Kołonotatnik. Blog Tomasza Jastruna
-
Piątek- sam początek
P. pisze mi – to straszne, wszyscy muszą umrzeć. Odpisuję,: straszniejsze by było, gdyby nikt nie umierał. ///
Teraz mnie uderza jak we wspomnieniach wszyscy podkreślaliśmy normalność Szymborskiej. Czyli jak niewielu jest ludzi normalnych, szczególnie artystów. Zrozumieć, co nie łatwe, , że zarozumialstwo , czyli demonstrowanie swojej wielkości i wyższości , zawsze podszyte brakiem pewności siebie ///
Iwaszkiewicz, gdy żona mu popadła z dewocyjną religijność i radowanie, że po śmierci będą niezwykłe atrakcje. napisał. „Jakie to byłoby straszne gdyby tam coś było” . Potem jej pełne przerażenia umieranie. Wisława nie wierzyła, że coś tam jest, może oprócz wielkiej ironii. ///
Nic nie jest warta społeczność , która nie umie żegnać swoich największych. My to umiemy, ale zawsze powstają spory, czy oni wystarczająco wielcy. W Polsce zaskakująco wielu fajnych ludzi, ale też monstrualnych palantów jest bez liku . ///
Antosia wiozę do przedszkola , bal maskowy, on przebrany za psa, wstydy wielkie oczywiście…Nieśmiałość jest niestety zwykle znakiem wielkich ambicji…///
Miałem zobaczyć się z S. w barku Instytutu Psychiatrii , ale dzwoni do mnie, że jak mnie wessała śmierć Szymborskiej, tak on pada teraz ofiarą szalonej matki, ma to psychiatrycznie komentować w TVN24 . Umawiam się z więc na chwilkę z nim w holu telewizji. Kiedy wyłączam telefon – Ale do diabla. o czym on mówił ? Myśl, która wkrótce okazuje się trafna. Nie było porwania. Tym bardziej żałosne szaleństwo mediów. Ta cała historia zwiększy i tak już paranoiczną polską nieufność, do państwa , to siebie nawzajem, -przodujemy w tym w Europie. I to lawirowanie uczuciowe, od współczucia do nienawiści.///
W redakcji -wpada dziennikarz radia Wawa . Pyta – czy poezja nadal żywa w w Polsce? „Kurczą się , kurczą nasze wsypy” – powiedział w prywatnej rozmowie Elżbiecie …. Czesław Miłosz.///
Bez bólu i sporów – finał konkursu „Dzień po dniu”. Radość, że znowu był taki plon…A potem to ucieleśnianie słów. Choziaz ładne słowa, zawsze ładniejsze od ich autorów
Dla TVP Polonia odamwiam mówienia o Szymborskiej. Już dosyć już. ///
Jeszcze tylko dla Zwierciadła” – nagły pomysł Kasi Montgomery (gdy wysłuchała mnie w Trójce, a o czym tam mówiłem nie pamiętam, nic) , coś więc o Szymborskiej osobistego - zrobię w wielkim pośpiechu, gdyż na poniedziałek, głównie może jednak pokażę jej wycinaki, dedykacje i zdjęcia…///
A życie toczy się dalej, jakby nic się nie stało. Życie na tle pustki. Co za niezwykła osobliwość. ///
Dedykacja Wisławy - wycięty starannie z bardzo starej gazety fotel i słowa…”"” Tomkowi Jastrunowi… z jedyną rzeczą we wszechświecie, która ma oparcie. ”” Giedroyć był dla mnie takim oparciem i Ona…A został się tylko stary fotel. Stoi w naszym salonie, ten w który pamiętam jak siedziała , 1961 , 27 kwiecień …czytam w dzienniku ojca..///
A tak naprawdę opieramy o się siebie nawzajem . Jak karty, które potrafią głównie leżeć. Antoś przybiegł teraz do mnie i przytulił się pewien, że go zawsze obronię. Pachnie ciastkiem, które trzyma w łapce. Opieram się o ten zapach. ///
Użytkownik Tomasz Jastrun zaktualizował swój stan: 2012-02-02 22:55:43 · Wyświetl
Straszne jest moim zdaniem to, że śmierci nie można przewidzieć, że często trudno ją zrozumieć, bo bywa tak, że trafia nie tego co trzeba. Tak przynajmniej zdarza się nam na to patrzeć – niesprawiedliwość.
E tam – ”trafia nie tego co trzeba”? Każda rzecz dzieje sie we właściwym miejscu i czasie, Na bank trafia tego, co trzeba. Precież ja przewidujemy: ”Cianciarska” nie przwidujesz jej, nie myślisz o niej? Niesprawiedliwość? To nie te kategorie…
A mnie żal siebie, tyle trudu, żeby nie rozczarować, tyle ról, które chce się dobrze zagrać i myśl, że stracę z oczy najblizszych, nie dowiem się co dalej, co dalej…….z nimi i ze światem?
Naprawdę aż tak hamletowsko chce wam się dumać o śmierci? a może o narodzinach? to to samo.Żal mi w nic nie wierzącym,są jak pusta studnia.Dobrze,że jest śmierć.Chwała jej za to.
”Zrozumieć, co nie łatwe, , że zarozumialstwo , czyli demonstrowanie swojej wielkości i wyższości , zawsze podszyte brakiem pewności siebie” – w końcu się Pan przyznał do tego, co dla wielu, którzy Pana poznali, od dawna już oczywiste…
Więc jednak – śmierć Szymborskiej zmusiła Pana do refleksji nad sobą. To dobrze. Obawiałam się, że skończy się jedynie na oblatywaniu wszystkich możliwych mediów i prześciganiu z innymi ”przyjaciółmi” Szymborskiej na anegdoty z jej prywatnego życia (które zawsze tak bardzo starała się chronić… teraz już się nie może bronić, biedaczka… ).
Cóż trudno nie zgodzić się z twierdzeniem, że media niesmacznie i histerycznie eksploatują każdy temat, bo ”śmierć ”jest dla nich tematem, tak jak kolejna głupia ustawa, czy podnieta atakiem mrozów . Śmierć Pani Wisławy jest dla każdego innym rodzajem przeżycia, w zależności, jakiego rodzaju impakt wywierała jej twórczość na czyjeś życie. Ja potrzebowałam napisać wiersz” Dla W. od A” – jako rejestracje swoich uczuć i myśli w związku z odejściem tej wyjątkowej osobowości.Mam nadzieję ,że nie zostanie mi przypisana chęć zabłyśnięcia, albowiem fakt ,że potrzebuję się nim podzielić z przestrzenią wirtualną, wiąże się z nadzieją ,że może gdzieś jest ktoś kto w podobny sposób będzie ją wspominał:
W daleką drogę wyruszyła … uśmiechnięta
delikatnie i z klasą,
tak jak żyła
Cicha obserwatorka życia.
Choć w przeszłość zatopiona
myślom naszym bieg nadaje
rezonuje lekko
poruszając cnotą
jak wiatr ,muska bezwolne liście drzew.
Odeszła
z obłoków się do nas uśmiecha
swój elegancki dystans
zaklinając w ciszę…już nie do odczarowania……
A moim zdaniem, to za mało docenia się żyjących. Mało Ich w TV, w radiu, w gazetach… I mówi się o nich ”wielcy”, gdy umierają. A może choć 10% czasu tv odebrać ”lekkiej” rozrywce na rzecz tej nieco głębszej?… Żeby każdy miał szansę zetknąć się ze Sztuką!
he,he jesteście fajne,Jastrun musi się nadąć do was,rzucam hasło nocy i dnia -Kochajcie Jastruna do jasnej cholery,to kumpel nas szczery !! (papugowane z Gałczyńskiego po pijaku -jego oczywiście)