Autopromocja
WOS 7 - pc
WOS 7 - pc
  1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Kultura
  4. >
  5. Nie tylko Hannah Montana. Bohaterowie tych filmów i seriali też wracają na ekrany po długiej przerwie

Nie tylko Hannah Montana. Bohaterowie tych filmów i seriali też wracają na ekrany po długiej przerwie

Miley Cyrus na planie serialu „Hannah Montana” w 2007 roku (Fot. Joel Warren/ Disney Channel/Getty Images)
Miley Cyrus na planie serialu „Hannah Montana” w 2007 roku (Fot. Joel Warren/ Disney Channel/Getty Images)
Lubimy wracać tam, gdzie byliśmy. Dlatego, nawet jeśli przez ostatnie dekady „Hannah Montana” ani razu nie przemknęła ci przez głowę, dziś zapewne i tak włączysz jubileuszowy odcinek specjalny. Choćby po to, by przekonać się, co sprawiało, że kiedyś pędziłaś ze szkoły do domu na złamanie karku, aby tylko nie przegapić emisji. W przypadku wielu poniższych produkcji schemat może być podobny. Możesz pytać: „A na co to komu?”, ale i tak obejrzysz – z ciekawości, tęsknoty i sentymentu.

Czy twory popkultury z czasów naszej młodości należałoby umieścić za pancerną szybą w muzeum, aby uchronić je przed chciwością rozrywkowego przemysłu i zachować w nienaruszonym stanie dla potomnych? A może wprost przeciwnie – traktować je jak przedmioty użytkowe, które kolejne pokolenia twórców i odbiorców poddają ciągłym przeróbkom i reinterpretacjom? W dobie wszechobecnych sequeli, prequeli i remake’ów chyba wszyscy przywykliśmy już do wyczekiwania „sceny po napisach”. Studia najwyraźniej wychodzą z założenia, że po co ryzykować i inwestować w nowe historie, skoro w archiwach odłogiem leżą hity sprzed lat? Wystarczy ściągnąć starą obsadę z powrotem przed kamerę, a fani z pewnością sięgną po pilota – czy to ze szczerego entuzjazmu, czy z chęci skrytykowania: „To już nie to samo co kiedyś”.

Czasem powroty przybierają skromną, jednorazową formę programów specjalnych, takich jak „Harry Potter – 20. rocznica: Powrót do Hogwartu”, „Przyjaciele: Spotkanie po latach” czy debiutująca dziś na Disney+ „Hannah Montana: 20 lat później”, w których gwiazdy odwiedzają dawne plany zdjęciowe i wspominają czas spędzony wspólnie za kulisami. Innym razem nienasyceni widzowie dostają całe nowe sezony seriali i pełnometrażowe filmy. Sprawdźmy, które jeszcze tytuły w najbliższym czasie czeka reaktywacja.

„Diabeł ubiera się u Prady 2”

Dziś twórcy filmowi rzadko wystawiają cierpliwość widzów na próbę tak jak kiedyś. Weźmy choćby „Gwiezdne wojny”, których fani czekali na ponowne spotkanie z Lukiem, Leią i Hanem Solo aż 32 lata. Współcześnie historie z odległej galaktyki czy multiwersum Marvela niemal nie schodzą z afisza. Porównywanie komediodramatu o branży mody do kosmicznych i superbohaterskich blockbusterów oczywiście nie ma większego sensu. Trudno jednak nie zauważyć, że druga część powieści Lauren Weisberger ukazała się już w 2013 roku, a mimo to Hollywood nie zabrało się od razu za jej ekranizację. Dziś, 20 lat po premierze pierwszego filmu, wspólne wyjście Anne Hathaway i Anny Wintour na oscarową scenę zrobiło z pewnością większe wrażenie, niż gdyby doszło do niego wcześniej, bo zwyczajnie zdążyliśmy zatęsknić za redakcją „Runwaya”. Kiedy premiera? „Diabeł ubiera się u Prady 2” wejdzie na ekrany kin już 1 maja tego roku.

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość YouTube.

„Zwariowany świat Malcolma”

Malcolm i jego córka zostają wplątani w rodzinny chaos, gdy Hal i Lois nalegają, by pojawili się na przyjęciu z okazji 40. rocznicy ich ślubu” – tymi słowami zapowiadany jest powrót jednego z popularniejszych sitcomów lat 2000. W czteroodcinkowej serii ponownie zobaczymy Frankiego Muniza, Bryana Cranstona czy Jane Kaczmarek. Jeśli dorastałaś, słuchając kłótni przy kuchennym stole i obserwując kolejne katastrofy z udziałem Reese’a, Deweya i reszty tej osobliwej rodziny, nie chcesz tego przegapić. Choć bohaterowie są już dorośli, jak łatwo się domyślić – niewiele bardziej poukładani. Premiera już 10 kwietnia na Disney+.

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość YouTube.

„Harry Potter”

Czy to z braku nowego materiału źródłowego, czy wręcz przeciwnie – jego nadmiaru, którego nie dało się upchnąć w niespełna 20 godzinach filmowej sagi – „Harry Potter” ukaże się w serialowej wersji już w 2027 roku. Co prawda fani magicznego uniwersum nie mieli zbyt wiele wytchnienia – w międzyczasie zaserwowano im przecież „Fantastyczne zwierzęta” oraz sztukę teatralną opartą na „Przeklętym dziecku” – ale wielu z nich z pewnością nie pogardzi kolejnym listem z Hogwartu. Choć serial bez wątpienia wzbudzi kontrowersje (w końcu milenialsi są mocno przywiązani do poprzednich ekranowych wcieleń ulubionych bohaterów), to nowe podejście do bestsellerowych powieści daje szansę na naprawienie błędów, uzupełnienie brakujących wątków i rozbudowanie charakterów postaci, które w filmach potraktowano po macoszemu.

Czytaj także: Czy serial o Harrym Potterze ma sens? Reżyser oryginalnych filmów ma mieszane uczucia

„Scooby-Doo”

Chcesz znów usłyszeć: „Wszystko by mi się udało, gdyby nie wy, wścibskie dzieciaki”? Mówisz, masz. Netflix bierze się za aktorską wersję „Scooby-Doo”. W nowej interpretacji klasycznej kreskówki z przełomu lat 60. i 70. zobaczymy między innymi Mckennę Grace, która najwyraźniej postawiła sobie za cel uzbieranie do dwudziestki jak największej liczby franczyz. Po krótkiej przygodzie MCU, spotkaniach z demonami w „Annabelle”, wymachiwaniu miotaczem protonów w „Pogromcach duchów”, krwawej nocy w „Krzyku” i udziale w „Igrzyskach śmierci” (aktorka pojawia się w nadchodzącym spin-offie „Wschód słońca w dniu dożynek”) zobaczymy ją w roli Daphne. Co wiadomo o fabule? Na przestrzeni ośmiu odcinków mamy zobaczyć, jak formowała się słynna paczka przyjaciół. Czworo nastolatków po raz pierwszy połączy siły, gdy na letnim obozie dojdzie do tajemniczego morderstwa. Jednym świadkiem zbrodni jest… nieco zagubiony szczeniak doga niemieckiego.

„Z archiwum X”

Dasz wiarę, że agenci Scully i Mulder zawitali w naszych domach już 33 lata temu? Patrząc na obecne trendy w telewizji, reboot „Z archiwum X” był tylko kwestią czasu. Zanim jednak zaczniesz kręcić nosem, warto zwrócić uwagę na powoli rosnącą listę twórców. Showrunnerką serialu ma zostać Jennifer Yale, która wcześniej pracowała m.in. przy „Outlanderze”. Za reżyserię odcinka pilotażowego odpowiadać będzie Ryan Coogler, który w tym roku zdobył Oscara za „Grzeszników”. Solą w oku wielu fanów może być fakt, że do ikonicznych ról nie powrócą David Duchovny i Gillian Anderson (ostatni raz widzieliśmy ich razem w 2016 roku). Na razie jedynym ujawnionym nazwiskiem w obsadzie jest Danielle Deadwyler, znana z „Zemsty rewolwerowca” i „Till”. Pewne jest natomiast jedno: na ekranie nie zabraknie tego, co definiowało serial od początku – piętrzących się na biurkach akt niewyjaśnionych spraw, które wciąż czekają na rozwiązanie.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email
Autopromocja
Autopromocja

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE