Autopromocja
1200300
1200300
  1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Filmy
  4. >
  5. Ten wybitny komediodramat oczarował nawet najbardziej surowych krytyków. Oscarowy hit jest już na Netflixie

Ten wybitny komediodramat oczarował nawet najbardziej surowych krytyków. Oscarowy hit jest już na Netflixie

(Fot. Seacia Pavao, mat. prasowe Focus Features)
(Fot. Seacia Pavao, mat. prasowe Focus Features)
Są takie filmy, które nie potrzebują wielkiej promocji ani głośnych haseł. Wystarczy, że obejrzą je krytycy – a potem trudno już znaleźć kogoś, kto nie mówi o nich z zachwytem. Ten tytuł zaraz po premierze został okrzyknięty jednym z najpiękniejszych i najbardziej poruszających produkcji ostatnich lat. Teraz jest wreszcie dostępny w ofercie Netflixa. Jeśli więc szukasz filmu, który jednocześnie wzrusza, bawi i zostaje w głowie na długo po napisach końcowych – to właśnie jest coś dla ciebie.

Ten kameralny komediodramat od momentu premiery zbierał niemal jednogłośne pochwały. Krytycy, którzy na co dzień są wyjątkowo surowi, tym razem mówili jednym głosem. „Film idealny” – pisał Michał Oleszczyk. Karolina Korwin Piotrowska nie kryła emocji: „Dawno nie widziałam czegoś tak dobrego”. Jacek Sobczyński zwracał uwagę na scenariusz: „Nie pamiętam, kiedy ostatni raz słyszałem w kinie tyle wspaniałych dialogów”.

W wielu recenzjach powtarza się jedno słowo: magia. Bartek Czartoryski ujął to najprościej: „Chyba trochę tęskniłem za dobrze napisanym, rozleniwiającym (ale nie leniwym, bynajmniej!) kinem o, po prostu, ludziach”.

Krytycy zachwyceni – film, który łączy humor i wzruszenie

Mowa o filmie „Przesilenie zimowe”, którego akcja przenosi nas do zimy 1970 roku, do elitarnej szkoły z internatem w Nowej Anglii. Gdy większość uczniów wyjeżdża na święta, na kampusie zostaje tylko garstka „niechcianych” – tych, którzy nie mają dokąd wrócić. Opiekę nad nimi sprawuje nielubiany, zrzędliwy nauczyciel historii, Paul Hunham. Po kilku dniach zostaje już tylko jeden uczeń – zbuntowany piętnastolatek Angus – oraz Mary, szkolna kucharka pogrążona w żałobie po synu poległym w Wietnamie. Ta trójka, zupełnie przypadkowo, tworzy kruchą, nieoczywistą wspólnotę. Przez dwa zaśnieżone tygodnie uczą się czegoś, czego nie da się znaleźć w żadnym podręczniku: że przeszłość nie musi definiować przyszłości.

Tomasz Raczek pisał o filmie jako o „bardzo tradycyjnie zrealizowanym, świątecznym obrazie, który łagodnie pokazuje każdemu z bohaterów światełko w tunelu”. Właśnie ta łagodność okazuje się jego największą siłą. To kino, które nie epatuje dramatem i nie gra na łatwych emocjach, ale pozwala widzowi po prostu pobyć z bohaterami.

Oscarowa obsada i wyjątkowe role, które trzeba zobaczyć

Ogromną część sukcesu filmu krytycy przypisują aktorom. W centrum historii znajduje się wybitna rola Paula Giamattiego, czyli antypatycznego, surowego nauczyciela, który pod grubą warstwą ironii i zgryźliwości skrywa samotność i żal. Obok niego błyszczy nagrodzona Oscarem Da’Vine Joy Randolph. Prawdziwym odkryciem okazał się Dominic Sessa, dla którego była to pierwsza rola w życiu. Krytycy podkreślali jego naturalność i emocjonalną prawdę, a więc coś, czego nie da się nauczyć na żadnym kursie aktorskim.

Da’Vine Joy Randolph, Paul Giamatti i Dominic Sessa w filmie „Przesilenie zimowe”. (Fot. Seacia Pavao, mat. prasowe Focus Features) Da’Vine Joy Randolph, Paul Giamatti i Dominic Sessa w filmie „Przesilenie zimowe”. (Fot. Seacia Pavao, mat. prasowe Focus Features)

Za kamerą stanął Alexander Payne, twórca znany z czułego, empatycznego spojrzenia na ludzi. Tym razem zaproponował historię rozmyślnie niedzisiejszą – spokojną, opartą na dialogach i relacjach, a nie na fabularnych fajerwerkach. Jak pisał redaktor naczelny portalu Filmweb, Łukasz Muszyński: „Ładny film o życiu i ludziach. Raz zabawny, raz smutny. Miło się ogrzać w jego cieple”.

„Przesilenie zimowe” w końcu na Netflixie

Przez wiele miesięcy dla wielu osób był to tytuł „do nadrobienia”, polecany szeptem i zapisywany na listach najlepszych filmów ostatnich lat. Pod koniec lutego wreszcie trafił do biblioteki Netflixa, dzięki czemu można obejrzeć go w domowym zaciszu. Jeśli więc masz ochotę na kino, które nie tylko bawi i wzrusza, ale też zostawia po sobie ciche, dobre emocje – ten film zdecydowanie zasługuje na twoją uwagę.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email
Autopromocja
Autopromocja

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE