Od wieczornego przeglądania social mediów i maratonu kolejnego serialu Netflixa wolisz dobrą książkę? Świetnie się składa. Oto kilka tytułów, które albo wyciszą cię przed snem, albo przyspieszą bicie serca i wywołają wypieki na policzkach – w zależności od wyboru. Miłej lektury!
Może otulająca, dająca poczucie komfortu i poprawiająca humor po całym dniu, kiedy to musieliśmy dzielnie stawiać czoła nie zawsze łatwej codzienności? Taka książka zadziała jak ciepły kubek mleka i utuli do snu niczym najprzytulniejszy koc. A może dobra książka na wieczór to taka, która wciąga, wzbudza emocje i sprawia, że „jeszcze jeden rozdział” zamienia się w kolejną zarwaną noc? W końcu wieczór to dla wielu jedyny moment w ciągu dnia na spokojną lekturę – moment wyczekiwany, wręcz celebrowany. Nic dziwnego, że zamiast wyciszającej, kojącej prozy wybiorą oni przyspieszający puls thriller, mrożący krew w żyłach horror czy wyciskającą łzy powieść historyczną. Uznajmy więc, że dobra książka na wieczór to po prostu książka, która odpowie na potrzeby czytelnika. Tak więc z myślą o tym, że czasem możesz potrzebować wyciszenia przed snem, a czasem zapierających dech w piersiach wrażeń, wybrałam sześć pozycji z różnych gatunków. Mam nadzieję, że któraś z nich okaże się pożądaną towarzyszką wieczoru.
Czytaj także: Nasze comfort books. Redakcja Zwierciadlo.pl o książkach, które dają ukojenie
„Projekt »Rosie«”, Graeme Simsion (wyd. Media Rodzina)
To nie jest typowa komedia romantyczna, choć miłości tu nie zabraknie. Przede wszystkim jednak będzie nietuzinkowo, błyskotliwie i bardzo zabawnie. Jeśli po długim dniu masz ochotę na „comfort book”, przy której będziesz się chichrać pod nosem – oto ona.
Don Tillman, profesor genetyki z zespołem Aspergera, postanawia znaleźć żonę idealną. W tym celu opracowuje 16-stronicowy kwestionariusz dla potencjalnych kandydatek. Brzmi jak dobry plan – dopóki nie poznaje Rosie, która jest kompletnym przeciwieństwem jego wymarzonej partnerki. Barmanka, która pije, pali i notorycznie się spóźnia (choć przy tym jest piękna i inteligentna), szuka swojego biologicznego ojca. A w tym akurat Don może jej pomóc. On zaś przekona się, że miłości nie da się zmieścić żadnym w arkuszu kalkulacyjnym…
PS „Projekt »Rosie«” to pierwsza część trylogii pt. „Don Tillman”, w skład której wchodzą jeszcze „Efekt Rosie” i „Finał Rosie”.
(Fot. materiały prasowe)
„Zostań ze mną”, Nicholas Sparks, M. Night Shyamalan (Wydawnictwo Albatros)
A skoro o nietypowych romansach mowa… Nicholas Sparks, autor bestsellerowego „Pamiętnika”, i M. Night Shyamalan (tak, ten od „Szóstego zmysłu”) stworzyli paranormalną historię miłosną, która wyciśnie kilka łez, wywoła o wiele więcej uśmiechów, a przy tym wciągnie od pierwszych stron. Miłość nie jest tu przytłaczająca – raczej subtelna, intymna i przepięknie romantyczna – a całość kręci się wokół wątku kryminalnego, który intryguje i trzyma w napięciu. Pisząc krótko, to naprawdę przyjemna lektura, która zaspokoi twoje gusta, jeśli szukasz czegoś nieoczywistego.
Nowojorski architekt Tate Donovan przyjeżdża na Cape Cod, by zaprojektować letni dom najlepszego przyjaciela, a przy tym zacząć od nowa po osobistej tragedii. Racjonalny do bólu nie wierzy w nic poza rozumem – nawet mimo historii siostry o darze widzenia duchów. Wszystko się zmienia, gdy zamieszkuje w zabytkowym pensjonacie, gdzie spotyka tajemniczą Wren. Uczucie rodzi się szybko, lecz równie szybko pojawiają się pytania: o przeszłość kobiety, o granice rzeczywistości – i o to, czy sercu można ufać bardziej niż rozumowi.
(Fot. materiały prasowe)
„Echo szeptów”, Katarzyna Kuśmierczyk (wyd. KDSystem)
„Echo szeptów” Katarzyny Kuśmierczyk to pierwszy tom cyklu „Widma Suwalszczyzny” (drugi będzie miał premierę już 2 marca!), który łączy cechy thrillera, kryminału i powieści obyczajowej. Jednocześnie autorka stworzyła świat przepełniony tajemniczą atmosferą, mrocznymi opowieściami i odrobiną magii, w którym granica między realnością a baśniowością bywa bardzo płynna. Wszystko to w urzekającej zimowej scenerii. Jeśli takie klimaty są ci bliskie, książka z pewnością pochłonie cię na wiele godzin.
Powieść przenosi nas do Uroczyska w Świętym Miejscu nad Rospudą – jednego z najbardziej fascynujących miejsc Suwalszczyzny. Bohaterką książki jest Miłosława, młoda kobieta, która po śmierci męża czuje potrzebę radykalnej zmiany życia. Postanawia więc wyjechać na wieś, do dawno niewidzianej babki Konstancji, z którą jej mama przed laty zerwała kontakt. Na miejscu okazuje się jednak, że babcia nie żyje, a w testamencie zostawia wnuczce dom – pod warunkiem że dziewczyna zamieszka w nim co najmniej przez 40 dni. Chatka na skraju puszczy okazuje się przestrzenią pełną znaków, zagadek i śladów dawnych rytuałów, związanych z rodem szeptuch i strażniczek, z którego wywodzi się Miłka. Szykuj się na liczne nawiązania do historii regionu, czasów carskiej Rosji oraz lokalnych legend i słowiańskich wierzeń. Będzie „nieodkładalnie”!
(Fot. materiały prasowe)
„Nic się nie dzieje”, Kathryn Nicolai (wyd. Insignis)
Teraz dla odmiany książka, w której nic się nie dzieje – i to dosłownie. Ale właśnie o to chodzi. Kathryn Nicolai raczy nas cudownie kojącymi opowiadaniami na dobranoc, które skupiają się na kontemplowaniu chwil radości i spokoju. Będziemy przyglądać się kwiatom bzu na opuszczonej farmie wiosną, obserwować świetliki z tarasu w letni wieczór, zwiedzać pobliską wytwórnię cydru jesienią, a także podziwiać skrzące się w słońcu drzewa podczas spaceru z przyjaciółmi w zimowym parku. Słowem: zanurzymy się w świat bogaty w zmysłowe doznania, by rozwinąć uważność, uspokoić gonitwę myśli i się wyciszyć.
Książkę ubarwiają piękne ilustracje Léi Le Pivert, pomysły na relaksujące rytuały i piękne medytacje, a także… przepisy na przepyszne co nieco. To książka stworzona po to, by się nią delektować, a nie pochłonąć jak najszybciej. Taka chwila dla ciebie – niesamowicie relaksująca i przyjemnie otulająca. Sięgnij po nią zwłaszcza, jeśli masz problemy z zaśnięciem – później mi podziękujesz.
(Fot. materiały prasowe)
Czytaj także: Te książki są jak bajki dla dorosłych. 5 tytułów idealnych na długie wieczory
„Gdzie śpiewają raki”, Delia Owens (wyd. Świat Książki)
I jeszcze jedna książka, którą się smakuje po troszku, czemu sprzyja obrazowe, klimatyczne przedstawienie malowniczych mokradeł Karoliny Północnej (serio, jeśli do tej pory opisy przyrody kojarzyły ci się z nudą, teraz zmienisz zdanie). „Gdzie śpiewają raki” to książka piękna, poruszająca, a przy tym wciągająca – o dojrzewaniu, byciu samotnym wśród ludzi, a także o miłości i szukaniu siebie w świecie. A wszystko to z tajemniczą zbrodnią w tle…
Bohaterką debiutanckiej powieści Delii Owens jest Kya Clark, której rodzina zamieszkała na mokradłach po utracie całego majątku. Z czasem w podupadłym domku zostaje sama Kya, którą miejscowi Barkley Cove nazywają „dziewczyną z bagien”. Rozpowiadają przy tym, że wychowały ją dzikie zwierzęta, nie potrafi mówić i jest agresywna. Prawda jest jednak zgoła inna – Kya to inteligentna i wrażliwa dziewczyna, która porzucona przez bliskich musiała nauczyć się funkcjonować w nowy sposób, przez co zbudowała niezwykłą więź z naturą. Wszystko się zmienia, gdy w tajemniczy świat dziewczyny wkracza dwóch młodych mężczyzn – a zwłaszcza gdy zostaje znalezione martwe ciało jednego z nich. Bo skoro do tajemniczej śmierci doszło na mokradłach, to musi być sprawka zdziczałej dziewczyny z bagien, prawda?
(Fot. materiały prasowe)
„Wróć przed zmrokiem, Riley Sager (wyd. Mova)
Na koniec książka, dla której z dużym prawdopodobieństwem zarwiesz noc. Zwłaszcza jeśli przepadasz za fabułami o nawiedzonych domach. Moim zdaniem „Wróć przed zmrokiem” to (przynajmniej do tej pory) najlepsza książka Rileya Sagery, który serwuje nam odpowiednią dawkę tajemnicy, suspensu i akcji, a przy tym satysfakcjonujący końcowy plot twist. A najlepsze, że do samego finału nie wiadomo, czego się spodziewać.
Książka opowiada historię Banenerry Hall – wiktoriańskiej rezydencji, która skrywa sporo sekretów. Rodzice Maggie Holt kupili ją, gdy dziewczynka miała pięć lat, jednak już po miesiącu rodzina uciekła z domu w środku nocy, porzucając cały swój dobytek. Na podstawie tych wydarzeń ojciec Maggie stworzył powieść, która szybko stała się bestsellerem. Maggie jednak nie chce uwierzyć, że to duchy zmusiły jej rodzinę do opuszczenia rezydencji. Zdeterminowana, by odkryć prawdę, po 25 latach wraca do posiadłości, by zmierzyć się z przeszłością.
(Fot. materiały prasowe)