Autopromocja
1200300
1200300
  1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Seriale
  4. >
  5. Nowy dokument Netflixa bije rekordy. W jeden dzień przebił „Bridgertonów” i ma 100% pozytywnych recenzji

Nowy dokument Netflixa bije rekordy. W jeden dzień przebił „Bridgertonów” i ma 100% pozytywnych recenzji

(Fot. mat. prasowe Netflix)
(Fot. mat. prasowe Netflix)
Spektakularne sceny, przełomowe efekty i opowieść, która przenosi widzów setki milionów lat wstecz. Nowa dokumentalna produkcja błyskawicznie podbiła Netflixa, zachwyciła krytyków i sprawiła, że prehistoryczne giganty znów stały się jednymi z największych gwiazd ekranu.

Platformy streamingowe regularnie kuszą widzów głośnymi premierami, ale tylko nielicznym produkcjom udaje się wywołać prawdziwy szum. Tak stało się z dokumentalnym miniserialem „Czego nie wiemy o dinozaurach”. Produkcja dostępna ekskluzywnie na Netflixie zadebiutowała 6 marca i niemal natychmiast podbiła rankingi oglądalności. Już po jednym dniu od premiery wyprzedziła jeden z największych hitów platformy, serial „Bridgertonowie”, zajmując pierwsze miejsce w zestawieniu najchętniej oglądanych seriali. Na tym jednak nie koniec dobrych wiadomości. Miniserial zdobył 100 procent pozytywnych recenzji krytyków w serwisie Rotten Tomatoes, co w przypadku nowej produkcji telewizyjnej zdarza się naprawdę rzadko.

„Czego nie wiemy o dinozaurach” – nowy hit Netflixa

Za projektem stoi imponujący zespół twórców. Producentem wykonawczym jest legenda kina przygodowego, Steven Spielberg, twórca kultowego „Jurassic Park”, który od lat udowadnia, że opowieści o prehistorycznych gigantach wciąż potrafią rozpalać wyobraźnię widzów.

„Czego nie wiemy o dinozaurach” (Fot. mat. prasowe Netflix) „Czego nie wiemy o dinozaurach” (Fot. mat. prasowe Netflix)

Serial powstał we współpracy z nagradzanym zespołem twórców znanych z widowiskowych produkcji przyrodniczych, a za efekty wizualne odpowiada słynne studio Industrial Light & Magic. Krytycy podkreślają, że to właśnie realizm cyfrowych rekonstrukcji robi tu największe wrażenie. Widać go w każdym detalu – od pyłu unoszącego się nad ziemią po strukturę skóry zwierząt. Dzięki temu prehistoryczny świat momentami przypomina krajobrazy znane z naszej planety, a chwilami wygląda niemal jak obca, nieodkryta kraina.

O czym opowiada dokument „Czego nie wiemy o dinozaurach”?

Czteroodcinkowa seria prowadzi widzów przez ponad 160 milionów lat historii Ziemi. Opowieść zaczyna się w triasie, około 235 milionów lat temu, kiedy pojawiły się pierwsze dinozaury. Kolejny etap to okres jury i dynamiczny rozwój nowych gatunków. Następnie serial przenosi nas do kredy, gdy zmieniające się warunki środowiskowe sprawiały, że jedne gatunki się przystosowywały, a inne znikały z powierzchni planety. Finał tej historii to dramatyczny moment sprzed około 72 milionów lat, czyli katastrofa wywołana uderzeniem ogromnej asteroidy, która zakończyła epokę dinozaurów.

„Czego nie wiemy o dinozaurach” (Fot. mat. prasowe Netflix) „Czego nie wiemy o dinozaurach” (Fot. mat. prasowe Netflix)

Warto wspomnieć, że narrację w oryginalnej wersji językowej prowadzi zdobywca Oscara, Morgan Freeman, którego charakterystyczny głos nadaje całej historii wyjątkowego klimatu. W polskiej wersji tę rolę powierzono ikonie filmów przyrodniczych – Krystynie Czubównej.

Opinie o serialu „Czego nie wiemy o dinozaurach”

Entuzjazm krytyków podzielają także widzowie. W internecie nie brakuje opinii, że serial łączy filmowy rozmach z rzetelną wiedzą popularnonaukową i ogląda się go niemal jak spektakularne kino przygodowe:

„Najbardziej filmowy ze wszystkich dotychczasowych dokumentów o prehistorycznych gadach. Widać tu rękę Spielberga”.

„Ogromny zakres historii – od wczesnego triasu aż po koniec kredy – i sporo mniej znanych gatunków. Bardzo solidny dokument popularnonaukowy”.

„Dinozaury plus Morgan Freeman – to po prostu nie mogło się nie udać”.

„Świetnie wykorzystane możliwości współczesnych efektów. A polska narracja? Krystyna Czubówna zawsze podnosi poziom”.

„Czego nie wiemy o dinozaurach” (Fot. mat. prasowe Netflix) „Czego nie wiemy o dinozaurach” (Fot. mat. prasowe Netflix)

Czy „Czego nie wiemy o dinozaurach” jest odpowiedni dla dzieci?

Twórcy nie unikają też bardziej brutalnych momentów. Serial pokazuje sceny polowań i drapieżnictwa w sposób dość realistyczny, dlatego mimo kategorii wiekowej TV-PG (10+) młodsze dzieci powinny oglądać go raczej w towarzystwie dorosłych.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email
Autopromocja
Autopromocja

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE