Perfumy po godzinie od aplikacji przestają pachnieć? Przyczyna nie musi tkwić w ich jakości czy sile użytych nut zapachowych. Możliwe, że od lat popełniasz prozaiczny błąd, który zmniejsza trwałość perfum albo wierzysz w dawno nieaktualne mity na ich temat. W tym artykule obalamy te najpopularniejsze.
To całkowicie błędne przekonanie, na które często zwracają uwagę eksperci od zapachów. Tarcie rozbija strukturę molekuł zapachu i przyspiesza ulatnianie się nut głowy, przez co perfumy tracą wielowymiarowość oraz krócej utrzymują się na skórze. Prawidłowo należy rozpylić je na oba nadgarstki i poczekać, aż perfumy same wyschną. Wyjątkiem są tylko kompozycje w formie olejków, które można nanosić pocierając skórę.
Jeśli już, jest to najlepszy sposób na zmarnowanie połowy flakonu perfum. Zanim tak rozpylony zapach osiądzie na twojej skórze, duża jego część wyląduje na podłodze. Jeśli chcesz pachnieć trwale i intensywnie, aplikuj produkt tam, gdzie wyczuwalny jest puls, czyli na: nadgarstki, szyję, skórę za uszami, obojczyki, zgięcia łokci.
Wiele osób wylewa na siebie duże ilości perfum sądząc, że trzeba je samemu dobrze czuć, aby wyczuwało je też otoczenie. To jeden z największych mitów! Można zupełnie zapomnieć o swoim zapachu, ale inni mogą bardzo wyraźnie go wyczuwać. Dlaczego tak jest? Mózg przyzwyczaja się do zapachu, który jest cały czas obecny i pochodzi z twojego ciała. Zaczyna traktować go jako tło i po chwili przestaje go rejestrować, żeby móc skupić się na odbieraniu innych bodźców. Nie oznacza to absolutnie, że twoje perfumy są niewyczuwalne. A jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości w tej kwestii, poproś drugą osobę o to, żeby oceniła intensywność twojego zapachu. Jeśli po zbliżeniu cię do ciebie czuje woń perfum, wszystko jest w porządku.
„Chciałabym kupić sobie świeży zapach na wiosnę, ale jeśli wybiorę coś kwiatowego albo cytrusowego, to po chwili i tak nic nie będzie czuć i stracę tylko pieniądze”. Miałaś kiedyś takie myśli? Są one pochodną mitu, który pokutuje wśród wielbicieli perfum od lat. „Cytrusy? To nie dla mnie, one są nietrwałe” – twierdzi wiele osób. Prawda jest taka, że wszystko zależy od konstrukcji zapachu, a przede wszystkim od jego bazy. Perfumy z udziałem cytrusów i kwiatów mogą być bardzo trwałe, jeśli osadzone są na bazie złożonej np. z ambry, piżma, nut drzewnych (cedr, sandałowiec) albo ziół (lawenda, rozmaryn, bazylia). Taka podstawa „utrwala” i intensyfikuje ich lotną woń. Poza tym, kwiat kwiatowi nierówny. Są nuty kwiatowe, które pachną bardzo intensywnie i słyną z dużej projekcji, jak choćby jaśmin czy tuberoza. Nie bez przyczyny w przemyśle olfaktorycznym uznaje się je za naturalne afrodyzjaki. Podsumowując, nie należy ulegać fałszywym uogólnieniom, zawsze trzeba patrzeć na całą piramidę zapachową danej kompozycji, a nie tylko na nuty dominujące albo te reklamowane w przekazie marketingowym.
Nie jest to prawda. Wzięcie prysznica przed rozpyleniem perfum nie spowoduje, że będą lepiej się trzymać. Nie trzeba specjalnie myć skóry przed perfumowaniem się, za to powinno się ją nawilżyć. Możesz więc się wykąpać, ale obowiązkowo po tej czynności nałóż na skórę bezwonny balsam, olejek czy wazelinę. To pomoże zachować zapach na dłużej.
Kolejny mit, który trzeba raz na zawsze obalić. Wysoka cena nie gwarantuje trwałości kompozycji, bo wszystko zależy od zastosowanych w niej nut. Na rynku można bez problemu kupić perfumy „killery”, które kosztują mniej niż 150 złotych za flakon. Dotyczy to chociażby słodkich gourmandów czy zapachów retro, w których dużą rolę odgrywają aldehydy albo mocna baza (piżmo, żywice, ambra, paczula). O ile głównym kryterium, jakim kierujemy się przy wyborze perfum jest ich trwałość, to mamy naprawdę duży wybór zapachów o dużej projekcji za małe pieniądze. Przykłady? Calvin Klein Obsession (od 160 zł za 100 ml), Givenchy Amarige (od 130 zł/50 ml), Ariana Grande Cloud (od 126 zł za 30 ml), Britney Spears Fantasy (od 60 zł za 100 ml), Zara Tobacco Collection Rich Warm Addictive (69,90 zł/100 ml), Zara Red Temptation (89,90 zł/80 ml), Lattafa Eclair (od 92 zł/100 ml), Maison Alhambra Delilah (od 55 zł/100 ml).