Historia ta zaczyna się dość nietypowo – od faceta, który udaje osobę z niepełnosprawnością, aby poderwać dziewczynę. Ta pozytywna komedia romantyczna to jednak najlepszy dowód na to, że miłość może odmienić nawet największego kłamcę. Agnieszka Grochowska i Michał Czernecki tworzą natomiast duet, od którego dosłownie nie można oderwać wzroku.
Ten film to pełna uroku historia spotkania Maksa (Michał Czernecki) – wiecznego „Piotrusia Pana” i przebojowej Julii (Agnieszka Grochowska). Maks to niepoprawny kobieciarz, a zarazem notoryczny kłamca. Gdy Anna (Marianna Zydek), młoda i atrakcyjna kobieta, bierze go za niepełnosprawnego, Maks brnie w kłamstwo, licząc na kolejny łatwy podryw. Anna ma jednak inny plan – przedstawia go swojej starszej siostrze, Julii, która porusza się na wózku. Niespodziewanie, cynicznie nastawionego do świata Maksa i pełną energii Julię zaczyna łączyć coś więcej, ale… kłamstwo jako fundament relacji?
Czy ta miłość ma szansę?
(Fot. materiały prasowe)
Czytaj także: Kłamstwo w związku – kogo oszukujemy ukrywając zdradę?
Polska adaptacja francuskiego hitu „Kręcisz mnie” przenosi znaną historię na rodzimy grunt niemal 1:1. I choć „Skołowani” nie wnoszą wielu nowych rozwiązań fabularnych, film ogląda się zaskakująco dobrze – w wszystko to dzięki ciepłemu tonowi i lekkiej narracji. Produkcja sprawnie balansuje bowiem między humorem, wzruszeniem i momentami refleksji. Są tu zatem sceny, które wywołują szczery śmiech, ale też takie, które zostawiają widza w zadumie. To właśnie ta emocjonalna zmienność – od zabawnych sytuacji po bardziej melancholijne akcenty (szczególnie jeden z nich robi na widzach piorunujące wrażenie) – jest jednym z największych atutów filmu. Do tego dochodzi dobrze wykorzystana muzyka, która wzmacnia kluczowe sceny i nadaje im dodatkowej głębi.
(Fot. materiały prasowe)
Na szczególną uwagę zasługuje też znakomicie dobrana obsada. Agnieszka Grochowska wnosi do filmu ogromny urok i ekranową charyzmę, a Michał Czernecki i Gabriela Muskała tworzą niesamowicie sympatyczne i wiarygodne postacie, które naprawdę łatwo polubić. Poza tym film ma również ważny walor społeczny – w niebanalny sposób podejmuje temat niepełnosprawności, pokazując bohaterów jako zwykłych ludzi, a nie „wyjątki” czy „superbohaterów”, dzięki czemu przekaz filmu staje się autentyczny.
(Fot. materiały prasowe)
Czytaj także: Życie z perspektywy wózka w filmie „Skołowani”. Rozmowa z Heleną Szczuką z Fundacji Avalon
„Skołowani” to zatem bardzo sympatyczny i ciepły rom-com, która skutecznie angażuje emocjonalnie. Nie jest kino przełomowe, ale ma serce po właściwej stronie, a także w lekki sposób porusza ważny temat osób z niepełnosprawnościami, unikając uproszczeń i stereotypów. Dzięki temu „Skołowani” zostają w pamięci jako urocza produkcja, która bawi i wzrusza – idealna na spokojny weekendowy seans dla dwojga.
„Skołowanych” obejrzeć można na Netflixie i Prime Video.