1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Moda
  4. >
  5. „Meta dressing” i grupowy czat – tak powstają stylizacje gwiazd na tournée „Diabeł ubiera się u Prady 2”

„Meta dressing” i grupowy czat – tak powstają stylizacje gwiazd na tournée „Diabeł ubiera się u Prady 2”

(Fot. TheStewartofNY/Getty Images for 20th Century Studios )
(Fot. TheStewartofNY/Getty Images for 20th Century Studios )
Niemal dwadzieścia lat po premierze kultowego „Diabeł ubiera się u Prady" Anne Hathaway, Meryl Streep i Emily Blunt wróciły wspólnie na ekrany – i tym razem to nie redakcja „Runway" dyktuje zasady mody, lecz one same. Tournée prasowe drugiej części stało się pokazem równie spektakularnym jak sam film.

Kiedy w 2006 roku Meryl Streep wchodziła na plan jako Miranda Priestley, a Anne Hathaway stawiała pierwsze niepewne kroki w szpilkach jako Andy Sachs, mało kto przypuszczał, że te dwie postaci staną się absolutnymi ikonami popkultury. Dziś „Diabeł ubiera się u Prady" to jeden z tych filmów, które ludzie cytują w codziennych rozmowach, a odcień błękitu po angielsku znany jako cerulean – na zawsze skojarzony z monologiem Mirandy o swetrze. Po niemal dwudziestu latach obie aktorki wróciły do swoich ról, a razem z nimi Emily Blunt jako Emily Charlton i Stanley Tucci jako Nigel. Czy mogło się to obyć bez mody będącej wydarzeniem samym w sobie? Oczywiście nie.

Tournée prasowe drugiej części ruszyło z Nowego Jorku i dotarło do Londynu, gdzie 22 kwietnia na czerwonym dywanie w Leicester Square – rozświetlonym wiosennym słońcem – obsada zaprezentowała się w stylizacjach, które natychmiast zdominowały modowe media na całym świecie. Czerwień i czerń stały się wiodącymi barwami londyńskiej premiery; nie przypadkowo i nie bez wcześniejszego planu, bo za całą tą modową precyzją stoi coś imponująca, wielomiesięczna współpraca trzech stylistek.

Za wizerunkiem gwiazd na trasie promocyjnej „Diabła ubranego u Prady 2" stoi trio specjalistek, które „działały niczym jeden mózg”

Erin Walsh stylizuje Anne Hathaway od siedmiu lat; Jessica Paster towarzyszy Emily Blunt od niemal dwóch dekad, a Micaela Erlanger od miesięcy pracuje nad wizerunkiem Meryl Streep. Trzy kobiety, trzy klientki, jeden film. I jedno wyjątkowe wyzwanie: jak sprawić, żeby gwiazdy wyglądały jak prawdziwe bohaterki opowieści o modzie, a przy tym tworzyły spójną, efektowną całość na każdym zdjęciu?

Jak zdradził „The New York Times”, odpowiedzią okazał się wspólny grupowy czat, regularne rozmowy telefoniczne i szeptane konsultacje na backstage'ach pokazów mody. – Spotykałam się z Erin i Micaelą na pokazach – przyznała Paster. – Szeptałyśmy sobie: „Ten mi się podoba. I ten. O, i ten". W ten sposób rodzily się kolejne decyzje – marka, kolor, akcesoria, sylwetka – wszystko skonsultowane z wyprzedzeniem, by uniknąć zarówno przypadkowych powtórzeń, jak i stylistycznych dysonansów.

Kwestia koloru była zresztą jednym z kluczowych tematów tych rozmów. Jak zdradziła Paster, na pewnym etapie do grupowego czatu trafiła wiadomość: „Myślę o czerwieni. Ja też myślę o burgundzie. I ja też o czerwieni. Czy to nie dziwne, że wszystkie idziemy w czerwień?". Odpowiedź była jednoznaczna: nie, wręcz przeciwnie – pochylmy się w tę stronę i zróbmy to konsekwentnie.

Erlanger opisuje swoje podejście do stylizacji Streep jako poszukiwanie „mocnych sylwetek i kształtów, których niekoniecznie widzieliśmy na niej wcześniej". Ale to nie wszystko – stylistka posługuje się pojęciem, które sama ukuła: meta dressing. Chodzi o ubiór, który nie tylko nawiązuje do pierwszego filmu, ale do odniesień zawartych wewnątrz niego – do mody cytującej modę, do haute couture oglądanego przez pryzmat kultury popularnej. To zabawa dla wtajemniczonych i nagroda dla tych, którzy znają oryginał na wylot.

Walsh z kolei zdradza, że stylizowanie Hathaway na tym tournée było dla niej „ćwiczeniem z radości" – próbą połączenia warstw postaci Andy Sachs z osobowością samej Annie, przy jednoczesnym korzystaniu z oferty czołowych domów mody. A czy trzy stylistki kiedykolwiek rywalizowały ze sobą o najlepsze kreacje dla swoich klientek? Ani trochę – jak wyjaśnia Paster, ich wspólna praca służy nie tylko każdej z aktorek z osobna, ale całemu przedsięwzięciu: – Jeśli coś stanie się viralem, to pomaga Erin, pomaga mnie, pomaga Micaeli – i pomaga filmowi, bo wszyscy zaczynają o nim mówić.

Cóż, misja wykonana! Efekty ich pracy możesz podziwiać w galerii poniżej.

Najlepsze stylizacje Meryl Streep, Anne Hathaway i Emily Blunt z trasy „Diabeł ubiera się u Prady 2”

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE