Dobrzy ludzie są wśród nas, tylko przestajemy ich dostrzegać. Dobro nie wzbudza tyle emocji, co modne ostatnio narcyzm i socjopatia. Z kimś, kto jest szczery i dobry, nie trzeba bawić się w gierki, nie trzeba za nim biegać ani prześwietlać jego gestów i zachowań pod kątem ukrytego przekazu. Dobrzy ludzie są… nudni. I za to tym bardziej powinno się ich doceniać. Ich przewidywalność, bezinteresowność, prawdomówność działają na nasz system nerwowy jak kojący okład. Jak ich rozpoznać?
Nie ściągają na siebie tyle zainteresowania co narcyzi, bo ich zachowania wydają się dla nas czymś oczywistym. Często dopiero, gdy ich tracimy, zauważamy, jak bardzo byli dla nas ważni – choć mogli stać z boku i nie rzucać się w oczy. Bo dobry człowiek nie szuka poklasku ani dowartościowania. Kieruje nim szczera chęć wspierania innych – dlatego tak łatwo się do niego przyzwyczajamy i przestajemy doceniać jego troskę. Wygodnie jest mieć obok siebie kogoś, kto zawsze pomoże, doradzi, pocieszy albo wyręczy w jakimś trudnym zadaniu.
Tyle, że tacy ludzie nie są nam dani raz na zawsze. Ich granice wytrzymałości też są skończone i jeśli nie potrafimy docenić ich charakteru, mogą odejść z naszego życia. Bywa, że sami ich odtrącamy, bo na horyzoncie pojawił się ktoś, kto wzbudza więcej emocji, ma wyższy status społeczny, jest bardziej „pożądany”.
10 cech wymienionych poniżej ma przypomnieć ci, kto w twoim otoczeniu jest dobry i naprawdę zasługuje na twój czas i zaangażowanie. Ostatecznie tylko taka osoba może dać ci szczęście i wewnętrzny spokój.
Co wyróżnia człowieka o dobrym sercu? Na te cechy zwróć uwagę, gdy będziesz stała przed wyborem, czyją stronę wybrać i komu zaufać.
Dobrego człowieka rozpoznasz po tym, że jeśli powie, że coś zrobi, to to zrobi. Obietnice traktuje bardzo poważnie – nie używa ich w celu urabiania cię i manipulowania tobą. To dla niego zobowiązanie, a wywiązanie się z niego jest kwestią honoru i przyzwoitości.
Łatwo jest być dobrym, gdy w zamian otrzymujesz podziw i oklaski. Wtedy pomoc innym jest bardziej performance’em obliczonym na efekt, a nie prawdziwym odruchem serca. Dlatego zwracaj uwagę na to, jak ktoś się zachowuje, gdy nikt nie patrzy. Właśnie w takich momentach wychodzi cała prawda o naturze człowieka. Jeśli pomaga i poświęca się dla innych, nie oczekując podziwu ani żadnych korzyści w zamian – kieruje nim autentyczne dobro.
Odpowiedzialność wiąże się z tym, że musisz liczyć się z konsekwencjami swoich działań. Nie możesz się wymigiwać, stosować wymówek, przerzucać winę na innych. Nie możesz cały czas zachowywać jak niedojrzały chłopiec albo mała dziewczynka, która wiecznie ucieka przed dorosłym życiem. Dobry człowiek jest gotów wziąć na siebie odpowiedzialność i akceptuje fakt, że jeśli coś pójdzie nie tak, to zmierzy się z konsekwencjami podjętych decyzji. Dzięki temu na takiej osobie można polegać i mieć pewność, że nie zachowa się jak tchórz, gdy sprawy zaczną się komplikować.
Nie ma w nim ukrytej zawiści i zazdrości, dlatego dobry człowiek potrafi autentycznie cieszyć się z czyichś sukcesów. Osiągnięcia innych nie zagrażają jego poczuciu własnej wartości. Nie wykorzystuje ludzi do tego, by czuć się lepiej i pompować swoje ego. Sam dobrze zna swoją wartość, a sukcesy innych są dla niego inspiracją.
Gdy ktoś jest naprawdę dobrym człowiekiem, to świat dla niego nie kończy się na czubku własnego nosa. On potrafi zauważyć, że są rzeczy ważniejsze niż jego doraźna wygoda – i umie ją poświęcić dla kogoś, kto bardziej zasługuje na troskę i pomoc. Albo też dla kogoś, kto jest dla niego bardzo ważny. Rezygnacja z osobistych korzyści dla dobra drugiej osoby to jeden z największych dowodów bezinteresownej miłości.
Umiejętność słuchania jest oznaką szacunku dla innych. Człowiek, który naprawdę słucha, daje drugiej osobie poczucie, że jej emocje i doświadczenia mają znaczenie. Nie próbuje dominować rozmowy ani narzucać własnej perspektywy, tylko stara się zrozumieć. To dowód dojrzałości, uważności i wrażliwości.
Przeprosiny wymagają pokory, odwagi i autorefleksji. Ktoś, kto potrafi przyznać się do błędu, pokazuje, że bardziej zależy mu na relacji i prawdzie niż na własnym ego. Stawianie dobra was obydwojga ponad swoją dumę i ponad swoje racje, jest oznaką dojrzałości emocjonalnej oraz dobrego charakteru.
Człowiek dobry, szczery i bezinteresowny nie zachowuje się jak chorągiewka. Nie zmienia swojej postawy ani nie wyrzeka się wyznawanych wartości kalkulując sobie po cichu, na czym może bardziej zyskać. Kieruje się wewnętrznym kompasem moralnym, który jest niezmienny. A jeśli ktoś ma jasno określone zasady i jest im wierny, to znaczy, że można mu ufać i że nie zdradzi nas, gdy wyczuje w tym swoją korzyść.
Bo granice są podstawą zdrowych relacji. Człowiek, który je respektuje, uznaje, że nie ma prawa cię kontrolować ani przekraczać twojej przestrzeni emocjonalnej czy fizycznej. To dowód empatii, kultury i dojrzałości, ale też tego, że nie traktuje innych jak narzędzi do spełniania własnych potrzeb.
Jeśli dana osoba każdemu, niezależnie od statusu majątkowego i społecznego, okazuje taką samą życzliwość – to znak, że naprawdę zależy jej na dobru innych i ma szczere serce. Taki człowiek nie traktuje relacji międzyludzkich przedmiotowo, jako narzędzia do osiągania albo wymiany korzyści. On autentycznie wierzy w to, że nikt nie jest lepszy czy gorszy i każdy zasługuje na szacunek oraz dobre traktowanie. W tej uniwersalnej, ponadczasowej prawdzie tkwi całe źródło dobra i bezinteresowności.