Autopromocja
1200300
1200300
  1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Psychologia
  4. >
  5. Jak naprawdę kochać siebie i podnieść poczucie własnej wartości? 4 złote rady Jillian Turecki, autorki bestsellera „Zaczyna się od ciebie”

Jak naprawdę kochać siebie i podnieść poczucie własnej wartości? 4 złote rady Jillian Turecki, autorki bestsellera „Zaczyna się od ciebie”

(Fot. OR Images/Getty Images)
(Fot. OR Images/Getty Images)
Najtrudniejsze w kochaniu siebie jest nauczenie się, jak przyjmować swoje wady, przyznając jednocześnie, że wszyscy mamy coś, co musimy poprawić, żeby stać się lepszymi ludźmi. To zmaganie się z napięciem między pełną samoakceptacją a dążeniem do rozwoju i ewolucji. Musimy zaakceptować przede wszystkim punkt, w jakim się znajdujemy w naszym życiu, nawet jeśli nie jesteśmy tam, gdzie chciałybyśmy być. Możemy powiedzieć sobie: mimo że wolałabym, żeby sprawy potoczyły się inaczej, akceptuję to, że jest, jak jest, i będę się starać zrobić wszystko, co w mojej mocy, żeby to się zmieniło. I wreszcie kochać siebie to dostrzegać własną wartość niezależnie od tego, że mamy wady. Ale jak to zrobić?

Fragment książki „Zaczyna się od ciebie. 9 trudnych prawd o miłości, które odmienią twoje życie”, Jillian Turecki, wyd. Agora.

Wejdź na tę cholerną górę

Musimy stawiać sobie wyzwania, żeby podnieść samoocenę i dostrzec swoją wartość.

Każdy potrzebuje w życiu stabilności. Poczucie stabilności daje nam pewność, że jesteśmy bezpieczne i mamy swoje życie przynajmniej częściowo pod kontrolą. Większość ludzi żyje bardzo bezpiecznym życiem, nigdy nie starając się próbować nowych rzeczy i rozwijać się. Większość z nas może łatwo uzależnić się od swojej rutyny. Niektóre z nas doświadczyły w swoim życiu dużo niestabilności, trzymamy się więc kurczowo potrzeby kontrolowania siebie, naszych harmonogramów i otoczenia. Jednak tak naprawdę potrzebujemy przygody, żeby czuć, że żyjemy, oraz poczucia, że się rozwijamy, aby nie mieć wrażenia, że się utknęło w życiu. Poczucie, że się utknęło, to właściwie najczęstsza skarga, jaką słyszę od nieszczęśliwych ludzi, a jedynym rozwiązaniem jest zerwać z tym, co znajome, i przyjąć to, co nieznane.

Tak więc, niezależnie od tego, czy tą górą będzie twój związek, konieczna rozmowa, lot za granicę, spełnienie odłożonego na później marzenia, zrobienie wreszcie porządku w szafie, rozpoczęcie wciąż przekładanego na potem projektu, powrót do randek po rozwodzie, pisanie książki, przeproszenie kogoś, kogo skrzywdziłaś, czy też zmiana ścieżki kariery, jeśli chcesz poprawić swoją samoocenę, zdobądź ten szczyt.

Ludzie myślą: „Gdy będę kochać siebie, będę gotowy i wystarczy mi pewności siebie, aby wspiąć się na górę w moim życiu”. Prawda jednak nie wygląda tak, że wchodzimy na górę, kiedy już kochamy siebie – uczymy się kochać siebie, odważnie wspinając się na nią, nawet jeśli niekoniecznie czujemy się przygotowane.

Za każdym razem, kiedy zmuszamy się do zabrania głosu, gdy wcześniej zawsze byłyśmy cicho, żeby nie naruszyć spokoju, zawsze kiedy kończymy związek, chociaż nasz utrwalony schemat działania to pozostawanie za długo, za każdym razem, kiedy angażujemy się w zwią- zek, podczas gdy nasz schemat polega na zrywaniu za wcześnie, za każdym razem, kiedy podróżujemy, choć wcześniej nie ruszałyśmy się z naszego miasteczka, za każdym razem, kiedy ryzykujemy, narażając się na nieznane, poprawiamy swoją samoocenę. Kiedy odważnie mierzymy się z naszym lękiem przed nieznanym, mówimy „tak” rozwojowi. I w tym momencie przekraczamy granice swoich wyobrażonych możliwości. Czujemy się heroicznie.

Bądź sobą

Trudno jest kochać siebie, jeśli nie jest się sobą.

Media społecznościowe mówią nam, że mamy być autentyczne, ale nie mówią, jak to osiągnąć. Jade wierzyła, że musi wyglądać i ubierać się w pewien określony sposób, żeby być wystarczająco dobra. Uwarunkowana przez swoją matkę myślała, że musi wyglądać perfekcyjnie, żeby społeczeństwo ją zaakceptowało, a mężczyźni kochali. Ale jej prawdziwe „ja” było bardziej swobodne i na luzie. Dla Jade bycie autentyczną oznaczało bardzo mało makijażu i wygodne ubrania. Im bardziej pozwalała sobie na bycie sobą, tym bardziej potrafiła siebie docenić.

Większość ludzi przeżywa swoje życie, kierując się tym, czego oczekuje od nich społeczeństwo, kultura i ich rodziny. Czują się przez to odcięci od samych siebie.

(...) Większość z nas przeżywa życie, opierając się na modelu „powinnaś”: powinnam robić to, nie powinnam robić tamtego. Mamy tyle reguł dotyczących tego, jak my i inni powinniśmy żyć, że łatwo tracimy kontakt z tym, co jest nam naprawdę przeznaczone. Jeśli trudno ci zrozumieć, jak być wierną sobie, zrób listę tych wszystkich rzeczy, które przyciągały cię przez całe życie, od dzieciństwa. Pomyśl, kiedy czułaś się najswobodniej, najbardziej natchniona.

W czym byłaś naturalnie dobra? Co dawało ci największe poczucie spełnienia? Z czym czujesz się najbardziej związana emocjonalnie? Zawsze są jakieś wskazówki.

Żeby wyrażać siebie w świecie bardziej autentycznie, musimy określić, z czym czujemy się emocjonalnie związane. To może być punktem wyjścia do odkrywania, co sprawia, że jest nam dobrze, poczynając od różnych hobby po osobisty styl, zainteresowania, przyjaźnie i rodzaj pracy, jaką chcemy wykonywać – czy to dla pieniędzy, czy nie.

Przestań rozmawiać ze sobą tak, jakbyś siebie nienawidziła

Większość ludzi ma zwyczaj mówić do siebie opryskliwie. Jak dowiedzieliśmy się w Prawdzie 2., nasze umysły łatwo mogą stać się areną walki samoograniczających opowieści i osądów wpędzających nas głęboko w pogardę dla samych siebie. Musimy ćwiczyć mówienie do siebie z większym współczuciem, dodając sobie otuchy, aby bardziej siebie po- kochać. Aby nabrać wprawy w mówieniu do siebie w ten sposób, powinniśmy zdawać sobie sprawę z sytuacji, w których zwracamy się do siebie krytycznie. Zmiana naszej rozmowy z samą sobą to praktyka uważności. To trenowanie się, by najpierw dostrzegać, że zwracamy się do siebie per „idiotka”, a następnie świadomie decydować o przerwaniu sobie w pół myśli. Zamiast tej myśli mówisz do siebie: nie, nie będę siebie tak określać. A potem po prostu przechodzisz do następnej myśli. Praktyka ta wymaga sumienności i zaangażowania, ale, jak wspomniałam wcześniej, kochanie siebie wymaga od nas podjęcia działania.

Mówienie do siebie z większą troską polega również na podważaniu opowieści, które o sobie dla siebie snujemy – opowieści zaczynających się od stwierdzeń, takich jak: „nigdy nie dam rady tego zrobić”, „zawsze wszystko psuję”, „nie jestem zdolna do stworzenia zdrowego związku”, „może bycie kochaną nie jest mi pisane”, „jestem nieudaną artystką” czy „jestem za stara”. Największą bitwą, jaką mamy do stoczenia, jest ta z samymi sobą, a dokładniej – z opowieściami, którymi się karmimy, o tym, dlaczego nie zasługujemy na miłość albo dlaczego nie możemy wspiąć się na górę. Opowieści te sprawiają, że stoimy w miejscu, rozgoryczone i samotne. Opowieści te utrwalają niskie poczucie własnej wartości i należy je podważać, codziennie.

Autorka Byron Katie [amerykańska nauczycielka duchowa, twórczyni metody samopoznania znanej jako Praca Byron Katie lub po prostu Praca – przypis tłumacz- ki] stworzyła Pracę, niesamowicie użyteczne narzędzie do przełamywania schematu negatywnej rozmowy z samą sobą. Proponuje zadanie sobie następujących czterech pytań, kiedy utkniemy na negatywnej myśli:

  1. Czy to jest prawda?

  2. Czy możesz mieć absolutną pewność, że to prawda?

  3. Jak reagujesz, co dzieje się, gdy wierzysz, że ta myśl

    jest prawdziwa?

  4. Kim byłabyś (a ja dodałabym: jak byś się czuła) bez tej myśli? [Tłumaczenie pytań za: https://thework.com/ sites/polski/, tamże więcej informacji o narzędziu i jego twórczyni – przypis tłumaczki].

Prawda jest taka, że musimy kwestionować nasze ograniczające, krytyczne, deprymujące i obwiniające myśli, jeśli chcemy uwolnić się od mentalnego więzienia, jakim jest pogarda dla samego siebie.

Zaspokój swoje podstawowe potrzeby

Koncepcja hierarchii potrzeb została sformułowana po raz pierwszy przez psychologa Abrahama Maslowa i wywarła istotny wpływ na światowej sławy terapeutkę strategicznej terapii rodzin Cloé Madanes oraz Tony’ego Robbinsa. Byli oni współtwórcami psychologii potrzeb człowieka.

U jej podstaw leży teoria, że każda jedna osoba na naszej planecie ma sześć potrzeb, które muszą zostać zaspokojone. Wbudowałam te potrzeby w moje życie osobiste i zawodowe i, na podstawie mojego doświadczenia i pojmowania, nazywam je naszymi podstawowymi potrzebami:

  • potrzeba bezpieczeństwa (obejmuje potrzebę poczucia kontroli),

  • potrzeba przygody (obejmuje potrzebę zmiany),

  • potrzeba uznania (obejmuje potrzebę czucia się

    ważnym),

  • potrzeba miłości (obejmuje potrzebę więzi),

  • potrzeba rozwoju (obejmuje potrzebę podejmowania

    wyzwań),

  • potrzeba pomagania (obejmuje potrzebę celu).

Choć wszyscy mamy te potrzeby, to, jak je zaspokajamy i co każda z nich dla nas znaczy, będzie się różniło w zależności od osoby. Na przykład dla kogoś przygodą może być samotna podróż za granicę. Dla kogoś innego – wybór malowniczej trasy do pracy. Poczucie bezpieczeństwa dla kogoś będzie oznaczać milion dolarów w banku, podczas gdy dla kogoś innego będzie to dziesięć tysięcy na koncie. Moje doświadczenie coacha relacji nauczyło mnie, że poczucie bycia dostrzeżonym i zrozumianym w związku przekłada się na to, że każdy w tym związku czuje się bezpieczny i kochany. Niektórzy potrzebują codziennych zapewnień, że są kochani, aby czuć więź ze swoim partnerem, podczas gdy innym trzeba pokazać, że są kochani, aby to poczuli. Niektórzy czują się najbardziej docenieni, osiągając dobre wyniki w pracy zawodowej, inni zaś czują się ważni, poświęcając uwagę swoim dzieciom. Bez poczucia rozwoju będziemy mieć wrażenie, że tkwimy w miejscu. Rozwój ma miejsce, kiedy wspinamy się na górę, ale każdy ma inną górę przed sobą. I wszyscy – czy są tego świadomi, czy nie – potrzebują celu. Znajdujemy cel, czując, że możemy w jakiś sposób coś zmienić. Dla kogoś może to oznaczać opiekę nad dziećmi, dla kogoś innego – wolontariat. Ucząc się, jak zaspokoić własne potrzeby w sposób pełniejszy i bardziej konsekwentny, uczymy się, jak liczyć w życiu na siebie i że nie musimy polegać zbytnio na innych, żeby zapewnili nam to, co sami możemy sobie zapewnić.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email
Autopromocja
Autopromocja

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE