Uśmiechy, komplementy, miłe rozmowy – w teorii dzień był naprawdę udany, a mimo to po powrocie do domu czujesz, jakby twój poziom energii szorowała o dno? Jeśli nie chcesz znów wczołgiwać się do łóżka ostatkiem sił, możesz działać zawczasu. Oto kilka sprawdzonych sposobów, które pozwolą introwertykom dotrzymać kroku pędzącemu światu.
Wokół introwersji narosło wiele niedopowiedzeń i mitów. Zwykle wyobrażamy sobie osoby introwertyczne jako skrajnie nieśmiałe, czerwieniące się na myśl o każdym kontakcie z drugim człowiekiem i skłonne do zaszywania się w swoich czterech ścianach, jak najdalej od cywilizacji. Z drugiej strony coraz częściej przypisuje się im też pozytywne cechy, takie jak skupienie, opanowanie czy empatia. Tymczasem rzeczywistość jest o wiele bardziej złożona. Pojęcie introwersji po raz pierwszy opisał Carl Gustav Jung w 1921 roku. Rozumiał ją jako skłonność do kierowania uwagi do wewnątrz – ku ideom, emocjom i osobistym doświadczeniom. Ekstrawertycy natomiast koncentrują się raczej na innych ludziach i świecie zewnętrznym. Warto jednak pamiętać, że rzadko spotykamy ludzi, którzy idealnie wpisują się w któryś z tych typów. Nie jest to sztywna dychotomia, lecz spektrum. Dlatego mówi się dziś na przykład o „dzikich introwertykach” czy ambiwertykach. Większość z nas znajduje się gdzieś pomiędzy tymi biegunami, a nie dokładnie na jednym z ich krańców.
W rozmowach o tym zjawisku często pojawia się także metafora „baterii społecznej”. Każdy z nas zużywa ją podczas interakcji z innymi, ale u introwertyków dzieje się to szybciej niż u ekstrawertyków. Badania pokazują, że nawet największe dusze towarzystwa po dwóch–trzech godzinach intensywnego spotkania zaczynają odczuwać zmęczenie. Różni nas więc przede wszystkim tempo tego procesu i jego intensywność.
Jesteś introwertyczką i gdybyś tylko mogła, najchętniej nie wychodziłabyś z domu bez „powerbanka”? Amerykański psycholog Mark Travers podpowiada na portalu „Forbesa”, co możesz zrobić, aby sytuacje społeczne nie rozładowywały twojej „baterii” do zera. Oczywiście zapewne nadal będziesz mieć do czynienia z rzeczami, które drenują introwertyków z energii – niektórych scenariuszy po prostu trudno jest uniknąć. Zawsze można jednak lepiej się do nich przygotować, aby wyjść z „opresji” obronną ręką. Oto trzy cenne wskazówki:
1. Zaplanuj czas tylko dla siebie
Jeśli wiesz, że czeka cię rodzinna impreza, służbowa delegacja czy wyjście na miasto w dużym gronie znajomych, zadbaj o to, by wieczorem albo następnego dnia mieć w kalendarzu przestrzeń tylko dla siebie. Odpoczynek w pojedynkę, spędzony na tym, co naprawdę sprawia ci przyjemność lub zwyczajnie na przebywaniu sam na sam ze swoimi myślami, pomoże ci z powrotem wrócić do formy. Zawsze mierz siły na zamiary i nie upychaj w swoim grafiku zbyt wielu zobowiązań.
2. Wchodź w znaczące interakcje
Często bywa tak, że introwertycy męczą się przy small talku i powierzchownych rozmowach. Co innego głębokie, sensowne dyskusje i wspólnie spędzony jakościowy czas – z takich spotkań potrafią czerpać prawdziwą radość. Okazję do tego typu kontaktów możesz znaleźć na przykład w klubach książkowych czy na warsztatach z rękodzieła. Poszukaj w swojej okolicy społeczności, w których poczujesz się jak ryba w wodzie.
To, że jesteś introwertyczką, nie oznacza, że służy ci samotność i zamykanie się na cztery spusty. Jak zauważa Travers, introwertycy, którzy angażują się w aktywności społeczne, mają wyższe poczucie własnej wartości niż ci, którzy tego unikają.
Czytaj także: Co cię osłabia, co dodaje sił? Jak dbać o codzienną energię, by nie rozładować baterii?
3. Uważnie obserwuj swoje reakcje
Bądź dla siebie samej jak otwarta księga. Aby dobrze gospodarować energią, musisz wiedzieć, które sytuacje najbardziej cię wyczerpują i po jakim czasie zmęczenie zaczyna dawać o sobie znać. To, czy utrzymasz dobrą formę przez dwie czy pięć godzin w zatłoczonym i głośnym miejscu, jest bardzo indywidualną sprawą. Pamiętaj też, że nie chodzi o to, by przykleić sobie etykietkę „lękliwej” czy „nieprzystosowanej” i używać jej jako wygodnej wymówki, gdy ktoś wyjdzie z propozycją spotkania. Celem jest lepsze zrozumienie swojej osobowości – a ta składa się przecież z wielu różnych elementów. Cichość czy wycofanie mogą występować nie tylko w różnym natężeniu, lecz także w połączeniu z innymi cechami, które znacząco modyfikują zachowanie i sposób postrzegania świata. Gdy dobrze poznasz swoje preferencje, łatwiej dopasujesz sposób spędzania czasu do własnych potrzeb i możliwości.
Artykuł opracowany na podstawie: Mark Travers, „1 Way For Introverts To Measure Their ‘Social Battery’”, forbes.com [dostęp: 09.02.2026]