Na wiosnę wiele marek wprowadziło do swoich portfolio silnie rewitalizujące formuły, które poszarzałej, zmęczonej cerze dodają blasku i energii. Fitoestrogeny, antocyjany, filtrat ze śluzu czarnego ślimaka – te innowacyjne składniki zapewnią komórkom skóry głęboką odnowę w nowym sezonie. Ciekawe premiery pojawiły się też w kategorii perfum. Tej wiosny szczególnie zadowolone powinny być fanki słodkich nut gourmand i orzeźwiających akordów morskich. Zobacz najciekawsze nowości w świecie beauty.
(Fot. materiały prasowe)
Co słychać u uwielbianej przez nas marki pachnących kosmetyków? W marcu zaprezentowała nową, limitowaną linię Seshen, inspirowaną symboliką kwiatu lotosu oraz starożytnym Egiptem. To kolekcja lekkich, letnich formuł o świeżym zapachu lotosu i kwiatu pomarańczy, które dodają energii. W skład kolekcji wchodzi aksamitna pianka pod prysznic, scrub do ciała, nawilżający żel do ciała, pachnąca mgiełka oraz pływająca świeca w kształcie kwiatu lotosu.
(Fot. materiały prasowe)
W marcu w portfolio Resibo pojawiła się esencja hydro-liftingująca The Muse. Jest ważnym krokiem w protokole pielęgnacyjnym, ponieważ przygotowuje cerę na dalsze etapy pielęgnacji i wspiera działanie później stosowanych składników aktywnych. Sam produkt zawiera innowacyjny proskładnik ZIRHAFIRM™, czyli kompleks roślinnych substancji aktywnych, które zwiększają jędrność, napięcie i nawilżenie skóry, co przekłada się na poprawę owalu twarzy. PS. 5% ze sprzedaży każdej buteleczki serum zostanie przekazane fundacji IT Girls działającej na rzecz zwiększania udziału kobiet w branży IT.
(Fot. materiały prasowe)
Dla fanek profesjonalnych, skutecznych kosmetyków BasicLab mamy świetną wiadomość. W portfolio marki pojawiła się gama Estrogenis – 4 dermokosmetyki opracowane z myślą o potrzebach skóry dojrzałej, szczególnie w okresie okołomenopauzalnym. Formuły zostały stworzone tak, aby wspierać skórę w czasie zmian hormonalnych, odpowiadając na takie potrzeby jak spadek gęstości, utrata jędrności, przesuszenie czy większa wrażliwość skóry. W skład gamy wchodzą dwa kremy do twarzy, szyi i dekoltu na dzień i na noc oraz dwa kremy pod oczy na dzień i na noc. Formuły dają natychmiastową poprawę jędrności i nawilżenia, a także wzmacniają barierę hydrolipidową.
(Fot. materiały prasowe)
Ekscytującą nowość wprowadziła też marka Sisley Paris. To specjalistyczne serum Black Rose Concentrate, które przedłuża i wyraźnie wzmacnia blask skóry na wiele sposobów. Kosmetyk ma przywracać cerze promienny, witalny i świetlisty wygląd, który zanika na skutek procesów starzenia. W tym celu w laboratoriach Sisley opracowano nowy, unikalny ekstrakt z Czarnej Róży będący koncentratem antocyjanów hamującym tzw. „ciche” starzenie się skóry. Na skutek stosowania serum cera staje się długotrwale ujędrniona, wygładzona, zrewitalizowana i rozświetlona.
(Fot. materiały prasowe)
Koreańska pielęgnacja wraca do łask – dlatego na wiosnę polecamy przyjrzeć się nowościom od marki CLIV. Zadebiutowała ona z linią Black Snail & PDRN. Zastosowano w niej składniki aktywne takie jak czarny żeń-szeń, czarna trufla czy filtrat ze śluzu czarnego ślimaka, który ma wyższe stężenie mucyny niż klasyczny filtrat, dzięki czemu bardziej intensywnie regeneruje, nawilża i wzmacnia kondycję skóry. Ponadto, produkty zawierają viralowy składnik PDRN, czyli pochodną DNA łososia stosowaną w zabiegach medycyny estetycznej. Nowa gama dedykowana jest kobietom po 25. roku życia, które chciałyby zwiększyć elastyczność, wygładzenie i nawilżenie skóry.
(Fot. materiały prasowe)
Francuska marka przygotowała na wiosnę dwie nowości, obie wymierzone w uporczywe przebarwienia. To skoncentrowane serum oraz nocny krem peelingujący, które rozjaśniają wszystkie rodzaje plam pigmentacyjnych – zarówno te po trądziku czy ciąży, jak i wynikające z działania promieni słonecznych, zmian hormonalnych lub starzenia się skóry. Serum zawiera kompleks galanginy, kwasu ferulowego i resweratrolu, zaś krem bazuje na kwasie AHA pozyskanym z cytryny kawiorowej. Składniki aktywne oprócz redukcji plam pigmentacyjnych, rozświetlają cerę, nawilżają ją i wygładzają.
(Fot. materiały prasowe)
Jedna z ulubionych marek amerykańskich gwiazd wypuściła na rynek nowy krem nawilżająco-ujędrniający. Został opracowany z myślą o wszystkich typach skóry i osobach w każdym wieku. Jego formuła opiera się na peptydach roślinnych, skwalanie pochodzenia roślinnego, enzymach bakteryjnych z Oceanu Indyjskiego, ekstrakcie z wąkroty azjatyckiej oraz pochodnych witaminy C. Ten koktajl składników aktywnych zapewnia skórze kompleksową pielęgnację anti-aging: intensywnie nawilża, pobudza regenerację, zwiększa jędrność i elastyczność, modeluje owal twarzy oraz redukuje widoczność drobnych linii i zmarszczek.
(Fot. materiały prasowe)
Wiosna to także czas, gdy marki beauty odświeżają swój wizerunek i portfolio. Przykładem jest My Magic Essence założona przez Karolinę Murdzię. Jej brand odpowiada na potrzeby ciała i ducha, łącząc wiedzę o biochemii skóry z głębokim rozumieniem potrzeb kobiet – szczególnie tych będących w procesie zmian hormonalnych i fizjologicznych. W recepturach My Magic Essence obecne są zaawansowane egzosomy, czynniki wzrostu, peptydy, kolagen trzeciej generacji, ceramidy i silne antyoksydanty, które współgrają z najwyższej jakości standaryzowanymi ekstraktami roślinnymi i organicznymi olejami. Produkty dedykowane są skórze twarzy i ciała, sprzyjając głębokiej regeneracji, odbudowie bariery hydrolipidowej i wspierając cerę w wymagającym czasie zmian hormonalnych. Dodatkowo, ich formuły pięknie pachną, czyniąc z codziennej pielęgnacji aromaterapeutyczny rytuał.
Wśród debiutów na polskim rynku beauty warto wspomnieć o marce Kess Berlin, która słynie z nowoczesnego podejścia do makijażu. Jej produkty pomagają wykonać codzienny, niezobowiązujący makijaż, którego siłą jest energia i naturalność. Filozofia Kess opiera się na przekonaniu, że piękno nie wymaga skomplikowanych rytuałów. Dlatego kosmetyki mają kremowe, łatwe w aplikacji formuły, które zamknięto w minimalistycznych opakowaniach łączących design z praktycznością. W portfolio brandu można znaleźć m.in. Duo Stick – dwustronny stick z różem i rozświetlaczem, czy Jelly Treat Lip Oil – olejek do ust nadający połysk, kolor i miękkie, nieklejące wykończenie.
(Fot. materiały prasowe)
Marka Garnier wprowadza na rynek rewolucyjną formułę kremów, które przypominają świeży sorbet. Produkt dostępny jest w 3 wersjach, które pozwalają dopasować go pod konkretne potrzeby skóry i zapewnić jej nie tylko 24-godzinne nawilżenie, ale również dodatkowe benefity. Wersja Vitamin C Fresh & Bright dodaje cerze blasku, Hyaluron Fresh & Plump odświeża i ujędrnia, a Salicylic Fresh & Matte stabilizuje wydzielanie sebum oraz zwalcza przebarwienia i niedoskonałości. To idealna formuła kremu na ciepłe dni.
(Fot. materiały prasowe)
Fanki Charlotte Tilbury – będziecie zachwycone! Marka lansuje zupełną nowość do ust, czyli Pillow Talk Blush Balm Lip Tint. To koloryzujący balsam oparty na autorskiej technologii Charlotte PH Custom Colour Chemistry™, który dopasowuje się do naturalnego koloru ust, tworząc subtelny efekt „blushed-from-within”. Zapewnia do 8 godzin naturalnego koloru. Jego formuła oparta jest na 92% botanicznych maseł i olejów oraz peptydach pielęgnujących, dzięki czemu dba jednocześnie o komfort i nawilżenie ust. Przy okazji tej elektryzującej premiery marka ogłosiła też twarz swojej nowej kampanii – została aktorka Sienna Miller, muza i wieloletnia przyjaciółka Charlotte Tilbury. Sienna pozuje na zdjęciach wraz z Bellą Tilbury oraz modelką Calum Harper.
(Fot. materiały prasowe)
Co słychać w świecie perfum? Nie możemy pominąć marcowej premiery od Maison Hermès. W błękitnym flakonie zamknięto świeży, morski zapach stworzony przez Christine Nagel – Un Jardin sous la Mer. Piękny, poetycki opis zapachu głosi, że jest to „kompozycja inspirowana podwodnym światem wokół wyspy Taha’a, w której spotykają się mineralne nuty, kwiat tiare i orzech tamanu. Zapach przywołuje obraz ogrodu pod powierzchnią morza – świetlistego, zmysłowego i zanurzonego w hipnotyzujących odcieniach błękitu”.
(Fot. materiały prasowe)
Ekscytująca premiera dotyczy też marki Kilian Paris. Postanowiła ona stworzyć reedycję kultowych perfum Angels’ Share (ich fanką jest m.in. Beyoncé). Nowa odsłona tego zapachu – Paradis – to najbardziej skoncentrowane perfumy w historii marki i „olfaktoryczne arcydzieło”, jak można przeczytać w oficjalnych materiałach prasowych. W nowej kompozycji „malinowa rozkosz łączy się z rzadkim tytoniem Kentucky i intensywną bourbonową wanilią, tworząc niezapomniany, uzależniający aromat”.
Czytaj także: 5 perfum, które wybierają najbardziej wpływowe kobiety świata. Te zapachy dodają zmysłowości i mocy
(Fot. materiały prasowe)
W portfolio Versace pojawiła się za to eteryczna, otulająca woda perfumowana z dodatkiem… pianek marshmallows. Tej zaskakującej nucie gourmand towarzyszą szlachetne składniki o zrównoważonym pochodzeniu: nuty bergamotki kalabryjskiej, soczystego jabłka, truskawki, kwiatu pomarańczy i frezji. Bazą dla nich jest wanilia Madagaskaru i piżmo, nadające całości zmysłową aurę. Tak skomponowane perfumy łączą w sobie spontaniczną radość i ponadczasową elegancję.
(Fot. materiały prasowe)
Listę premier marcowych zamyka nowy zapach od ekskluzywnej marki Atkinsons, której tradycja sięga XVIII wieku. Midnight Scented Dream nawiązują do kultowych perfum Black Tulip Deluxe z 1933 roku i inspirowane są magicznym światem szekspirowskiego „Snu nocy letniej”. Nowoczesna odsłona zapachu otwiera się subtelnym szeptem kalabryjskiej bergamotki i skąpaną w rosie zielenią paproci. W sercu piramidy zapachowej rozkwita Dama Nocy – hipnotyzujący akord jaśminu, który rozwija się dopiero po zmroku. Bazę tworzą kremowy biały migdał, ciepła wanilia i aksamitne drzewo sandałowe, otulone ciepłem ambry. Całość pozostawia delikatny, oniryczny ślad – jak nocny sen utkany z marzeń.