Autopromocja
1200300
1200300
  1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Kultura
  4. >
  5. Catherine O’Hara z pośmiertną nagrodą. „Pokazała, że można być geniuszem i jednocześnie być życzliwym”

Catherine O’Hara z pośmiertną nagrodą. „Pokazała, że można być geniuszem i jednocześnie być życzliwym”

(Fot. Frazer Harrison/Getty Images)
(Fot. Frazer Harrison/Getty Images)
Za nami gala wręczenia Nagród Aktorskich (Actor Awards). Nie obyło się bez wzruszeń. Gdy ogłoszono, że nagroda dla najlepszej aktorki w serialu komediowym trafia do zmarłej niespełna miesiąc temu Catherine O’Hary, wiele przybyłych do Los Angeles gwiazd nie mogło powstrzymać łez.

Catherine O’Hara miała wiele twarzy. Dla fanów świątecznych komedii na zawsze pozostanie równie roztargnioną, co zdeterminowaną mamą Kevina McCallistera. Wielbiciele twórczości Tima Burtona zapamiętają ją jako ekscentryczną rzeźbiarkę Delię Deetz z „Soku z żuka”, a ci, którym dane było obejrzeć notorycznie niedostępny w streamingu sitcom „Schitt’s Creek”, będą zapewne obstawać przy tym, że jej najbardziej ikoniczną rolą była Moira Rose. Na uwagę zasługuje także ostatnia produkcja z udziałem aktorki. O’Hara do samego końca pozostawała aktywna zawodowo, dzięki czemu zaledwie w zeszłym roku mogliśmy zobaczyć ją nie tylko w drugim sezonie „The Last of Us”, ale również w serialu „The Studio” na Apple TV+.

W autoironicznej komedii o kulisach przemysłu filmowego wcieliła się w Patti Leigh – hollywoodzką weterankę, która niespodziewanie zostaje zwolniona z kierowniczego stanowiska w Continental Studios i musi odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Występ został ciepło przyjęty nie tylko przez widzów, ale również przez krytyków i kapituły wielu branżowych wyróżnień. O’Hara była nominowana zarówno do Złotego Globu i Emmy, jak i Nagród Aktorskich przyznawanych przez Gildię Aktorów SAG. Gala wręczenia tych ostatnich odbyła się wczorajszego wieczoru. Kiedy ze sceny padło nazwisko zmarłej pod koniec stycznia gwiazdy, statuetkę w jej imieniu odebrał Seth Rogen. Aktor i filmowiec nie szczędził ciepłych słów pod adresem laureatki. Gdy przemawiał, kamery uchwyciły również chwytające za serce reakcje Kathryn Hahn i Jenny Ortegi.

Czytaj także: Winona Ryder dołącza do obsady „Wednesday”. Wszystko, co wiemy o trzecim sezonie hitu Netflixa [zwiastun]

Rola Catherine O’Hary w serialu „Studio” doceniona. Nagrodę w imieniu aktorki odebrał Seth Rogen

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość YouTube.

– Wiem, że byłaby zaszczycona, otrzymując tę nagrodę od swoich kolegów po fachu, których tak bardzo szanowała. Była wielką fanką was wszystkich. Oczywiście w ostatnim czasie dużo wspominałem chwile, które miałem szczęście z nią spędzić, gdy razem pracowaliśmy. I coś, co naprawdę mnie zadziwiało przez ostatnie tygodnie, to jej zdolność do bycia hojną, życzliwą i serdeczną, a jednocześnie nigdy, przenigdy nie umniejszała własnego talentu ani swojego wkładu w naszą wspólną pracę. Wiedziała, że potrafi rozwalić system i chciała to robić każdego dnia na planie – rozpoczął.

Okazuje się, że O’Hara nie ograniczała się do biernego recytowania kwestii, jakie napisano dla niej w scenariuszu. Wprost przeciwnie – chętnie dzieliła się z autorami swoimi sugestiami, które ostatecznie trafiały na ekran. – Nie mówiłem tego innym aktorom, bo nie chciałem podsuwać im pomysłów, ale właściwie każdego wieczoru przed dniem zdjęciowym wysyłała do mnie i Evana [Goldberga] maila, który zawsze był bardzo podobny i zaczynał się od: „Cześć, mam nadzieję, że rozważycie poniższe zmiany”. A potem następowała całkowicie przepisana wersja sceny, w której grała. I dosłownie w 100% przypadków sprawiało to, że nie tylko jej postać była lepsza, ale także scena i cały serial jako całość zyskiwały na jakości. Pokazała, że można być geniuszem i jednocześnie być życzliwym – że jedno wcale nie musi odbywać się kosztem drugiego – podkreślił Rogen.

– Zostawię was z tą myślą: jeśli macie w życiu ludzi, którzy nie znają jej pracy – dzieci albo po prostu osoby, które są nie w temacie czy są trochę niemądre – pokażcie im O’Harę tańczącą do Harry’ego Belafonte w „Soku z żuka”, pokażcie ją, jak uszkadza kolano w „Medalu dla miss” i robi swój niesamowity numer, kuśtykając. A kiedy będą się śmiać, powiedzcie im: to jest Catherine O’Hara, a my mieliśmy szczęście żyć w świecie, w którym tak hojnie dzieliła się z nami swoim talentem – zakończył przemowę, którą zgromadzone na sali sławy nagrodziły oklaskami.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email
Autopromocja
Autopromocja

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE