W teorii uznajesz tę osobę za dobrego znajomego albo przyjaciółkę – jednak czasem, gdy jesteś w jego lub jej towarzystwie, ogarnia cię dziwne uczucie dezorientacji, zakłopotania, a nawet zagrożenia. Czujesz, że „coś jest nie tak” – choć obiektywnie nie masz do czego się przyczepić. To subtelne sygnały ze strony twojego systemu nerwowego, że dana osoba żywi wobec ciebie wrogie uczucia, nawet jeśli szeroko się do ciebie uśmiecha i poklepuje po plecach. Ale oznak czyjejś fałszywości jest więcej i można je rozpoznać w sposób racjonalny – podpowiadamy jak.
Zanim w sposób obiektywny i racjonalny rozpoznasz, że ktoś po cichu życzy ci źle i czuje wobec ciebie zawiść, w jego obecności możesz dziwne odczuwać sygnały ze strony ciała. Zakłopotanie, niepokój, dezorientacja – to normalne. System nerwowy wyczuwa zagrożenie szybciej i bardziej intuicyjnie niż twój umysł, który pragnąc zachować integralność, odruchowo każe ci racjonalizować czyjeś zachowania odbiegające od normy. Jakie objawy powinny dać ci do myślenia?
To może być wycieńczenie i gorsze samopoczucie psychiczne po rozmowie z kimś. Albo niejasne wrażenie, że ktoś coś przed tobą ukrywa lub powstrzymuje się przed powiedzeniem czegoś. Charakterystyczne jest też zjawisko autocenzury – gdy podświadomie wzbraniasz się przed mówieniem komuś o swoich osiągnięciach i sukcesach, bo podskórnie czujesz, że ta osoba się na ciebie zirytuje, a wasze relacje się popsują.
To wszystko mogą być nieoczywiste sygnały, że masz obok siebie kogoś, kto nie chce, aby było ci w życiu lepiej niż jemu – a może nawet chce, by było ci gorzej. Oczywiście nie mówi tego wprost, ale nie potrafi tego całkiem ukryć i pewne zachowania go zdradzają.
Psychologia już dawno opisała ten mechanizm. Według teorii porównań społecznych Leona Festingera (1954) ludzie mają wrodzoną potrzebę oceny własnych opinii i zdolności poprzez porównywanie się z innymi. Może ono zachodzić w górę („ktoś jest lepszy ode mnie”) lub w dół („ktoś jest ode mnie gorszy”). Festinger odkrył, że gdy obok nas „wyrasta” ktoś lepszy – możemy odczuwać spadek samooceny, frustrację i zazdrość. Z kolei gdy ktoś z kim się porównujemy radzi sobie gorzej, to nasza samoocena i samopoczucie się poprawia. Jego teorię rozwinął Thomas A. Wills, który udowodnił, że porównywanie się z innymi „w dół” często jest motywowane emocjonalne i ma swoją funkcję – służy poprawie własnej samooceny. To mechanizm defensywny, który zachodzi w sytuacji, gdy ego danej osoby jest zagrożone. Przykład? Ania ma koleżankę z pracy Ewę, której zawsze wiodło się gorzej. Przy niej Ania czuła się kimś lepszym. Ale nieoczekiwanie Ewa awansowała, dostała podwyżkę, na dodatek zaczęła bardziej o siebie dbać i znalazła nowego partnera. Teraz to Ania wypada przy niej blado. Co więc robi Ania?
Jeśli jest dobrą koleżanką i osobą dojrzałą emocjonalnie o zdrowym poczuciu własnej wartości, będzie gratulować Ewie i dalej ją dopingować. Ale jeśli jej ego jest bardzo kruche i Ania musi czuć się od kogoś lepsza, żeby jej poczucie własnej wartości nie spadło – to może po cichu życzyć koleżance źle, a nawet w zawoalowany sposób „podkładać” jej nogę.
Poniższe zachowania dotyczą właśnie takich „Ań” – ludzi, których poczucie własnej wartości opiera się na bardzo wątłych fundamentach, czyli porównywaniu się do kogoś, kogo postrzegają gorzej od siebie. Przejawiają takie zachowania gdy czują się zagrożeni, bo osoba, na tle której zawsze błyszczeli, zaczyna ich przerastać. Będą więc trzymać kciuki za to, by powinęła jej się noga.
Co jest oznaką ich skrywanej zawiści?
- Wylewne okazywanie ci współczucia oraz wsparcia w sytuacjach, gdy w życiu układa ci się gorzej. Zawistna osoba może wtedy do syta nakarmić swoje ego i pielęgnować swoje poczucie wyższości względem ciebie.
- Milczenie, gdy przytrafia ci się coś dobrego. Wyszłaś na prostą, świetnie ci się układa, jesteś w końcu szczęśliwa? A może osiągnęłaś jakiś sukces? Nie spodziewaj się, że otrzymasz gratulacje. Ktoś, kto życzy ci źle, zignoruje ten fakt, bo jego ego nie pozwoli mu przyznać, że okazałaś się lepsza.
- Dawanie bezużytecznych rad, przez które wciąż kręcisz się w kółko. Cichy zawistnik podpowiada ci takie działania, które sprawiają, że trwasz w bezruchu – nie idziesz dalej, nie rozwijasz się.
- Podsycanie twoich lęków, wątpliwości i kompleksów. Pod maską kogoś zatroskanego twoim losem zawistnik może ugruntowywać w tobie negatywne przekonania i uprzedzenia – i tym samym zniechęcać cię do doskonalenia się („Wiesz, może lepiej nie zmieniaj tej pracy, jesteś taka wrażliwa, nie nadajesz się do tego”).
- Zadawanie pytań, które przypomina przesłuchanie. Nieprzychylną ci osobą nie kieruje niewinna ciekawość – chodzi o zdobycie najbardziej wrażliwych informacji na twój temat. Znajomość twoich słabych punktów daje jej poczucie przewagi.
- Ukryte dyskredytowanie cię przed innymi. Zawstydzanie cię, roznoszenie plotek na twój temat, umniejszanie twoich zasług i umiejętności. Opowiadanie innym po cichu o twoich słabościach i kompleksach.
- Wywoływanie u ciebie poczucia niższości. Po interakcji z osobą, która skrycie życzy ci źle, zwykle czujesz się ze sobą gorzej – humor ci „siada”, zaczynasz być z siebie niezadowolona, coś sobie wyrzucasz, odżywają w tobie kompleksy. Dzieje się tak nawet jeśli rozmowa miała neutralny ton, a ty przed nią tryskałaś dobrą energią.
Jeśli podejrzewasz, że w twoim otoczeniu ktoś ma do ciebie negatywny stosunek pomimo zewnętrznych oznak sympatii – najlepiej zdystansuj się od niego. Taka osoba nie potrafi funkcjonować przy kimś, kto ją przerósł, bo twoje osiągnięcia są dla niej bolesnym przypomnieniem o jej własnych niedostatkach. Będzie więc (świadomie lub nieświadomie) ciągnąć cię w dół, aby znowu poczuć się przy tobie górą. Jej celem jest to, abyś ze swoim sukcesem poczuła się źle – jakbyś zrobiła coś niewłaściwego albo wręcz dokonała jakiejś „zdrady”. Może w tym celu mówić np. „nie poznaję cię, zmieniłaś się”, „czuję, że już nie jesteś moją przyjaciółką, oddalasz się ode mnie”. Jeśli takim tekstom towarzyszą zachowania wymienione powyżej, to druga strona stosuje szantaż emocjonalny, aby pod groźbą zerwania z tobą relacji wymusić na tobie rezygnację z pozytywnych zmian, które w tobie zaszły.
Czytaj także: Syndrom wysokiego maku, czyli dlaczego spotyka cię ludzka zawiść, gdy odnosisz sukces? Naukowcy to zbadali
Rada jest tylko jedna: odciąć się od takiej osoby, zanim uwierzysz jej, że coś jest z tobą nie tak tylko dlatego, że wiedzie ci się lepiej. I zanim wytworzy w tobie poczucie winy za to, że coś ci się udało. To nie ty jesteś problemem, tylko jej niedojrzałość i kompleksy. Otaczaj się ludźmi, którzy w sytuacjach, gdy idzie ci dobrze w życiu, są przy tobie i razem z tobą się cieszą. Ich postawa to najlepszy papierek lakmusowy, który pozwala oddzielić prawdziwych przyjaciół od tych, którzy tylko takich udają.