Długo nie przywiązywałyśmy do tego większej wagi. Szalik miał grzać. Dziś jego sposób wiązania zdradza więcej niż się wydaje — zwłaszcza jeśli chcesz uchodzić za osobę „na czasie” i odporną na modowe gafy pokolenia millenialsów.
Okazuje się, że nie tylko miejsce przedziałka (na środku vs na boku), krój dżinsów (rurki vs dzwony) czy długość skarpetek (stopki albo do połowy łydki) zdradzają, do którego pokolenia przynależysz. Na celowniku znalazły się teraz... szaliki.
Co mówi o tobie twój szalik?
Dyskusja o tym, jak powinno się dziś nosić szalik, rozgorzała głównie w mediach społecznościowych. Na TikToku i Instagramie roi się od poradników typu „Do’s and Don’ts of Scarves”, a użytkowniczki w wieku dwudziestu kilku lat nie zostawiają suchej nitki na milenialsach, którzy wciąż wiążą szalik „po staremu”: złożony na pół, przeciągnięty przez pętlę. Za bardziej szykowne uchodzi nonszalanckie przewiązanie szalika z przodu – raz wokół szyi, bez przeciągania końców. Jeszcze lepiej, jeśli jeden z nich nonszalancko zwisa z przodu, a drugi z tyłu. Najbardziej cool jest za to noszenie szalika na głowie w stylu „babuszki”.
„Przestarzały” i bardziej „młody” sposób wiązania szalików (fot. Spotlight)
Na czarnej liście znalazł się też dobrze znany komin – czyli tzw. „infinity scarf”. Jeszcze dekadę temu był modowym must-have każdej studentki z blogiem, dziś symbolizuje modową stagnację.
Najmodniejszy szalik 2026 roku
Co nosi się zamiast? Trójkątne szaliki. To właśnie one zyskały status najświeższego dodatku sezonu. Do trendu dołączyły zarówno marki luksusowe, jak Jacquemus, jak i sieciówki pokroju Zary czy COS. Projektantka tej ostatniej marki, Karin Gustafsson, przyznała, że bestsellerowy trójkątny model zniknął z magazynów więcej niż raz – a kupują go osoby wszystkich płci i w różnym wieku. Widać więc, że choć spór toczy się wokół wieku, sam trend jest demokratyczny – pod warunkiem, że potrafisz go dobrze wystylizować.
Trójkątny szalik to ostatni krzyk mody (fot. Spotlight)
Dlaczego akurat szalik stał się nową modową linią frontu? Jak tłumaczy Emma Lawrie, konsultantka ds. dodatków w firmie prognozującej trendy WGSN, to jeden z nielicznych elementów garderoby, które mimo inflacji wciąż pozostają względnie przystępne cenowo. Można go kupić wielkiego nadszarpywania budżetu albo nawet wydziergać samodzielnie, a efekt jest natychmiastowy – wystarczy żywy kolor, ciekawy splot lub niestandardowy sposób wiązania, by tchnąć nowe życie w starą kurtkę.
– Szalik pozwala dodać stylizacji koloru i charakteru – mówi Lawrie dla dziennika „The New York Times”. – Nie trzeba zmieniać całego płaszcza, żeby poczuć się modniej.
Ona sama kupiła trójkątny szalik już w zeszłym roku.
Szalikowy savoir-vivre na zimę 2026
Nie musisz rezygnować z ulubionego sposobu wiązania, jeśli dobrze się w nim czujesz, ale warto mieć świadomość, że dziś nawet szalik to komunikat. Chcesz wyglądać jak ze zdjęć mody ulicznej w Nowym Jorku? Postaw na trójkątną formę w mocnym kolorze, zarzuconą jak chustę. A jeśli jesteś wierna klasycznemu „przeciąganiu przez pętelkę” – twoja sprawa. Najważniejsze, żeby w szyję było ciepło!