Dziesięć lat przy sterach jednego z najbardziej ikonicznych domów mody i ani śladu wypalenia – wręcz przeciwnie. Anthony Vaccarello świętuje jubileusz kolekcją, którą można określić w dwóch słowach: „smoking hot”.
Na wybiegu Saint Laurent na jesień–zimę 2026 nie było miejsca na przypadek. Anthony Vaccarello, który w tym roku świętuje dekadę na stanowisku dyrektora kreatywnego domu mody, wrócił do korzeni – i do smokingu, który od sześćdziesięciu lat pozostaje jednym z symboli marki. Tym razem uczynił z niego punkt wyjścia dla rozważań o granicach między męskością a kobiecością.
– Ciągle towarzyszy mi ta przeszłość Saint Laurent – mówił Vaccarello po pokazie. – Czuję, że mam obowiązek być połączonym z historią tego domu. Ale zawsze staram się wychodzić poza nostalgię i czynić ją współczesną.
Jak udało mu się to tym razem? Projektant zbudował kolekcję wokół dwóch biegunów. Z jednej strony precyzyjnie skrojone garnitury – jedno- i dwurzędowe, które – choć emanujące poczuciem władzy i wyrafinowania – miękko opływały ciało. Z drugiej – koronka, tym razem jednak nie dziewczęca i zwiewna, lecz utwardzona lateksem i skrojona w żakiety na wzór kardiganów oraz proste spódnice. Obok nich pojawiły się uwodzicielskie sukienki-halki w odcieniach sepii i ziemi. To zestawienie sztywności i delikatności, yin i yang, tworzy rodzaj napięcia, które jest już znakiem rozpoznawczym Vaccarello – seksowność nigdy nie staje się tu wulgarnością.
Między tymi dwiema osiami kolekcji znalazło się miejsce na przeskalowane futra otulające jak pierzyna, winylowe trencze jak z ekshibicjonistycznych fantazji, kurtki bomberki z rękawem nietoperza i tuniki o lekko średniowiecznym klimacie, przepasane nisko na biodrach. Całości dopełniają akcesoria: tego sezonu uwagę przykuwają przede wszystkim masywne, wysadzane kamieniami broszki, spinające koronkowe żakiety noszone na głębokich dekoltach. Brosze – których powolny powrót do łask śledzimy już od kilku miesięcy – za sprawą pieczątki aprobaty Saint Laurent mają wszelkie szanse stać się obowiązkowym dodatkiem na jesień. Okulary z drucianymi oprawkami, kryształowe kolczyki i błyszczące pasy w talii dopełniają obrazu kobiety Vaccarello: pewnej siebie, zmysłowej i bezkompromisowej.