Autopromocja
1200300
1200300
  1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Moda
  4. >
  5. Kolczyki w „trójkącie śmierci” podbijają 2026. Modny piercing czy igranie z ryzykiem?

Kolczyki w „trójkącie śmierci” podbijają 2026. Modny piercing czy igranie z ryzykiem?

(fot Axelle/Bauer-Griffin/FilmMagic)
(fot Axelle/Bauer-Griffin/FilmMagic)
Jeszcze niedawno liczyła się subtelność – małe kolczyki, delikatne piercingi, estetyka „quiet luxury”. W 2026 roku ostentacyjny piercing wraca do kanonu trendów – i na najbardziej wrażliwy obszar anatomiczny twarzy.

Triangle of death – co oznacza i dlaczego budzi tyle emocji?

Po latach subtelnych, „bezpiecznych” rozwiązań – jak multipiercing w uchu czy delikatny kolczyk w pępku – estetyka przesuwa się w stronę mocnych akcentów. Wraz z powrotem wyrazistego makijażu i bardziej teatralnych looków, 2026 przynosi trend, który trudno przeoczyć: kolczyki umieszczone w samym centrum twarzy. Septum, bridge, labret – wszystko, co znajduje się w obrębie tzw. „triangle of death”, czyli „trójkąta śmierci”.

Określenie brzmi dramatycznie – i nie jest przypadkowe. Jak wyjaśnia cytowana na łamach Allure.com dermatolożka dr Sonia Batra, „triangle of death” to obszar od kącików ust po przestrzeń między brwiami. Pod powierzchnią skóry znajduje się tam zatoka jamista – struktura, przez którą przebiegają naczynia i nerwy odprowadzające krew z twarzy do mózgu. Infekcja w tym rejonie – choć rzadka – teoretycznie może rozprzestrzenić się szybciej niż w innych częściach ciała. Dr Teresa Song zwraca uwagę, że żyły w tej części twarzy nie mają zastawek, które regulowałyby przepływ krwi, co w skrajnych przypadkach może zwiększać ryzyko powikłań.

To medyczne tło nie powstrzymuje jednak nowej generacji gwiazd przed eksponowaniem kolczyków dokładnie tam, gdzie wzrok pada w pierwszej kolejności.

Shiloh Jolie postawiła na labret w centrum dolnej wargi, a Odessa A'zion konsekwentnie eksponuje swoje septum na czerwonym dywanie po sukcesie filmu „Marty Supreme”. Do trendu dołączyła też North West, która za pomocą naklejanych kryształków zasymulowała kilka piercingów, w tym bridge. Z kolei łyżwiarka figurowa Alysa Liu pokazuje smiley piercing nawet na olimpijskiej tafli.

Trend czy ryzyko? Co warto wiedzieć przed przekłuciem w „trójkącie śmierci”

Moda modą, ale „triangle of death” nie bez powodu nosi tak dramatyczną nazwę. Centralne przekłucia twarzy – szczególnie w obrębie nosa i przestrzeni między brwiami – wymagają bezwzględnej higieny i konsultacji z doświadczonym piercerem. Infekcje w tej strefie są rzadkie, ale potencjalnie poważne.

Dlatego zanim podejmiesz decyzję, warto przetestować wersje „faux” – naklejane kolczyki czy magnetyczne mostki pozwalają sprawdzić efekt bez ingerencji w skórę. Jeśli jednak zdecydujesz się na prawdziwe przekłucie, wybór renomowanego studia i ścisłe przestrzeganie zaleceń pielęgnacyjnych to absolutna podstawa.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email
Autopromocja
Autopromocja

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE