To jedna z najbardziej poruszających i spektakularnych akcji w historii polskiego Internetu. Zbiórka prowadzona przez Łatwoganga zamiast skończyć się o godz. 16:00 – potrwa jednak do 20:00. Celem jest zebranie 200 mln zł.
Łatwogang to 24-letni twórca internetowy z Warszawy, który naprawdę nazywa się Piotrek. Ogromną popularność zdobył na TikToku, gdzie obserwuje go ponad 2,7 mln osób, a jego znakiem rozpoznawczym są odważne, viralowe akcje.
Jednym z jego największych osiągnięć było nagranie utworu z Edem Sheeranem – „Azizam” (w ramach specjalnej, fanowskiej akcji), co dla wielu twórców pozostaje poza zasięgiem. To wydarzenie ugruntowało jego pozycję i pokazało, że potrafi przekuwać pomysły w realne, spektakularne efekty.
Łatwogang opublikował na TikToku nagranie, w którym ogłosił challenge inspirowany utworem „Ciągle tutaj jestem (diss na raka)” Bedoesa i Mai Mecan — piosenką, z której cały dochód trafia na fundację Cancer Fighters.
Zadeklarował, że za każde polubienie pod filmem będzie słuchał tego utworu przez jedną sekundę na żywo. W praktyce oznaczało to, że przy setkach tysięcy reakcji stream może trwać dziesiątki godzin bez przerwy.
Dodatkowo zapowiedział, że wszystkie pieniądze zebrane podczas transmisji również zostaną przekazane na pomoc dzieciom chorym na raka. To, co miało być symbolicznym gestem i internetowym wyzwaniem, bardzo szybko przerodziło się w akcję o zupełnie nieoczekiwanej skali.
Ten stream to nie tylko zbiórka, ale też seria zaskakujących momentów, które trudno byłoby wyreżyserować. W geście solidarności z chorymi na raka głowę ogoliła Kasix, a chwilę później dołączyła do niej Maffashion, podkreślając wsparcie szczególnie dla kobiet walczących z nowotworami. Niedługo potem ten sam krok wykonały Katarzyna Nosowska i Edyta Pazura.
Robert Lewandowski zatańczył na TikToku, a Doda i Magda Gessler publicznie zakończyły swój konflikt – przy okazji tej drugiej nie zabrakło też kulinarnego akcentu w postaci przepisu na bigos.
Stream Łatwoganga stał się miejscem, gdzie granice między światem internetu, show-biznesu i sportu przestały istnieć.
Dzięki milionom internautów i wsparciu znanych osób zbiórka dla fundacji Cancer Fighters zaczęła bić rekordy. W pewnym momencie licznik zbliżał się już do dziesiątek milionów złotych, a zainteresowanie akcją nie słabło ani na chwilę. Wszystko to prowadziło do jednego pytania, które wtedy zadawali sobie wszyscy: jak daleko jeszcze może zajść ta historia?
Ostatnie kilkanaście minut transmisji było czasem wielkiego napięcia i ekscytacji. Licznik rósł dosłownie z sekundy na sekundę – najpierw padła granica 150 milionów złotych, później 160 milionów.
Na finiszu nie zabrakło kolejnych symbolicznych momentów. Do transmisji dołączali następni goście – pojawiła się m.in. Małgorzata Kożuchowska, Tede, a Sylwia Grzeszczak wykonała przez telefon swoją wersję utworu Bedoesa. W międzyczasie na ekranie pojawiały się kolejne ogromne wpłaty, w tym milionowe przelewy od firm, które jeszcze bardziej podkręcały tempo zbiórki.
W trakcie transmisji pojawiła się mama Łatwoganga, która zdradziła kulisy kolejnego etapu akcji. Jak podkreśliła, pozostaje w stałym kontakcie z prezesem fundacji Cancer Fighters. Nad rozdysponowaniem środków ma czuwać specjalnie powołana komisja. W jej skład wejdą m.in. lekarze onkolodzy, którzy wspólnie zdecydują, jak najlepiej wykorzystać tę ogromną pomoc dla dzieci i ich rodzin.
UWAGA! Kilka minut po 16:00 nastąpił zwrot akcji. Zbiórka została wydłużona do godz. 20:00.
NA LICZNIKU:
GODZ. 16:30 PONAD 170 MLN ZŁ
GODZ. 18:00 PONAD 190 MLN ZŁ
Joanna Koroniewska i Maciej Dowbor
(Fot. Instagram)