Patrycja Klikowska - Ten kontrowersyjny trend z TikToka ma w kilka dni sprawiać, że cera jest gładka i promienna. Dermatolog: „Proszę tego nie robić”
00:00
TikTok po raz kolejny zamienia przedmiot codziennego użytku w pielęgnacyjny hit. Tym razem chodzi o szczoteczkę do zębów, którą część użytkowniczek wykorzystuje do szczotkowania twarzy i aplikacji kosmetyków. Choć niektóre zachwalają efekty, dermatolodzy alarmują, że taki sposób pielęgnacji może przynieść więcej szkody niż pożytku.
W ubiegłym roku hitem w mediach społecznościowych były specjalne szczotki do drenażu limfatycznego twarzy. Trend promowany przez ekspertów beauty miał pomagać w redukcji opuchlizny, poprawie krążenia i nadawaniu skórze bardziej wypoczętego wyglądu. Kluczowe znaczenie miały jednak odpowiednie włosie oraz bardzo delikatna technika wykonywania masażu.
Teraz TikTok poszedł o krok dalej. Viralową popularność zdobywa metoda polegająca na... szczotkowaniu twarzy zwykłą szczoteczką do zębów.
Jedną z najgłośniejszych propagatorek tego trendu jest influencerka Mariana Smith, która regularnie publikuje nagrania dokumentujące swoją pielęgnacyjną rutynę. W jednym z filmów tłumaczy, dlaczego każdego wieczoru szczotkuje twarz.
„Szczotkowanie twarzy pomaga poprawić krążenie i może stymulować produkcję kolagenu. Lepsze krążenie to lepsza skóra. Trzeba tylko pamiętać, że szczoteczka musi być bardzo miękka” – przekonuje.
Influencerka radzi obserwującym, aby zaopatrzyli się w „bardzo miękką i delikatną szczoteczkę” i wykonywali zabieg codziennie. „Rób to każdego wieczoru. Regularność. To jest sekret” – dodaje.
W miarę rozprzestrzeniania się trendu zaczęły pojawiać się także jego różne warianty. Niektóre użytkowniczki wykorzystują miękką szczoteczkę do zębów do oczyszczania twarzy, traktując ją jako alternatywę dla szczoteczek sonicznych czy peelingów mechanicznych. Inne używają jej do rozprowadzania kosmetyków, twierdząc, że w ten sposób składniki aktywne lepiej się wchłaniają.
Szczególną popularność zdobyły nagrania, na których influencerki wcierają szczoteczką gęste kremy ochronne, w tym kremy na odparzenia pieluszkowe, takie jak Sudocrem.
Według zwolenniczek tej metody ma to poprawiać wygładzenie skóry i wzmacniać jej barierę ochronną, choć eksperci podkreślają, że brakuje dowodów potwierdzających skuteczność takiego sposobu aplikacji kosmetyków.
Popularność trendu sprawiła, że coraz więcej użytkowniczek TikToka postanowiło przetestować metodę na własnej skórze. Jedna z nich podzieliła się swoimi obserwacjami po trzech dniach stosowania:
„Jeśli masz tłustą skórę, nie szczotkuj twarzy. Nie używaj do tego szczoteczki. Naprawdę tego nie rób. Jeśli masz cerę mieszaną, wtedy możesz spróbować” – mówi.
Podkreśla również, że szczoteczka powinna być wyjątkowo miękka, a ruchy bardzo delikatne. „Nie możesz robić tego agresywnie. Szczotkuj skórę lekko, kierując ruchy ku górze” – wyjaśnia.
Autorka przyznaje, że zauważyła u siebie efekty „Tak, widzę rezultaty. U mnie to działa naprawdę dobrze. Ale to nie jest metoda dla każdego. Lubię testować nowe rzeczy na swojej skórze i obserwować efekty. Jeśli chcesz spróbować, musisz być konsekwentna” – podsumowuje.
@drkatiebeleznay DIY cleansing brush? I’d skip this one. 🪥 I appreciate @caoimhe.rafferty for sharing the original post, and everyone’s skin is different, but I don’t generally recommend using a toothbrush to scrub your face. Some skin can tolerate more aggressive exfoliation, but for many people this can trigger irritation, barrier damage, redness, breakouts, or worsening sensitivity. My general recommendation is gentle cleanser, hands, and a clean, soft cloth if needed. Keep the toothbrush for your teeth, not your skin. Your skin barrier will thank you.
#dermatologist
#facescrub
#facewash
♬ original sound - Dr. Katie 👩🏻⚕️Dermatologist
Wraz z rosnącą popularnością trendu pojawiła się jednak fala krytyki. Mariana odniosła się do komentarzy zarzucających jej promowanie kontrowersyjnych praktyk.
„Pytacie mnie o moją pielęgnację, więc zaczynam ją pokazywać. A potem słyszę: »To już przesada. Ona szczotkuje twarz. To szalone«” – mówi.
W innym fragmencie dodaje: „W świecie pełnym ludzi, którzy kłamią, powinniście doceniać tych, którzy mówią prawdę”.
Dermatolodzy patrzą jednak na cały trend znacznie bardziej sceptycznie. Dr. Katie Beleznay ostrzega, że szczoteczka do zębów nie została zaprojektowana do kontaktu z delikatną skórą twarzy.
„Wiem, że szczotki do oczyszczania skóry miały swoją erę, ale proszę, nie używajcie szczoteczki do zębów do szorowania twarzy. Skóra twarzy jest delikatna, a włosie może powodować zbyt intensywne złuszczanie mechaniczne” – wyjaśnia.
Jak podkreśla, konsekwencją mogą być podrażnienia, osłabienie bariery hydrolipidowej, nasilenie zaczerwienień, a nawet pogorszenie trądziku czy egzemy.
„Dla większości osób do oczyszczenia skóry w zupełności wystarczy żel myjący i opuszki palców. Skóra nie musi być wyszorowana, żeby była czysta. Jeśli zależy ci na złuszczaniu, lepiej sięgnąć po dobrze sformułowany peeling chemiczny” – dodaje.
Podobnego zdania jest kosmetolog Marta prowadząca profil GlowSkin Marta: „Szczoteczka do zębów służy do czyszczenia szkliwa, a szkliwo jest znacznie twardsze niż nasza skóra” – podkreśla.
Jak wyjaśnia, regularne szczotkowanie twarzy może prowadzić do uszkodzeń, które nie zawsze są widoczne na pierwszy rzut oka.
„Oczyszczając w ten sposób buzię, tworzymy na niej mikrourazy, których tak naprawdę nie widać gołym okiem, ale one są. Totalnie niszczymy swoją barierę hydrolipidową. Później musimy mierzyć się z podrażnieniami, suchością, pękającymi naczynkami i jeszcze większą ilością pryszczy” – ostrzega.
Ekspertka przyznaje również, że sceptycznie podchodzi do wszelkiego rodzaju akcesoriów do mycia twarzy. „Ja w ogóle nie jestem fanką żadnych przyrządów do mycia twarzy. Po prostu są niehigieniczne. Zazwyczaj leżą gdzieś na półce w łazience i zbierają bakterie. Umyte dłonie mamy zawsze czyste, miękkie i za darmo. Dlatego to najlepsza opcja do mycia twarzy” – podsumowuje.
Choć część użytkowniczek TikToka deklaruje pozytywne efekty, eksperci przypominają, że tiktokowe trendy nie zawsze idą w parze z bezpieczeństwem. Ponadto, co sprawdza się u jednej osoby, może okazać się bardzo problematyczne dla skóry kogoś innego.