Autopromocja
WOS 6 - 1200
WOS 6 - 1200
  1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Książki
  4. >
  5. Książki na złamane serce. 5 tytułów, które przyniosą odrobinę ukojenia po rozstaniu

Książki na złamane serce. 5 tytułów, które przyniosą odrobinę ukojenia po rozstaniu

(Fot. Tara Moore)
(Fot. Tara Moore)
Po rozstaniu trudno uwierzyć, że ból kiedyś zelżeje. Gdy emocje są zbyt głośne, a myśli ciągle krążą wokół tego samego „dlaczego?”, najlepiej znaleźć ukojenie w dobrej książce. Wybrałam pięć, które nie obiecują cudów, ale oferują poczucie zrozumienia, nadzieję na lepsze jutro, odrobinę humoru, a przede wszystkim – czułe towarzystwo w trudnym czasie. W końcu „serce przestaje boleć, jak je zająć kimś innym albo książki czytać”.

„Jak uleczyć złamane serce”, Paul McKenna, Hugh Willbourn

Choć ten tytuł brzmi jak obietnica szybkiego rozwiązania, uczciwie muszę uprzedzić, że tak nie jest. Czeka cię trochę pracy, ale będzie warto, a lektura tej książki to idealny pierwszy krok, jeśli chcesz poczuć sprawczość. McKenna i Willbourn łączą w niej teorię z praktyką, by pomóc ci nie tylko zrozumieć, co dzieje się z tobą po rozstaniu, lecz także – jak je przetrwać. Oferują przy tym rzetelne, psychologiczne spojrzenie na mechanizmy żałoby po związku, powracające obsesyjne myśli, poczucie odrzucenia i emocjonalne uzależnienie od byłego partnera, jak również ćwiczenia, które wspierają w odzyskaniu wewnętrznej równowagi i stopniowym wychodzeniu z mentalnego impasu. Pamiętaj, że choć nie mamy kontroli nad czyimiś decyzjami, możemy nauczyć się troszczyć o siebie i odbudować poczucie własnej wartości na nowo.

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

Czytaj także: Najpiękniejsze książki o nieszczęśliwej miłości. 7 tytułów, które złamią ci serce

„Nigdy nie jest za późno. Jak czerpać siłę z przeciwności losu”, Pema Chödrön

Gdy grunt usuwa ci się pod nogami, z odsieczą przybywa buddyjska mniszka Pema Chödrön. Jej książka „Nigdy nie jest za późno” nie skupia się bezpośrednio na złamanym sercu czy rozstaniu, ale na bólu i cierpieniu, które są z nim nieodłącznie związane. Autorka nie próbuje przy tym pocieszać na siłę ani oswajać cierpienia banałem – pisze za to, jak z nim żyć, kiedy nie da się go ominąć. Czerpiąc z nauk buddyjskich i codziennych ludzkich doświadczeń, pokazuje, że trudne emocje nie są czymś, co trzeba natychmiast „naprawiać”. Zamiast tego uczy zgody na kruchość – własną i cudzą – a także zachęca do akceptacji bólu. W końcu jest on częścią życia, a kiedy przestajemy z nim walczyć, zaczyna tracić swoją niszczącą siłę. Wydaje ci się to niemożliwe? Tym bardziej powinnaś sięgnąć po tę pozycję.

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

„Szkoła żon”, Magdalena Witkiewicz

Julia jest świeżo po rozwodzie, Jadwiga dawno przestała wierzyć w siebie, Marta jest zmęczona codzienną gonitwą, a młodziutka Michalina żyje w cieniu miłości swojego życia? Co je łączy? Każda z nich wiedzie życie, które zupełnie nie spełnia jej oczekiwań. Czy trzy tygodnie w szkole żon – ekskluzywnym spa, gdzie kobiety na nowo odkrywają, kim są – wystarczą, by bohaterki nauczyły się mówić „tak” swoim pragnieniom i „nie” oczekiwaniom świata? Magdalena Witkiewicz stworzyła lekko feministyczną, pełną humoru i scen erotycznych książkę, która pod lekką narracją kryje opowieść o samotności, rozczarowaniu, emocjonalnym wypaleniu i tym, co zostaje, gdy opadają oczekiwania. Autorka nie bagatelizuje bólu, ale też nie pozwala mu dominować fabuły. Dlaczego ukoi twoje złamane serce? Bo pokazuje, że rozstanie nie jest końcem twojej historii, a wręcz przeciwnie – czasem bywa początkiem odzyskiwania siebie.

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

Czytaj także: Poruszą do głębi i pozostawią ślad w sercu. Oto książki „wyciskacze łez”

„Jedz, módl się, kochaj”, Elizabeth Gilbert

Ta pozycja to już niemal klasyka literatury „po przejściach”. Elizabeth Gilbert, bez wstydu i autocenzury, opisuje własny kryzys i drogę, którą przebyła – przede wszystkim w głąb siebie. Autorka, po trudnym rozwodzie, ciężkiej depresji i miłosnym rozstaniu, wyrusza w podróż śladami włoskiej kuchni, zgłębia duchowość w Indiach i otwiera się na nowe relacje w Indonezji, by odkryć, czego naprawdę pragnie od życia. Uczy się samotności, słuchania własnych potrzeb i redefiniowania szczęścia – nas zaprasza do tego samego. To ciepłe, pełne smaków, humoru i wzruszenia przypomnienie, że gdy się rozsypiesz, potem możesz z tych kawałków zbudować coś nowego, jeszcze piękniejszego i bardziej prawdziwego. Nie ma jednej recepty na życie czy miłość – i to jest w tym najlepsze.

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

„Funny Story”, Emily Henry

Jeśli szukasz książki, która jednocześnie rozbawi, wzruszy i wciągnie po uszy, a przy tym przypomni, że nawet najbardziej bolesne rozstanie nie musi oznaczać końca świata, sięgnij po „Funny Story” Emily Henry. Autorka ma wyjątkowy talent do opowiadania o trudnych sprawach w sposób, który nie przytłacza, ale nie jest powierzchowny. Historia zaczyna się od złamanego serca: porzucona tuż przed ślubem Daphne traci nie tylko partnera, lecz także poczucie stabilności i dach nad głową. Zmuszona do zamieszkania z Milesem, byłym chłopakiem Petry, kobiety, dla której zostawił ją narzeczony, wpada na szalony pomysł. A gdyby tak poszli na ślub byłych partnerów razem – jako para? Jak można się domyślić, to, co miało być niewinną grą pozorów, szybko zaczyna prowadzić w zupełnie nieoczekiwanym kierunku.

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

Czytaj także: Historie miłości tak potężnej, że przetrwa wszystko. 6 książek dla romantyczek, które szukają prawdziwych emocji

Share on Facebook Send on Messenger Share by email
Autopromocja
Autopromocja

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE