Jeszcze niedawno globalną sceną kulinarną rządziła matcha, później ogromną popularność zdobyły ube i taro. Dziś coraz więcej wskazuje na to, że kolejnym „smakiem roku” może zostać pandan. Składnik jest obecny w Azjiod setek lat, ale na Zachodzie dopiero zaczyna swoją karierę. Pojawia się w kawiarniach specialty, nowoczesnych cukierniach i sezonowych kolekcjach napojów, a jego popularność rośnie szczególnie dynamicznie wśród młodszych konsumentów.
Pandan, znany w Polsce także pod nazwą pochutnik, to roślina tropikalna, należąca do rodziny pandanowatych. Występuje głównie w Azji Południowo-Wschodniej, w takich krajach jak Indonezja, Malezja, Filipiny czy Wietnam. Charakterystyczne są jej długie, wąskie liście przypominające nieco liście ananasa, choć roślina nie ma z nim nic wspólnego. Spośród kilkuset gatunków pandanusa tylko ten jeden ma jadalne, aromatyczne liście. To właśnie one są wykorzystywane w kuchni, zarówno jako naturalny aromat, jak i barwnik.
W tradycyjnej kuchni regionu pandan pełni wiele funkcji. Dodaje się go do ryżu (np. w daniach takich jak nasi lemak), do deserów na bazie mleka kokosowego, a także do curry, sosów czy napojów. Liście często wiąże się w charakterystyczne węzły i gotuje razem z potrawą, aby oddały aromat, po czym się je usuwa, ponieważ są zbyt włókniste do jedzenia.
Najczęściej pandan określa się mianem „azjatyckiej wanilii”, ale to porównanie oddaje tylko część jego charakteru. W praktyce jego profil smakowy jest bardziej złożony. Aromat pandanowych liści powstaje m.in. dzięki związkowi chemicznemu 2-acetylo-1-pirolinie (2AP), który występuje także w ryżu jaśminowym i basmati oraz m.in. w zapachu popcornu. W efekcie pandan może kojarzyć się jednocześnie z:
- waniliową słodyczą,
- nutami kokosowymi,
- lekką, roślinną świeżością,
- i delikatną „prażoną” nutą przypominającą ryż lub orzechy.
Eksperci opisują go jako smak słodko-wytrawny, a więc taki, który z jednej strony sugeruje deser, a z drugiej ma w sobie coś ziołowego i lekko tostowego. Co ważne, pandan nie dominuje potrawy. Raczej działa jak składnik, który łączy inne smaki i nadaje im głębi – podobnie jak wanilia w europejskich deserach.
Rosnąca popularność pandanu wynika z kilku konkretnych trendów, które w ostatnich latach wyraźnie wpływają na rynek gastronomiczny i napojowy. Po pierwsze, ogromne znaczenie ma jego wygląd. Intensywnie zielony kolor, który jest całkowicie naturalny, sprawia, że napoje i desery z pandanem są bardzo atrakcyjne wizualnie. W mediach społecznościowych, szczególnie na Instagramie i TikToku, takie produkty szybko przyciągają uwagę i stają się viralowe.
Po drugie, pandan wpisuje się w trend poszukiwania nowych, globalnych smaków. Kuchnie Azji Południowo-Wschodniej zyskują coraz większe zainteresowanie, a diaspora tego regionu wpływa na ofertę gastronomiczną w Europie i USA. W podobny sposób popularność zdobywały wcześniej ube czy taro.
Po trzecie, konsumenci coraz częściej wybierają produkty, które łączą przyjemność z funkcjonalnością. Pandan zawiera przeciwutleniacze i tradycyjnie był wykorzystywany m.in. do wspierania trawienia czy regulacji poziomu cukru we krwi, co sprawia, że trafia do kategorii tzw. „żywności funkcjonalnej”, podobnie jak kurkuma czy matcha.
Soczyście zielony pandan – egzotyczna roślina z Azji Południowo-Wschodniej o waniliowo-kokosowym aromacie, coraz częściej wykorzystywana w modnych napojach takich jak pandan latte i deserach typu pandan cake. (Fot. Andik Tri Witanto/Getty Images)
Warto zauważyć, że rosnąca popularność pandanu nie wzięła się znikąd. Rynek gastronomiczny już od kilku lat „uczy” konsumentów nowych smaków i kolorów. Najpierw ogromny sukces odniosła matcha, która oswoiła klientów z intensywnie zielonymi napojami o roślinnym charakterze. Później przyszła fala zachwytu nad ube – słodkim, fioletowym składnikiem, który świetnie sprawdził się w deserach i napojach typu latte. Na tym tle pandan wydaje się naturalnym kolejnym krokiem. Łączy wizualną atrakcyjność matchy z deserową przystępnością ube, a jednocześnie wnosi zupełnie nowy profil smakowy. Dla kawiarni i marek spożywczych to idealny sposób, by zaproponować coś świeżego, ale nie ryzykować całkowicie niezrozumiałego dla klientów doświadczenia.
Jednym z najważniejszych obszarów, w których pandan zdobywa popularność, jest segment kawowy. Coraz więcej kawiarni wprowadza go do menu jako alternatywę dla klasycznych syropów smakowych. Pandan dobrze komponuje się z kawą, ponieważ, podobnie jak wanilia, nie kontrastuje z jej smakiem, lecz go uzupełnia. Podkreśla orzechowe i ziemiste nuty espresso, a w połączeniu z mlekiem kokosowym tworzy profil smakowy, który jest jednocześnie kremowy, tropikalny i lekko roślinny. Przykładem jest tzw. buko pandan latte, inspirowane filipińskim deserem. W takim napoju pandan działa jako łącznik między intensywną kawą a słodyczą mleka kokosowego, nadając całości spójny, zbalansowany charakter.
W praktyce pandan pojawia się dziś w:
- latte (na ciepło i na zimno),
- cold brew z infuzją pandanową,
- lemoniadach i herbatach mrożonych
- oraz napojach łączących pandan z matchą.
Duże sieci kawowe zaczynają tworzyć całe sezonowe kolekcje napojów z pandanem, często łącząc go z nutami kwiatowymi lub cytrusowymi.
Choć na Zachodzie pandan kojarzy się głównie z napojami, jego zastosowanie jest znacznie szersze. W kuchni Azji Południowo-Wschodniej używa się go zarówno w deserach, jak i w daniach wytrawnych. W wersji słodkiej pojawia się m.in. w:
- ciastach typu chiffon cake,
- kokosowych puddingach i galaretkach,
- lodach
- i tradycyjnych deserach, takich jak chendol.
Z kolei w kuchni wytrawnej pandan dodaje się do ryżu, curry, a nawet wykorzystuje jako „opakowanie” do mięsa (np. kurczaka zawijanego w liście pandanowe). Co istotne, pandan może być używany na różne sposoby, chociażby jako świeże liście, ekstrakt, pasta lub proszek. W krajach zachodnich najczęściej stosuje się proszek lub ekstrakt, ponieważ świeże liście są trudniej dostępne i mniej trwałe.
Wiele wskazuje na to, że pandan nie jest jedynie sezonową ciekawostką. Branżowi eksperci wskazują go jako jeden z kluczowych smaków, które będą kształtować rynek w 2026 roku, obok takich profili jak wiśnia, pistacja czy yuzu. Jego siłą jest połączenie wszechstronności zastosowania, atrakcyjnego wyglądu, przystępnego, ale nietypowego smaku, a także silnego zakorzenienia kulturowego. To ostatnie jest szczególnie ważne. Pandan nie jest nowym odkryciem, lecz składnikiem o długiej historii, głęboko zakorzenionym w kuchniach Azji. Dlatego coraz częściej podkreśla się, że jego popularyzacja powinna iść w parze z uznaniem jego pochodzenia i kontekstu kulturowego.
W Polsce pandan nadal nie jest tak łatwo dostępny jak wanilia czy kakao, ale sytuacja szybko się zmienia. Można go znaleźć:
- w sklepach azjatyckich (świeże lub mrożone liście),
- w formie ekstraktu lub pasty do wypieków,
- jako proszek, który dobrze sprawdza się w napojach.
Jeśli dopiero zaczynasz swoją przygodę z pandamem, możesz na początek spróbować dodać ekstrakt pandanowy do ciasta zamiast wanilii, przygotować syropu pandanowy do kawy, czy zrobić domowe pandan latte z mlekiem kokosowym.