Autopromocja
WOS 7 - pc
WOS 7 - pc
  1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Psychologia
  4. >
  5. Tłuką się w szczękę młotkiem, żeby lepiej wyglądać. Czym jest looksmaxxing, czyli obsesja młodych mężczyzn na punkcie wyglądu?

Tłuką się w szczękę młotkiem, żeby lepiej wyglądać. Czym jest looksmaxxing, czyli obsesja młodych mężczyzn na punkcie wyglądu?

(Fot. supplied by LMK/Landmark Media/BEW)
(Fot. supplied by LMK/Landmark Media/BEW)
Młodzi mężczyźni tłuką się w szczękę młotkiem, wstrzykują sobie niezbadane peptydy i oceniają siebie nawzajem w dziesięciostopniowej skali, która zaczyna się od „podczłowieka". Looksmaxxing to nie kolejna chwilowa moda z TikToka, to symptom głębszego kryzysu.

Marvin wstaje wcześnie rano. Zanim w ogóle pomyśli o śniadaniu, czeka na niego mroźny prysznic, zamrożony ogórek do twarzy, masaż kości policzkowych i seria ćwiczeń szczęki. Potem siada do telefonu i ocenia swoje odbicie: – Siedem na dziesięć – stwierdza, ale zaraz dodaje, że z lepszą skórą i mocniejszą szczęką mógłby dobić do dziewięciu. Marvin ma 26 lat. Jest looksmaxxerem.

Czym właściwie jest looksmaxxing?

Słowo pochodzi od angielskiego „to max out" – czyli wycisnąć z czegoś absolutne maksimum. W tym wypadku z własnej twarzy. Looksmaxxing to zbiór praktyk, których celem jest optymalizacja wyglądu, szczególnie rysów twarzy, wedle ściśle określonych kryteriów: symetria, ostre kości policzkowe, mocna szczęka, tzw. „hunter eyes" (oczy o lekko skośnym, drapieżnym kącie), niska zawartość tkanki tłuszczowej. Ideał jest jeden: twarz samca alfa.

Ruch narodził się w niszowych forach incelskich – skupiających mężczyzn określających się jako „involuntary celibates", czyli mimowolnych celibatariuszy – na początku lat 2010. Stamtąd przeniósł się na TikToka, gdzie w latach 2022–2023 przeżył eksplozję popularności i trafił do głównego nurtu. Dziś ma własny słownik, własną hierarchię i własnych influencerów – a jeden z nich jest bardziej znany niż wszyscy pozostali.

Clavicular i kultura „moggowania"

Braden Peters, znany w sieci jako Clavicular, ma 20 lat i ostrą jak nóż szczękę, którą sam ukształtował. Wedle własnych słów w wywiadach osiągnął to, biorąc testosteron od 14. roku życia i waląc się w żuchwę młotkiem, żeby ją „zreformować" – żadna z tych metod nie jest oczywiście zalecana przez lekarzy. W looksmaxxingowej skali PSL jest oceniany jako „giga chad", czyli idealny 10/10. W jego własnym żargonie – „mogguje" wszystkich, których spotka. „Moggowanie" oznacza przewyższanie kogoś wyglądem do tego stopnia, że dosłownie przyćmiewa się jego obecność.

Skala PSL – skrót od nazw trzech misogynistycznych forów, które ją stworzyły – dzieli mężczyzn na trzy kategorie: subhuman (podczłowiek), normie (przeciętniak) i Chad. Treści takich influencerów jak Clavicular wyciągnęły looksmaxxing z niszowych, podziemnych subkultur i uczyniły go zjawiskiem masowym – jak pisze Ruth Clegg w artykule BBC. Ale część badaczy kultury manosfery od dawna ostrzega, że looksmaxxing to tylko furtka do czegoś znacznie mroczniejszego.

Twarda i miękka szkoła optymalizacji wyglądu

Looksmaxxing dzieli się na dwa główne nurty. Softmaxxing to metody, które mogłyby widnieć w każdym magazynie o urodzie: pielęgnacja skóry, dieta, ćwiczenia, dbanie o sylwetkę. Popularną techniką jest tu mewing – przyciskanie języka do podniebienia, co ma rzekomo modelować szczękę. Metoda nawiązuje do teorii ortodonty Johna Mewe'a, a jej korzeni część środowiska doszukuje się w pracach fizjologa Juliusa Wolffa z XIX wieku, który opisał zdolność kości do przebudowy pod wpływem nacisku. (Większość współczesnych ortodontów jest jednak jednomyślna: mewing nie zmienia kształtu twarzy u dorosłych).

Hardmaxxing to już zupełnie inna liga. Bone-smashing, czyli rytmiczne uderzanie w kości twarzy twardymi przedmiotami, ma je podobno przebudować wedle Wolffowego prawa. Chirurgia szczęki w celach estetycznych, nielegalne sterydy i niezbadane peptydy – to właśnie repertuar twardszej szkoły.

Zaczął łysieć w wieku 21 lat. Teraz wstrzykuje sobie substancje testowane tylko na zwierzętach

Tom Thebe nigdy nie uważał się za kogoś z kompleksami na punkcie wyglądu. Ćwiczył, dbał o siebie – z looksmaxxingiem zetknął się dopiero wtedy, gdy zaczął łysieć. Miał 21 lat. – To naprawdę uderzyło w moją pewność siebie – opowiada dziś, jako 23-latek, w rozmowie z BBC. – Poczułem, że tracę kontrolę. I do tego człowiek wygląda przez to starzej.

Zaczął od finasterydu i minoksydylu – oba leki są legalne na receptę w Wielkiej Brytanii. Gdy poczuł efekty, wciągnął się głębiej. Teraz, oprócz siłowni i pielęgnacji skóry, wstrzykuje sobie peptydy: GHK-Cu na skórę i porost włosów oraz Melanotan II, który ma pogłębiać opaleniznę. Peptydy – krótkie łańcuchy aminokwasów produkowane naturalnie przez organizm – w ostatnich miesiącach zalały media społecznościowe i zapełniły lodówki influencerów. Problem w tym, że zdecydowana większość tych substancji była testowana wyłącznie na zwierzętach. Brytyjski regulator leków MHRA wydał ostrzeżenia i odradza ich stosowania. Na etykietach widnieje napis: „wyłącznie do celów badawczych". Nikt tego nie czyta.

Lekarze kontra looksmaxxing

Dr Joshua Rosenberg, otolaryngolog i chirurg szczękowo-twarzowy aktywny na Instagramie, jest jednym z lekarzy regularnie wyjaśniających, dlaczego bone-smashing to pomysł medycznie absurdalny. Oprócz tego, że nie daje zamierzonych efektów – bo kości twarzy nie regenerują się jak mięśnie po treningu – może prowadzić do trwałych uszkodzeń nerwów, blizn wewnętrznych, asymetrii i przewlekłego bólu.

Skala PSL i towarzysząca jej retoryka wpływa też na zdrowie psychiczne. Raporty BBC z 2024 roku wskazywały już, że protokoły looksmaxxingowe są krytykowane za przyczynianie się do dysmorfofobii – zaburzenia, w którym człowiek obsesyjnie skupia się na wyobrażonej lub wyolbrzymionej wadzie własnego wyglądu. Pediatra dr Milan Agrawal wprost stwierdził w rozmowie z BBC, że looksmaxxing „utrwala nierealistyczne oczekiwania fizyczne, wywołując zaburzenia odżywiania u nastoletnich chłopców" – choć nie trzeba mieć dyplomu szkoły medycznej, żeby wyciągnąć takie wnioski.

Brama do manosfery?

Matt Shea, dziennikarz piszący od lat o toksycznej męskości i ruchu manosfery, jest bezpośredni w swojej diagnozie. Wskazuje, że looksmaxxing działa na tej samej zasadzie co ideologia Andrew Tate'a (który zebrał setki milionów wyświetleń): mówi mężczyznom, że są bezwartościowi, a potem oferuje rozwiązanie w postaci podwyższenia SMV – sexual market value, czyli rynkowej wartości seksualnej. Im wyższe SMV, tym bardziej pożądany jesteś dla kobiety. Looksmaxxing staje się drabiną. Jeśli po wspiąciu się po niej kobieta nadal cię nie chce – to albo nie zrobiłeś dość, albo jej wina.

– Właśnie w tym momencie robi się to niebezpieczne – mówi Shea. Krytycy tacy jak Elle Hunt z The Guardian wskazują, że looksmaxxing wpisuje się w szerszą konstelację kulturową, w której mężczyźni pokroju Kanye Westa, Nicka Fuentesa czy Elona Muska normalizują połączenie optymalizacji ciała, pseudonauki i ideologii skrajnie prawicowej. Estetyka „giga chada" i retoryka „subhuman" to nie oddzielne światy – to ten sam algorytm.

Skala od „podczłowieka" do „giga chada". I co z tego wynika

Psychology Today, powołując się na badania Uniwersytetu Warwick i dane Barclays, przypomina, że samotność wśród młodych mężczyzn jest dziś zjawiskiem na skalę epidemii: 18% przyznaje, że ma trudności w nawiązywaniu przyjaźni, a relacje online są dla wielu jedyną przestrzenią społeczną. W świecie, który nie oferuje im ani stabilności ekonomicznej, ani wyraźnych ścieżek do dorosłości, looksmaxxing daje coś, czego desperacko szukają: poczucie sprawczości, przynależności i – choć brzmi to paradoksalnie – wspólnoty.

Problem w tym, że to rozwiązanie ma ciemną stronę. Ta sama przestrzeń, która podpowiada Tomowi peptyd na łysienie, serwuje mu też skalę PSL i retorykę, w której jego wartość jako człowieka mierzona jest kątem nachylenia oczodołów. Zaczyna się od zamrożonego ogórka i ćwiczeń szczęki, a kończy na ideologii, która samotność tłumaczy biologicznym determinizmem, a kobiety sprowadza do roli nagrody za odpowiedni wynik w punktacji.

Looksmaxxing ma ofiary, ma sprawców i ma platformy, które na tym zarabiają. Współczucie należy się tym pierwszym. Reszta zasługuje na coś innego.

Źródła:

Ruth Clegg, „Sculpting jaws, giving scores: Inside the world of looksmaxxing", BBC News, bbc.co.uk [dostęp: 24.03.2026]

Elle Hunt, „Looksmaxxing: the rise of the TikTok trend and its links to the far right", The Guardian, theguardian.com [dostęp: 24.03.2026]

„How to Be Perfect", Psychology Today, psychologytoday.com [dostęp: 24.03.2026]

„Looksmaxxing: The Revival of Eugenic Beauty Standards We Didn't (?) See Coming", iris.virginia.edu [dostęp:24.03.2026]

„Looksmaxxing", Wikipedia, en.wikipedia.org [dostęp: 24.03.2026]

„What Is Looksmaxxing? Explainer On Clavicular, Mogging and More", BuzzFeed, buzzfeed.com [dostęp: 24.03.2026]

„Looksmaxxing: Why young men are breaking their own jaws", WHYY/BBC Newshour, whyy.org [dostęp: 24.03.2026]

Share on Facebook Send on Messenger Share by email
Autopromocja
Autopromocja

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE