1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Filmy
  4. >
  5. Nowy thriller z motywem zemsty szturmem podbił Netflixa. Jedni są zachwyceni, inni żałują każdej minuty

Nowy thriller z motywem zemsty szturmem podbił Netflixa. Jedni są zachwyceni, inni żałują każdej minuty

(Fot. materiały prasowe)
(Fot. materiały prasowe)
Jeszcze kilka dni temu nikt o nim nie mówił – dziś południowoafrykańska produkcja podbija Netflixa i bije rekordy oglądalności. „180” to wstrząsająca historia ojca, który po dramatycznym wypadku swojego syna przekracza granice, o jakich wcześniej nawet by nie pomyślał. Takiego połączenia thrillera, dramatu i bezkompromisowego kina zemsty, widzowie najwyraźniej potrzebowali, bo produkcja zajmuje obecnie szczyt listy najchętniej oglądanych filmów w serwisie.

Głównym bohaterem dramatu kryminalnego „180” jest Zak – mężczyzna, który lata temu zerwał z przestępczą działalnością i wiedzie teraz spokojne, rodzinne życie. Kiedy w wyniku awantury drogowej poszkodowany zostaje jego syn, wściekły ojciec stopniowo powraca jednak na ścieżkę przemocy, od której tak usilnie próbował się uwolnić.

Południowoafrykańska produkcja, która w miniony weekend z impetem wskoczyła na szczyt listy najchętniej oglądanych filmów Netflixa, nie skupia się jednak wyłącznie na motywie zemsty, ale opowiada też o nierównej walce z aparatem państwowym i selektywną sprawiedliwością, a także pokazuje mechanizmy instytucjonalnej bezradności, korupcji i społecznego napięcia, które popychają głównego bohatera do najbardziej radykalnych decyzji. To sprawia, że „180” to kino zaangażowane społecznie, w którym przemoc nie jest celem samym w sobie, lecz konsekwencją systemowych nierówności.

Film pokazuje też, że przeszłość, mimo formalnej resocjalizacji bohatera, nigdy nie przestaje istnieć w oczach instytucji takich jak policja czy sądy. I chociaż akcja osadzona jest w realiach RPA, tematy poruszane przez twórców, takie jak brak zaufania do państwa, selektywna sprawiedliwość i dziedziczenie winy, mają charakter niezwykle uniwersalny. I właśnie dlatego Netflix zdecydował się na dodać „180” do swojej biblioteki.

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

„180” podbija Netflixa i dzieli widzów. Jedni chwalą emocje, inni mówią wprost: „To strata czasu”

„180” cieszy się teraz ogromną popularnością (jest numerem 1 wśród filmów Netflixa nie tylko w RPA, ale również w Polsce), jednak recenzje krytyków i widzów są, delikatnie mówiąc, mieszane. Jedni chwalą kreację głównego bohatera i emocjonalny ciężar historii, inni zwracają uwagę na przewidywalną konstrukcję i scenariuszowe mielizny. Jeden z widzów napisał po seansie: „To jeden z najgorszych filmów, jakie kiedykolwiek oglądałem, a główny bohater jest najgłupszą postacią na świecie. Jestem wściekły, że zmarnowałem czas”. Inni również nie byli dla produkcji zbyt łaskawi: „Ten film to pomyłka. Początek zapowiadał się przyzwoicie, ale im dalej w las, tym gorzej. Szkoda czasu”; „Bardziej tandetnego filmu nie widziałem”; „Można to obejrzeć jedynie jako eksperyment społeczny”.

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

W gąszczu negatywnych głosów można jednak znaleźć również pozytywne recenzje: „Dobrze buduje nastrój”; „Warto dać mu szansę, bo to kino, które kipi od emocji”; „Akcja rozwija się powoli, więc to propozycja dla cierpliwych widzów, ale trzyma poziom. Polecam obejrzeć do końca”. Kto ma rację? Warto przekonać się o tym osobiście.

„180” dostępny jest na platformie Netflix.

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość YouTube.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE