Wysoka wrażliwość ujawnia się już we wczesnym dzieciństwie. Niestety rodzicom i opiekunom często brakuje zarówno wiedzy, jak i empatii, aby ją rozpoznać. W rezultacie zamiast niezbędnego wsparcia wysoko wrażliwe dzieci otrzymują łatkę „niezahartowanych”, „przewrażliwionych”, a nawet „rozpieszczonych” czy „dramatyzujących dla uwagi”. Tymczasem takie podejście nie tylko pogarsza sytuację, ale może także mieć negatywny wpływ na ich zdrowie psychiczne w przyszłości.
Wysoka wrażliwość w literaturze funkcjonuje pod pojęciem wrażliwości przetwarzania sensorycznego (ang. Sensory Processing Sensitivity). Według większości badaczy jest to cecha temperamentu, a zatem obecna od urodzenia i uwarunkowana biologicznie. Szacuje się, że występuje u około 15–20 procent populacji. Jej charakterystycznymi przejawami są m.in.:
- głęboka emocjonalność,
- wysoka reaktywność układu nerwowego,
- wysoka wrażliwość sensoryczna.
W ostatnich latach termin „wysoka wrażliwość” zrobił niewątpliwą „karierę” w publikacjach popularnonaukowych i poradnikowych. Mogłoby się wydawać, że skoro temat został już tak szeroko opisany, nie ma w nim istotnych luk. Niesłusznie.
Wiiększość autorów zajmujących się wysoką wrażliwością skupia się niemal wyłącznie na dorosłych. A przecież wysoka wrażliwość daje o sobie znać już we wczesnym dzieciństwie. Co więcej, to właśnie najmłodsi mogą być najbardziej narażeni na trudności i emocjonalny ciężar z nią związany. Dlaczego?
- nie są w stanie nazwać ani w pełni zrozumieć swoich doświadczeń,
- nie potrafią samodzielnie zadbać o granice emocjonalne i sensoryczne,
- częściej są traktowane niepoważnie, a ich trudności bagatelizowane.
Niżej znajdziesz dwa sygnały, które zdaniem amerykańskiego psychologa Marka Traversa mogą świadczyć o tym, że dziecko doświadcza świata intensywniej niż jego rówieśnicy i potrzebuje szczególnej uważności ze strony dorosłych.
Płacz po upadku czy zgubieniu ulubionego misia to zupełnie normalna reakcja większości dzieci. Problem zaczyna się jednak, gdy nawet drobne, nieprzyjemne wydarzenie sprawia, że maluch wpada w emocjonalną spiralę i nie potrafi się uspokoić przez długie godziny. To może być sygnał, że buzują w nim uczucia silniejsze niż u jego rówieśników.
Inne oznaki, że twoje dziecko może wyróżniać głęboka emocjonalność, to:
- długo utrzymujące się napięcie emocjonalne po drobnych niepowodzeniach,
- silne przeżywanie smutku lub lęku w sytuacjach konfliktowych,
- większa wrażliwość na informacje zwrotne – nawet życzliwa uwaga może być odbierana bardzo osobiście,
- wysoki niepokój towarzyszący kontaktom z innymi.
Warto również podkreślić, że dzieci wysoko wrażliwe reagują intensywniej zarówno na bodźce negatywne, jak i pozytywne. Trudne do okiełznania emocje może wzbudzić w nich nie tylko konflikt czy rozczarowanie, ale także koncert ulubionego zespołu czy samo oczekiwanie na prezenty gwiazdkowe. Takie dzieci po prostu czują więcej – i często nie mają jeszcze narzędzi, by samodzielnie sobie z tym poradzić.
Wsparcie rodziców i opiekunów jest w ich przypadku kluczowe – to ono pomaga dziecku stopniowo uczyć się regulowania emocji i bezpiecznego funkcjonowania w świecie pełnym bodźców.
Travers ostrzega:
„Badania pokazują również, że wysoki poziom wrażliwości emocjonalnej jest powiązany z problemami internalizacyjnymi – takimi jak lęk czy depresja – szczególnie w środowiskach, w których brakuje wsparcia lub wrażliwości ze strony rodziców”.
Zabawa na podwórku pełnym krzyczących dzieci, przyjęcie urodzinowe kolegi z klasy czy wycieczka szkolna nie wywołują u twojego dziecka ekscytacji, ale stres i lęk? To może być oznaka wysokiej wrażliwości.
Travers powołuje się na badanie z 2025 roku, które potwierdziło, że wysoko wrażliwe dzieci wykazują podwyższoną reaktywność sensoryczną. W skrócie oznacza to, że reagują intensywniej na bodźce zmysłowe – dźwięki, światło, dotyk czy zapachy. W rezultacie otoczenie, które dla innych jest po prostu głośne, chaotyczne czy męczące, dla nich staje się niemal nie do wytrzymania.
Ekspert tłumaczy:
„Te dzieci nie tylko zauważają więcej szczegółów – ich układ nerwowy jest zaprogramowany tak, by reagować na nie intensywniej. W efekcie środowiska pełne nieprzewidywalnych lub intensywnych bodźców mogą uruchamiać reakcje stresowe, które z zewnątrz wyglądają jak napady złości lub wycofanie”.
Oto inne przykładowe reakcje i zachowania dzieci wysoko wrażliwych:
- głośne dźwięki wywołują u nich panikę,
- zapachy i smaki kojarzone z przeszłością uruchamiają silne emocje,
- metki w ubraniach lub określona faktura tkanin powodują wyraźny dyskomfort,
- wybierają cichą zabawę w samotności lub w małym gronie.
Uwaga! Wysoka wrażliwość to nie zaburzenie ani „faza”, ale cecha temperamentu. Nauka jasno pokazuje, że nie jest to również wada – dzięki zrozumieniu i wsparciu wysoka wrażliwość może stać się jedną z największych supermocy twojego dziecka.
Emerytowany profesor pediatrii i psychiatrii na Uniwersytecie Kalifornijskim, dr W. Thomas Boyce, uważa, że wszystkie dzieci można umieścić w pewnym punkcie na skali między dwoma typami: storczykami i mniszkami lekarskimi.
Dzieci wysoko wrażliwe to storczyki. Ich układ nerwowy silniej reaguje na stres, emocje i bodźce sensoryczne. Jeśli przez długi czas przebywają w nieprzewidywalnym i chaotycznym środowisku, a na dodatek brakuje im wsparcia – mogą zacząć zmagać się z lękiem, wycofaniem i innymi problemami ze zdrowiem psychicznym. Jeśli jednak dorastają w bezpiecznym, opartym na jasnej strukturze i empatii otoczeniu, rozkwitają i mogą w pełni wykorzystać swoje dary, takie jak wrażliwość, kreatywność czy dociekliwość.
Mniszki lekarskie są bardziej odporne psychicznie i wykazują umiarkowane reakcje stresowe, dzięki czemu łatwiej dostosowują się do różnych warunków.. Oczywiście mniszki także czują i reagują na stres, ale rzadziej doświadczają długotrwałego przeciążenia układu nerwowego i szybciej wracają do równowagi.
Zrozumienie, czy twojemu dziecku bliżej do storczyka czy do mniszka, sprawi, że będziesz w stanie efektywniej je wspierać.
Oto trzy ważne elementy wychowania wysoko wrażliwego dziecka:
- tworzenie jasnych struktur i przewidywalnych planów,
- szanowanie tzw. progów sensorycznych, czyli wrażliwości dziecka na hałas, światło, dotyk i intensywne emocje,
- nieumniejszanie uczuć dziecka. Zamiast zawstydzających komunikatów w stylu „Jesteś przewrażliwiona”, „musisz się zahartować” – warto powiedzieć: „Widzę, że to jest dla ciebie trudne” i pomóc mu nazwać to, co czuje i czego w tym momencie potrzebuje.
Pamiętaj, że twoją rolą nie jest ochrona dziecka przed całym światem, bo to niemożliwe. W życiu każdego z nas pojawiają się wyzwania i trudne chwile. Wsparcie polega przede wszystkim na uczeniu go, jak regulować napięcie i stawiać zdrowe granice.
Artykuł ma charakter wyłącznie informacyjny i edukacyjny. Nie zastępuje konsultacji z wykwalifikowanym specjalistą. W przypadku problemów emocjonalnych, psychicznych lub trudności w codziennym funkcjonowaniu zalecamy kontakt z psychologiem, terapeutą lub lekarzem.
Tekst opracowany z wykorzystaniem: Mark Travers, „2 Signs You’re Raising An Over-Sensitive Child, By A Psychologist”, opublikowanego w serwisie Forbes.com) [dostęp: 10.02.2026].