Wstążki, koronki, chokery, gorsety, bawełniane koszule i białe suknie ślubne – nie byłoby tego wszystkiego, gdyby nie słynne europejskie monarchinie.
Artykuł pochodzi z miesięcznika „Zwierciadło” 1/2026.
Anglik, który wymyślił paryskie haute couture: Charles Frederic Worth. [...] Protekcję zawdzięczał głównie cesarzowej Eugenii i dworowi Tuileries. Pochodząca z Hiszpanii monarchini była, rzecz jasna, jego najsłynniejszą klientką. Jej zaufanie, wierność i przyjaźń sprawiły, że Worth stał się znanym i uprzywilejowanym projektantem na dworach europejskich” – pisze Bertrand Meyer-Stabley w książce „Mężczyźni, który wstrząsnęli światem mody”. Jednak zanim pojawił się Worth, uznawany za pierwszego projektanta w historii mody, trendy dotyczące długości sukni, rodzaju ozdób i kolorów, które wypada nosić, dyktowały europejskie królowe, a wiele z zapoczątkowanych przez nie „stylowych wynalazków” obecnych jest w modzie do dziś.
Pragnąc zdobyć klientki wśród członkiń rodzin królewskich Włoch, Hiszpanii i Rosji, Worth najpierw musiał zyskać przychylność cesarzowej Eugenii, żony Napoleona III, która – podobnie jak jej poprzedniczki – wyznaczała trendy i nadawała ton modzie swoich czasów. Było to możliwe dzięki dziedzictwu Ludwika XIV, który już na początku XVII wieku uczynił z Francji potęgę militarną, gospodarczą i kulturalną. Przez kolejne stulecia Francja wyznaczała kierunki i kształtowała gusta na dworach niemal całej Europy, także te dotyczące stylu.
„Bohaterem obrazu nie jest osoba, lecz jej reprezentacyjny wizerunek. […] Sygnałowy charakter ubioru w dawnym społeczeństwie monarchii sprawiał, iż strój i poza na portretach malowanych przez dawnych mistrzów budowały idealny typ wizerunku i programowały jego odbiór. Dzięki odwoływaniu się do tej znanej elitom ikonosfery, osoby zamawiające portrety wraz z tymi, którzy je malowali, wspólnie wypracowywali konkretny, spersonalizowany rodzaj komunikatu. Kształtował on opinię o głównej bohaterce lub głównym bohaterze kompozycji, niejednokrotnie mając wpływ na towarzyską czy polityczną pozycję” – pisze Monika Przypkowska, kuratorka trwającej w Zamku Królewskim w Warszawie wystawy „Niech nas widzą”, na której zobaczymy m.in. płaszcz koronacyjny Stanisława Augusta.
Pragnąca utrzymać pozycję europejskiej ikony stylu, cesarzowa Eugenia zamawiała swoje portrety u Franza Xavera Winterhaltera – malarza słynącego z niezwykłej precyzji w oddawaniu blasku i przepychu sukien noszonych przez bohaterki jego obrazów. Nieprzypadkowo najsłynniejsze z jego dzieł, „Cesarzowa Eugenia w otoczeniu dam dworu”, ukończone w 1855 roku, po raz pierwszy zaprezentowano podczas paryskiej Wystawy Światowej w tym samym roku. Wydarzenie to przyciągnęło nad Sekwanę elity ówczesnej Europy, w tym liczne koronowane głowy.
Niemiecki malarz Franz Xaver Winterhalter był ulubionym portrecistą europejskich rodów królewskich. Jednym z jego najsłynniejszych dzieł jest obraz ukazujący cesarzową Eugenię w otoczeniu jej dworek. (Fot. Heritage Images/Getty Images)
Pod okiem cesarzowej Eugenii Charles Frederic Worth rozsławił elitarne paryskie haute couture i umocnił pozycję Francji w świecie mody. Kiedy wspólnie uznali, że krynolina jest już passé, Worth zaprojektował dla niej suknię z wyszczuplonym przodem i krynoliną z tyłu. Nowa smukła sylwetka szybko zdobyła popularność. Portrety Eugenii były eksponowane w butikach całej Europy i Ameryki, a jej modowe wybory analizowały magazyny dla kobiet w najodleglejszych zakątkach świata, jak filadelfijski magazyn mody „Godey’s Lady’s Book”. Eugenia w kwestiach stylu podziwiała swoją poprzedniczkę, Marię Antoninę, dzięki czemu do mody powróciły kolory, fasony i dodatki z garderoby najsłynniejszej monarchini w historii mody.
Pragnienie francuskiej monarchii, by utrzymać prestiż oraz absolutną dominację w dziedzinie gustu i sztuki dekoracyjnej nad resztą Europy, najlepiej ilustruje moment przyjazdu 14-letniej Marii Antoniny, córki cesarzowej Austrii, do Francji. Kiedy w 1770 roku przybyła do kraju, na granicy została zaprowadzona do specjalnie wzniesionego na tę okazję „pawilonu przejścia”, w którym przyszła królowa musiała zdjąć dotychczasowe ubranie, łącznie z bielizną, biżuterią i wszelkimi przedmiotami pochodzącymi z Austrii, a następnie ubrano ją w zdobną francuską suknię, wykonaną przez paryskich krawców, zgodnie z obowiązującą modą dworską.
Maria Antonina była prawdziwą trendsetterką. Na portrecie namalowanym przez Louise-Élisabeth Vigée-Lebrun pozuje w swobodnej muślinowej koszuli.(Fot. Heritage Images/Getty Images)
Cztery lata później Maria Antonina została królową, a zdobyta władza pozwoliła jej coraz śmielej odchodzić od lansowanego przez francuski dwór tradycyjnego dress code’u. Postawiła na wygodę i swobodę ruchu, dlatego powoli rezygnowała z ciężkiej, wielowarstwowej robe à la française, sukni, której szeroka rogówka, mająca utrzymać kształt spódnicy, podobna była do owalnej wanny. Zamiast niej wprowadziła na salony robe à l’anglaise, prostszą i lżejszą suknię inspirowaną modą angielską.
– Maria Antonina była jedną z głównych orędowniczek anglomanii – mówi Sarah Grant, kuratorka pierwszej w historii poświęconej stylowi słynnej francuskiej królowej wystawy, którą można oglądać w londyńskim Muzeum Wiktorii i Alberta do 22 marca 2026 roku.
Innowacją, którą Maria Antonina wprowadziła do mody, a która w nieco zmienionej formie przetrwała do dziś, była biała długa i obszerna koszula – dotąd uznawana jedynie za element bielizny. Królową ubraną w nieoficjalną suknię – koszulę z lekkiego białego muślinu, którą lubiła nosić podczas zabaw w pasterkę, koło 1783 roku sportretowała Louise-Élisabeth Vigée-Lebrun. Zaprezentowany w 1783 roku portret początkowo wywołał skandal i został uznany za obrazę autorytetu monarchii, jednak wkrótce paryżanki zaczęły naśladować nowy styl władczyni.
„Co interesujące, używany w Rzeczypospolitej rytuał nie określał, jak ma być ubrana koronowana królowa, poza zaleceniem, aby miała rozpuszczone włosy. W związku z tym kroje sukien monarchiń mogły podążać za aktualną modą. Z nielicznych zachowanych portretów oraz relacji pisemnych wiemy, że były to stroje uszyte z drogich tkanin (na przykład srebrnolitych), przeważnie ozdobionych licznymi klejnotami” – pisze Monika Przypkowska w książce towarzyszącej wystawie „Niech nas widzą!”.
Wśród polskich dam francuski szyk spopularyzowały pochodzące z Francji królowe: Ludwika Maria i Maria Kazimiera. W książce „O modach i strojach” autorstwa Małgorzaty Możdżyńskiej-Nawotki czytamy: „Przybyła do Polski w 1646 roku królowa Ludwika Maria oceniła, że Polki ubierają się według mody sprzed piętnastu lat. […] Polskie panie szybko zaczęły naśladować stroje królowej i jej dworek, a Ludwika Maria przyczyniła się do propagowania francuskiej mody, osobiście zamawiając tkaniny, dodatki i ubiory dla swoich polskich dworek oraz patronując ich krawieckiej metamorfozie”.
Synonimem luksusu i pozycji społecznej, także na dworze polskim, były ręcznie wykonane jedwabne koronki. Za czasów panowania Stanisława Augusta używano ich do ozdoby zarówno kobiecych, jak i męskich strojów, a polskie arystokratki potrafiły wydawać na nie fortunę. Zofia z Sieniawskich Denhoffowa, córka chrzestna króla Augusta II Mocnego, sprzedała pałac w Warszawie, by kupić „szczególnie piękny” zestaw francuskich koronek.
Polskie monarchinie i arystokratki, owszem, podążały za aktualnymi modami, ale często, ze względów praktycznych, estetycznych lub ekonomicznych, dokonywały w strojach pewnych uproszczeń. Nie zawsze też w kwestiach stylu Polki oglądały się na Paryż.
Na portrecie autorstwa Marcella Bacciarellego, z 1757 roku, księżna Izabela z Czartoryskich Lubomirska ma na sobie suknię składającą się z usztywnionego fiszbinami stanika bez rękawów i drapowanej na biodrach spódnicy, która najpierw pojawiła się w Anglii, a dopiero potem we Francji.
Izabela z Czartoryskich Lubomirska w stroju ślubnym inspirowanym modą angielską. Obraz pędzla Marcella Bacciarellego. (Fot. Agnieszka Indyk/Muzeum Pałacu Króla Jana III w Wilanowie)
Wiele z wylansowanych przez monarchinie trendów przetrwało do dzisiaj. Obok wspomnianej już białej koszuli i ozdobnych koronek trzeba wymienić gorset, którego popularyzację w kulturze Zachodu przypisuje się Katarzynie Medycejskiej. Jej synowa, Maria Medycejska, wprowadziła do mody przypominający aureolę biały, szeroki, sztywny kołnierz wykonany z weneckiej koronki, który znamy w wersji opadającej na ramiona.
Zwyczaj noszenia białej sukni ślubnej to zasługa królowej Wiktorii, która w dniu swojego ślubu z księciem Albertem w 1840 roku zdecydowała się odejść od tradycji nakazującej pannom młodym zakładanie najlepszej sukni w ciemnym, praktycznym kolorze.
Suknia ślubna królowej Wiktorii, która zapoczątkowała tradycję noszenia bieli przez panny młode. (Fot. Samir Hussein/Getty Images)
Podobnie jak dzisiaj, w okresie panowania dynastii królewskich w Europie, nowe style kształtowały się pod wpływem aktualnych wydarzeń i prowadzonej polityki. We Francji moda na ozdabianie damskich i męskich strojów wstążkami była bezpośrednim następstwem wydanego przez króla aktu prawnego ograniczającego użycie galonów – plecionych tasiemek wykonanych ze złotych lub srebrnych nici.
Suknia ślubna królowej Wiktorii, która zapoczątkowała tradycję noszenia bieli przez panny młode. (Fot. Heritage Images/Getty Images)
Czasem nowy trend nie powstawał z chęci odświeżenia wizerunku monarchii, lecz z potrzeby ukrycia czegoś przed wzrokiem publiczności. Tak było w przypadku naszyjnika typu choker, który do mody wszedł dlatego, że królowa Aleksandra, używając ciasno zawiązanych aksamitnych wstążek, chciała dyskretnie zakryć niewielką bliznę na szyi.
Chcąc ukryć niewielką bliznę na szyi, królowa Aleksandra pojawiała się publicznie w ciasno zapiętych naszyjnikach. (Fot. Hulton Archive/Getty Images)
Pierwsza wojna światowa zapoczątkowała schyłek wielkich europejskich monarchii. W wielu krajach tytuły arystokratyczne zniesiono, a tam, gdzie przetrwały, rodziny królewskie i arystokraci przestali ubierać się w sposób wyraźnie odróżniający ich od reszty społeczeństwa i zaczęli hołdować zasadzie cichego luksusu. Mimo zmiany stylu w XX i XXI wieku monarchinie nadal uznawano za ikony ponadczasowego stylu.
. Podczas nieformalnych wyjść królowa Elżbieta II często wybierała jedwabne chusty, które wiązała pod brodą. Fot. Tim Graham/Getty Images)
Styl królowej Elżbiety II, najdłużej panującej monarchini w historii, wielokrotnie inspirował projektantów. Będzie można się o tym przekonać w kwietniu 2026 roku, kiedy w Pałacu Buckingham ruszy wystawa „Queen Elizabeth II: Her Life in Style” – największa w historii ekspozycja poświęcona garderobie noszonej przez brytyjską monarchinię.
Na oficjalne uroczystości księżna Walii często sięga po stylizacje w odcieniu royal blue (królewski błękit). Fot. Max Mumby/Indigo/Getty Images)
Ikoną współczesnej mody brytyjskiej od ponad dekady pozostaje też żona następcy brytyjskiego tronu, Catherine, księżna Walii. Wystarczy wspomnieć o zjawisku nazwanym „efektem Kate”. Ubrania i dodatki, w których księżna pojawia się publicznie, natychmiast znikają z półek, często w ciągu zaledwie kilku godzin.
Koszula, spodnie, gorset, baskinka Robert Czerwik, podwójny pierścień Orska. (Fot. Weronika Kosińska, stylizacja Stefania Lazar, makijaż i fryzury Aneta Kacprzak)
Koszula Ania Kuczyńska, koronkowy top Gina Tricot/Zalando.Pl, płaszcz, spodnie Jarosław Ewert, naszyjnik w postaci kolczyka Bimba Y Lola, półbuty Balagan. (Fot. Weronika Kosińska, stylizacja Stefania Lazar, makijaż i fryzury Aneta Kacprzak)
Koszula Jarosław Ewert, kolczyki serca Cacko,sygnety Anna Samkow, rajstopy Calzedonia, kozaki Vanda Novak. (Fot. Weronika Kosińska, stylizacja Stefania Lazar, makijaż i fryzury Aneta Kacprzak)
Koszula Ania Kuczyńska, kryształ Swarovski, perły, kołnierz Anna Samkow, naszyjnik ze strasem H&M Studio Holiday 2025. (Fot. Weronika Kosińska, stylizacja Stefania Lazar, makijaż i fryzury Aneta Kacprzak)
Naszyjnik Swarovski, rękawiczki Mito Concept Warsaw, spódnica, baskinka Wasalaa, rajstopy Gabriella. (Fot. Weronika Kosińska, stylizacja Stefania Lazar, makijaż i fryzury Aneta Kacprzak)
Koszula z krawatem, spódnica z baskinką Le Petit Trou, kolczyk z perłą Anna Samkow, rajstopy Calzedonia, baletki z kwiatkiem Chylak. (Fot. Weronika Kosińska, stylizacja Stefania Lazar, makijaż i fryzury Aneta Kacprzak)