Autopromocja
WOS 7 - pc
WOS 7 - pc
  1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Uroda
  4. >
  5. „Bogate kobiety nie robią sobie paznokci”. Czy manicure hybrydowy wyszedł z mody? Tak, ale powód jest inny, niż myślisz

„Bogate kobiety nie robią sobie paznokci”. Czy manicure hybrydowy wyszedł z mody? Tak, ale powód jest inny, niż myślisz

Członkinie brytyjskiej rodziny królewskiej z reguły noszą krótko przycięte, schludne paznokcie niezależnie od okazji. (Fot. Karwai Tang/WireImage via Getty Images)
Członkinie brytyjskiej rodziny królewskiej z reguły noszą krótko przycięte, schludne paznokcie niezależnie od okazji. (Fot. Karwai Tang/WireImage via Getty Images)
Hybrydy przeżywają wizerunkowy kryzys – widzi to niemal każda z nas. Kobiety zaczynają masowo rezygnować z robienia paznokci w salonach manicure’u. Zamiast tego wracają do klasycznych lakierów i malują sobie paznokcie w domu. Skąd ten nagły zwrot? Czy może chodzić o szkodliwość lamp UV albo lakierów hybrydowych? Nie do końca. Wszystko zaczęło się od jednej niepozornej obserwacji.

Obserwacja ta jest niezwykle prosta, choć dotarła do nas bardzo późno. Otóż bogate kobiety z tak zwanych sfer „old money” nie robią sobie paznokci. Podobnie jak te, które uznaje się za ikony stylu. A ponieważ w social mediach zapanował absolutny szał na styl old money i quiet luxury, coraz więcej kobiet zaczęło utożsamiać manicure hybrydowy z „tanim” gustem. Czy takie twierdzenie jest uzasadnione?

Bogate i stylowe kobiety nie noszą hybryd?

Trudno oprzeć się wrażeniu, że coś jest na rzeczy. Weźmy przykład: czy księżna Kate nosi hybrydy? Nie – idąc za wzorem królowej Elżbiety, Catherine albo ma zupełnie naturalne paznokcie, albo maluje je klasycznym, półtransparentnym lakierem Essie w kolorze Ballet Slippers. Bardzo delikatnym i niemal niewidocznym. A może królowa Hiszpanii Letycja jest fanką kolorowych paznokci we wzorki? Również nie – na oficjalnych wydarzeniach praktycznie nigdy nie ma widocznego manicure’u. Nosi zadbane, schludnie przycięte paznokcie, na których nie ma ani odrobiny lakieru.

Królowa Letycja nawet na wyjątkowe okazje nie maluje paznokci. (Fot. Pablo Cuadra/Getty Images) Królowa Letycja nawet na wyjątkowe okazje nie maluje paznokci. (Fot. Pablo Cuadra/Getty Images)

Ta sama obserwacja dotyczy kobiet, które uchodzą za ikony stylu i „drogiego” gustu. Serialowa Carrie Bradshaw bardzo rzadko miała zrobiony manicure. Carolyn Bessette Kennedy, muza Calvina Kleina i ikona lat 90., której zdjęcia zalały w ostatnich tygodniach internet, również praktycznie nigdy nie zapuszczała paznokci ani ich nie malowała. Podobną tendencję widać u modelek. Czy ktokolwiek przyłapał w hybrydach Anję Rubik, Małgosię Belę, Alexę Chung, Kaię Gerber albo rozchwytywaną ostatnio Lulu Tenney? Większość topowych modelek współpracujących z najbardziej prestiżowymi markami stroni od manicure’u hybrydowego.

Ważnym powodem rezygnacji z hybryd jest więc zjawisko wzorowania się na zamożnych i stylowych kobietach z elit, które nie robią tego typu manicure’u. I istotnie, w pewnych kręgach noszenie długich paznokci w wyrazistych kolorach jest uznawane za zbyt ostentacyjne i mało eleganckie. Dlaczego może tak być? Bo pokazuje, że starasz się „zbyt mocno” – że chcesz na siłę udoskonalić w sobie coś, co nie wymaga specjalnych zabiegów. Przez niektórych może być też odczytywane jako sygnał, że bardzo skupiasz się na swoim wyglądzie i poświęcasz na niego mnóstwo czasu, który można lepiej spożytkować. Takie myślenie dobrze oddaje ducha starych, arystokratycznych reguł, które wyznawali kiedyś najzamożniejsi – według nich nadmierne skupianie się na wyglądzie jest w złym guście. Człowiek z elit ma bowiem dużo ważniejsze zadania do wykonania, a swoje czas i energię powinien poświęcać na bardziej pożyteczne zajęcia. To może tłumaczyć, dlaczego manicure hybrydowy jest całkowicie odrzucany przez kobiety z kręgów arystokratycznych.

Ale jest jeszcze jeden ważny powód, który mógł mocno przyczynić się do spadku popularności manicure’u hybrydowego.

„Hybrydy to strata pieniędzy”

W sieci viralem stał się fragment amerykańskiego podcastu „Hot Smart Rich”, w którym ekspertka od finansów i multimilionerka Vivian Tu podzieliła się zaskakującą refleksją. Choć dzięki swojej firmie w zeszłym roku zarobiła siedem milionów dolarów, to przyznała, że nie chodzi na manicure hybrydowy, bo dla niej to marnotrawstwo pieniędzy. Podobną refleksją podzieliła się wcześniej inna wpływowa i bogata influencerka, Valeria Lipovetsky.

– Valeria Lipovetsky nakręciła to niesamowicie zabawne, ale i odważne wideo, na którym wyznała: przestałam chodzić na paznokcie. Powiedziała, że co dwa tygodnie musiała spędzać 90 minut w salonie, za każdym razem płaciła za to 100 dolarów i zaczęła mieć tego dość – stwierdziła w podcaście Vivian Tu. – Są takie rzeczy w życiu, które robisz tylko dlatego, że wydaje ci się, że tak powinnaś. I właśnie one powodują niekontrolowany wyciek pieniędzy, choć nie odnosisz z nich żadnych korzyści i nie przynoszą ci radości. Musisz z chirurgiczną precyzją się ich pozbyć.

Milionerka dodała, że są rzeczy, za które płaci i z których nigdy nie zrezygnuje – w jej przypadku to doczepiane rzęsy albo manicure przed ważnym wydarzeniem, np. występem w telewizji. Ale nie wróci już do manicure’u hybrydowego z salonu, bo kosztuje ją zbyt wiele czasu i pieniędzy.

@hotsmartrich Follow this account for more successful female insights. @Vivian Tu | Your Rich BFF explains why rich women don’t get this nails done #nails #rich #success #womenempowerment ♬ original sound - Hot Smart Rich

Wypowiedź Vivian Tu dobrze wpisuje się w trend, który także zyskuje na popularności w ostatnich miesiącach: frugal chic. W tłumaczeniu na polski termin ten oznacza kobietę mądrze gospodarującą swoimi finansami. Jeśli ktoś jest frugal chic, to znaczy, że ma sposób myślenia osoby zamożnej – czyli takiej, która nie traci pieniędzy na impulsywne, bezsensowne wydatki, a zamiast tego skupia się na zakupie jakościowych rzeczy (w tym ubrań), inwestycjach oraz finansowym zabezpieczeniu się.

Czy rezygnacja z hybrydy raz na dwa tygodnie uczyni cię bogatą? Pewnie nie, ale mimo wszystko warto rozważyć taki kierunek myślenia. Ceny podobnych usług potrafią być naprawdę wysokie i w skali miesiąca pochłaniać nawet 300–400 złotych. To spora część domowego budżetu. Każda z nas sama musi jednak rozważyć, czy to cena, którą jest gotowa zapłacić za codzienny widok ładnie zrobionych paznokci. Jeśli naprawdę sprawiają ci przyjemność, może wcale nie musisz z nich rezygnować? Ostatecznie wszystko jest kwestią twoich priorytetów i upodobań. Zawsze też możesz pójść na kompromis i samodzielnie wykonywać manicure w domu za pomocą klasycznych, nieutwardzanych lakierów – ten trend ostatnio wraca do łask.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email
Autopromocja
Autopromocja

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE