Autopromocja
1200300
1200300
  1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Książki
  4. >
  5. Co czyta Jacob Elordi? Te tytuły, które poleca gwiazdor nowych „Wichrowych Wzgórz”, mogą cię zaskoczyć

Co czyta Jacob Elordi? Te tytuły, które poleca gwiazdor nowych „Wichrowych Wzgórz”, mogą cię zaskoczyć

(Fot. Allen J. Schaben/Los Angeles Times via Getty Images)
(Fot. Allen J. Schaben/Los Angeles Times via Getty Images)
Jacob Elordi jest dziś na ustach wszystkich za sprawą roli w nowych „Wichrowych Wzgórzach”, zyskując kolejne fanki na całym świecie. A choć Australijczyk może pochwalić się talentem aktorskim i atrakcyjną fizjonomią, dodatkowe punkty otrzymuje także za zamiłowanie do książek. Po jakie tytuły sięga poza planem filmowym? Oto cztery, które znajdują się na jego liście ulubionych.

Choć zaczynał od netflixowego hitu „The Kissing Booth” (co dziś wspomina raczej jako błąd młodości), z każdym rokiem Jacob Elordi coraz wyraźniej kieruje swoją karierę w stronę ambitniejszych projektów. Zagrał między innymi w głośno komentowanym „Saltburn”, wcielił się w Elvisa Presleya w „Priscilli” oraz potwora we „Frankensteinie”, a ostatnio podziwialiśmy go jako Heathcliffa w nowej ekranizacji „Wichrowych Wzgórz”. I choć zmieniają się role i plany zdjęciowe, jedno pozostaje bez zmian – Elordi niemal zawsze ma pod ręką książkę, w którą zanurza się między ujęciami.

Można oczywiście podejrzewać, że literacki wizerunek to część przemyślanej strategii – w sieci krążą nawet żartobliwe historie o tym, że zapoczątkował modę na książki noszone w tylnej kieszeni spodni. A jednak jego wypowiedzi i tytuły, po które sięga, pokazują, że czytanie jest dla niego czymś więcej niż tylko estetyczną pozą.

Co więc czyta Jacob Elordi? Spośród tytułów, które poleca – oraz na których czytaniu go przyłapano – wybrałam cztery dostępne w języku polskim.

Czytaj także: Te gwiazdy są prawdziwymi molami książkowymi. Zaskoczy cię, kto znalazł się na liście

Co czyta Jacob Elordi? Oto książki, które poleca

„Na wschód od Edenu”, John Steinbeck

Inspirowana biblijną historią Kaina i Abla akcja „Na wschód od Edenu” rozgrywa się na przełomie XIX i XX w. w słonecznej Dolinie Salinas w Kalifornii i obejmuje losy rodziny Trasków na przestrzeni kilku pokoleń. Bracia Aron i Caleb różnią się od siebie pod każdym względem, a jedyne, co ich łączy to nieustanna rywalizacja o miłość surowego ojca. Chłopcy dorastają w cieniu odrzucenia i milczących oczekiwań, zmagając się z zazdrością oraz pytaniem, czy człowiek jest skazany na powtarzanie cudzych błędów. Ich ojciec, Adam, z kolei nosi w sobie traumę wielkiej miłości i zdrady, które na zawsze odcisnęły piętno na jego sposobie patrzenia na świat.

To monumentalna powieść Johna Steinbecka o skomplikowanych relacjach, moralnych wyborach i bolesnych konsekwencjach decyzji, która w pewnym sensie przypomina podróż przez ludzkie sumienia. A choć książka nie daje łatwych odpowiedzi, to zostawia czytelnika z czymś cenniejszym – z poczuciem, że wolność wyboru, choć bywa ciężarem, jest jednocześnie największym przywilejem.

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

„Tajemna historia”, Donna Tartt

Zdaniem Jacoba Elordiego to właśnie „Tajemna historia” jest najlepszą powieścią Donny Tartt – i trudno się z nim nie zgodzić. Autorka wprowadza nas w elitarne grono studentów filologii klasycznej, którzy pod wodzą charyzmatycznego wykładowcy szukają odpowiedzi na pytanie „Jak daleko można się posunąć”. Kiedy jednak nie znajdują jej w eksperymentach z używkami i seksualnością, dochodzi do morderstwa. Czy da się uniknąć jego konsekwencji? Czy można zabić i nie zostać ukaranym? I czy możliwe jest, by morderstwo w żaden sposób nie zmieniło mordercy?

Autorka zestawia tu zachwyt nad sztuką i intelektem z tym, co w człowieku mroczne i niebezpieczne. Pokazuje, jak łatwo można dać się uwieść – nie tylko drugiej osobie, lecz także własnym wyobrażeniom, ambicjom czy ideom, które z czasem zaczynają nami rządzić. Ta książka przyciągnie tych, którzy lubią, kiedy fabuła splata się z refleksją o granicach moralności, a bohaterowie okazują się tak samo złożeni jak ich wybory. Z pewnością daje do myślenia i zostaje w głowie na długo po odłożeniu jej na półkę.

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

„Frankenstein”, Mary Shelley

Młody naukowiec Victor Frankenstein powołuje do życia istotę zszytą z martwych fragmentów ciał, lecz przerażony własnym sukcesem porzuca ją bez opieki. Odrzucenie rodzi spiralę gniewu i zemsty – giną niewinni, a twórca i jego „dzieło” ruszają w pościg prowadzący aż na krańce świata. Autorka nie opowiada jednak jedynie historii grozy. Zadaje pytanie znacznie bardziej niepokojące: kto jest prawdziwym potworem – istota spragniona miłości czy człowiek, który nie potrafił wziąć odpowiedzialności za swoje czyny?

Mary Shelley stworzyła jedno z najważniejszych dzieł literatury gotyckiej i prekursorską powieść science fiction – historię, która łączy filozoficzną głębię z mrokiem i przejmującym portretem samotności. To powieść o granicach ambicji, o izolacji i o dramatycznej potrzebie zrozumienia. Nic dziwnego, że stanowi ważny punkt odniesienia dla Jacoba Elordiego, który w najnowszej adaptacji mierzy się z postacią potwora. „Frankenstein” pozostaje bowiem historią o egzystencjalnym bólu odrzucenia – temacie zaskakująco współczesnym i wciąż poruszającym.

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

Czytaj także: Co czytać po „Wichrowych Wzgórzach”? 6 powieści gotyckich, które wciągają i urzekają klimatem

„Mdłości”, Jean-Paul Sartre

Dlaczego Sartre? Bo Elordi przyznaje, że ceni go za przenikliwość i bezkompromisowość myślenia. W „Mdłościach” zaś zabiera on czytelnika w podróż do wnętrza świadomości, gdzie banalność codzienności spotyka ogarniającą falę absurdalności istnienia. Powieść ma formę dziennika Antoine’a Roquentina, historyka mieszkającego w prowincjonalnym Bouville. Bohater doświadcza egzystencjalnego wstrząsu: rzeczy po prostu „są”, bez uzasadnienia i sensu, a ta nagła świadomość wywołuje w nim tytułowe mdłości – fizyczne niemal odczucie absurdu istnienia. Roquentin zmaga się z nudą, samotnością i wolnością, która zamiast przynosić ulgę, okazuje się przytłaczająca. Ratunku szuka w sztuce – jedynym obszarze, gdzie chaos można zamienić w formę.

„Mdłości” to intymna, filozoficzna i pełna refleksji proza dla tych, którzy nie boją się nadmiernie analizować rzeczywistości – i samych siebie. Dla tych, którzy zadają pytania o to, kim są i dlaczego dokonują takich, a nie innych wyborów. To literatura wymagająca, ale niezwykle oczyszczająca.

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

Share on Facebook Send on Messenger Share by email
Autopromocja
Autopromocja

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE