W słowiańskiej wyobraźni istniały potężne kobiece figury o wielowymiarowej i czasem trudnej do zrozumienia sile. Uśmiercały i dawały nowe życie, uczyły i testowały, miały w sobie światło i ciemność. Dziś możemy czytać je jako archetypy kobiecej energii, która łączy w sobie wiele pozornie sprzecznych aspektów – kruchość i odporność, potrzebę bliskości i poszukiwanie samotności, zgodę na przemijanie i gotowość do zaczynania od nowa.
W słowiańskich wierzeniach kobieca energia była silnie związana z naturą i cyklem życia. Boginie łączyły w sobie grozę i opiekuńczość, surowość i czułość, śmierć i życie. Nie były bierne – rodziły, karmiły, poddawały próbie, odmieniały. Stały na straży rytmu świata i zmiany etapów – wiosny, zimy, narodzin i przemijania.
Chociaż wraz z nadejściem chrześcijaństwa wiele dawnych wierzeń zostało wypartych lub zniekształconych, ich echo przetrwało w folklorze ludowym i zwyczajach, które pielęgnujemy do dziś. Na myśl przychodzi choćby coroczne topienie Marzanny, które ma symbolicznie pożegnać zimę i śmierć, a zaprosić do nowe życie i wiosenne odrodzenie.
W podobny sposób w pieśniach, obrzędach i baśniach przetrwały inne kobiece figury – strażniczki przejścia, opiekunki ziemi, przewodniczki inicjacji. Dziś możemy patrzeć na nie nie tylko jak na postacie z dawnych wierzeń, lecz także jak na archetypy energii, które wciąż w nas pracują – gdy budujemy, gdy kończymy, gdy przechodzimy próbę i gdy zaczynamy od nowa.
Test opracowany na podstawie: Michał Kuźniar, „Mokosz i kult ziemi”, Mitologika.pl [dostęp: 12.02.2026]; Michał Kuźniar, „Marzanna – śmierć i odrodzenie”, Mitologika.pl [dostęp: 12.02.2026]; Michał Kuźniar, „Baba Jaga”, Mitologika.pl [dostęp: 12.02.2026].