Harry Styles wrócił z nową płytą i jeszcze mocniejszym poczuciem stylu – i o ile czwarty album solowy muzyka można sobie puścić w tle, o tyle jego wybory obuwnicze trudno zignorować. Baleriny dla mężczyzn brzmią zaskakująco, ale jak widać na przykładzie Stylesa, Jacoba Elordiego, Bad Bunny'ego (i wielu innych), czas potraktować ten trend poważnie.
Zaczęło się niewinnie – od okładki albumu „Harry's House", na której Styles pozuje w białych butach tanecznych marki Goddard i szerokich spodniach. Teraz, przy okazji promocji „Kiss All the Time. Disco, Occasionally.", baleriny stały się jego znakiem rozpoznawczym. Podczas ceremonii Brit Awards 28 lutego pojawił się na czerwonym dywanie w prążkowanym garniturze bouclé z kolekcji Métiers d'Art 2026 Chanel – całość dopełniały białe skarpetki i czarne skórzane baleriny z lakierowanym czubkiem i elegancką kokardą.
(Fot. Gareth Cattermole/Getty Images)
Kilka tygodni wcześniej, na gali Grammy – w swoje urodziny – postawił na look Diora sygnowany przez Jonathana Andersona: brokatowy, krótki żakiet z rozkloszowanymi rękawami, dżinsy i miętowe baleriny z wycięciem i kokardką, znów zestawione z białymi skarpetkami; z kolei podczas gościnnego występu w programie „Saturday Night Live" miał na sobie szary garnitur Valentino w prążki i, oczywiście, czarne baleriny.
Skąd się wziął trend na baleriny dla mężczyzn?
Baleriny w damskiej modzie są klasykiem od lat 40. XX wieku, ale świat męski zaczął się nimi interesować nieco później. Dopiero pokazy wiosna–lato 2020 uchyliły im drzwi dla świata mody męskiej. Bode, Dries Van Noten i Jil Sander wysłali na wybiegi smukłe, pozbawione zbędnych ozdobników buty w stylu tanecznym. Potem Miuccia Prada w kolekcji Miu Miu jesień–zima 2022 zestawiła baleriny ze skarpetkami i spódniczkami tenisowymi na sylwetkach androgynicznych modeli. Dziś Celine sprzedaje sznurowane baleriny dla panów, Maison Margiela od lat produkuje uniseksowe tabi w stylu mary janes, a Officine Générale robi wersje z koziej skóry.
Celine (mat. prasowe)
A$AP Rocky, Jacob Elordi i Bad Bunny udowadniają, że męskie baleriny są cool
Styles jest twarzą trendu, ale nie jedyną. A$AP Rocky nosi baleriny z typową dla siebie nonszalancją. Jacob Elordi miał na sobie cieliste baleriny Celine podczas występu w talk-show Jimmy'ego Kimmela. Colman Domingo regularnie pojawia się w parze od Valentino Garavani, a Bad Bunny, który na premierze filmu „Happy Gilmore” wystąpił w balerinach typu mary jane, ma nawet linię trampek Adidas o nazwie Ballerina.
(Fot. Jamie McCarthy/Getty Images)
Co za tym stoi? Może po prostu mężczyźni pozazdrościli różnorodności w damskiej sekcji sklepów obuwniczych. Co jak co, ale w ostatnich latach na nadmiar fasonów nie mogłyśmy narzekać – a ochota do modowych eksperymentów nie jest zarezerwowana tylko dla kobiet. W końcu ile można nosić w kółko te same sneakersy albo sznurowane półbuty? Nie zapominajmy, że to XVII-wieczni arystokraci (na czele z Ludwikiem XIV) jako pierwsi wprowadzili buty na obcasie do kanonu trendów – i choć trudno w to uwierzyć, były wtedy symbolem statusu, męskości i sprawności wojskowej! Moda damska ma długą historię podbierania elementów z męskiej garderoby. Czas na rewanż.