Prawda jest taka, że musimy kwestionować nasze ograniczające, krytyczne, deprymujące i obwiniające myśli, jeśli chcemy uwolnić się od mentalnego więzienia, jakim jest pogarda dla samego siebie.
Koncepcja hierarchii potrzeb została sformułowana po raz pierwszy przez psychologa Abrahama Maslowa i wywarła istotny wpływ na światowej sławy terapeutkę strategicznej terapii rodzin Cloé Madanes oraz Tony’ego Robbinsa. Byli oni współtwórcami psychologii potrzeb człowieka.
U jej podstaw leży teoria, że każda jedna osoba na naszej planecie ma sześć potrzeb, które muszą zostać zaspokojone. Wbudowałam te potrzeby w moje życie osobiste i zawodowe i, na podstawie mojego doświadczenia i pojmowania, nazywam je naszymi podstawowymi potrzebami:
-
potrzeba bezpieczeństwa (obejmuje potrzebę poczucia kontroli),
-
potrzeba przygody (obejmuje potrzebę zmiany),
-
potrzeba uznania (obejmuje potrzebę czucia się
ważnym),
-
potrzeba miłości (obejmuje potrzebę więzi),
-
potrzeba rozwoju (obejmuje potrzebę podejmowania
wyzwań),
-
potrzeba pomagania (obejmuje potrzebę celu).
Choć wszyscy mamy te potrzeby, to, jak je zaspokajamy i co każda z nich dla nas znaczy, będzie się różniło w zależności od osoby. Na przykład dla kogoś przygodą może być samotna podróż za granicę. Dla kogoś innego – wybór malowniczej trasy do pracy. Poczucie bezpieczeństwa dla kogoś będzie oznaczać milion dolarów w banku, podczas gdy dla kogoś innego będzie to dziesięć tysięcy na koncie. Moje doświadczenie coacha relacji nauczyło mnie, że poczucie bycia dostrzeżonym i zrozumianym w związku przekłada się na to, że każdy w tym związku czuje się bezpieczny i kochany. Niektórzy potrzebują codziennych zapewnień, że są kochani, aby czuć więź ze swoim partnerem, podczas gdy innym trzeba pokazać, że są kochani, aby to poczuli. Niektórzy czują się najbardziej docenieni, osiągając dobre wyniki w pracy zawodowej, inni zaś czują się ważni, poświęcając uwagę swoim dzieciom. Bez poczucia rozwoju będziemy mieć wrażenie, że tkwimy w miejscu. Rozwój ma miejsce, kiedy wspinamy się na górę, ale każdy ma inną górę przed sobą. I wszyscy – czy są tego świadomi, czy nie – potrzebują celu. Znajdujemy cel, czując, że możemy w jakiś sposób coś zmienić. Dla kogoś może to oznaczać opiekę nad dziećmi, dla kogoś innego – wolontariat. Ucząc się, jak zaspokoić własne potrzeby w sposób pełniejszy i bardziej konsekwentny, uczymy się, jak liczyć w życiu na siebie i że nie musimy polegać zbytnio na innych, żeby zapewnili nam to, co sami możemy sobie zapewnić.