullmann, aktorce, reżyserce i scenarzystce, muzie Ingmara Bergmana. Gwiazda podziękowała publiczności oklaskującej ją na stojąco i odwdzięczyła się wzruszającą przemową o trwałości kina i o tym, że filmy pozostaną naszym śladem dla przyszłych pokoleń.
Europejska Nagroda dla Liv Ullmann, fot. Andreas Rentz/Getty Images
„To dla mnie wyjątkowa nagroda, szczególnie poruszająca w moim wieku. Jesteśmy w miejscu, które nazywa się domem kultur świata - trudno wyobrazić sobie lepsze miejsce dla dzisiejszego wydarzenia. Myślę o tym, że ludzie różnych kultur zawsze zostawiali swój ślad - rzeźbili w kamieniach jaskiń, rysowali runy. Dziś to my jesteśmy jak żywe runy dla przyszłości, która nadejdzie. I choć ten świat jest dziwny i szalony, to nasz ślad przetrwa w kinie” - powiedziała Liv. Trudno o lepsze podsumowanie Europejskich Nagród Filmowych, które wyjrzały w tym roku przez filmowe okna dużo dalej, poza nasz kontynent, gdzie już nie wszędzie głos twórców jest wolny.
Post sriptum
Po raz trzeci oficjalnym partnerem Europejskich Nagród Filmowych była firma Dr Irena Eris od lat zaangażowana w produkcję europejskiego kina.
Dr Irena Eris partnerem Europejskich Nagród Filmowych, fot. Gabriela Tokarczyk
W specjalnej strefie beauty ekipa marki dbała o wizerunek i relaks gości wydarzenia a gwiazdom wizażyści Dr Irena Eris towarzyszyli tuż przed wejściem na czerwony dywan.
Dr Irena Eris oficjalnym partnerem Europejskich Nagród Filmowych, fot. Gabriela Tokarczyk
Dr Irena Eris oficjalnym partnerem Europejskich Nagród Filmowych, fot. Gabriela Tokarczyk
Dr Irena Eris oficjalnym partnerem Europejskich Nagród Filmowych, fot. Gabriela Tokarczyk