1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Filmy
  4. >
  5. Ten polski film z Kuleszą i Topą pokazuje, jak naprawdę wygląda życie po stracie. Trzyma za gardło jeszcze długo po napisach końcowych

Ten polski film z Kuleszą i Topą pokazuje, jak naprawdę wygląda życie po stracie. Trzyma za gardło jeszcze długo po napisach końcowych

(Fot. materiały prasowe)
(Fot. materiały prasowe)

Odsłuchaj artykuł

Marta Waszkiewicz - Ten polski film z Kuleszą i Topą pokazuje, jak naprawdę wygląda życie po stracie. Trzyma za gardło jeszcze długo po napisach końcowych

00:00
15s
0,5 x
15s
Jak poradzić sobie z tęsknotą oraz skutkami decyzji bliskich i swoich? Jak zostawić za sobą przeszłość i żyć dalej, gdy śmierć pozostawia więcej pytań niż odpowiedzi? Jak nadal tworzyć rodzinę po stracie? Odpowiedzi nie należy do najprostszych, jednak ten polski film z Agatą Kuleszą i Bartłomiejem Topą podejmuje temat żałoby i traumy z niezwykłą wrażliwością i emocjonalną szczerością. Łzy podczas seansu to pewniak, więc radzimy przygotować chusteczki.

Twórcy filmu „Innego końca nie będzie” przyglądają się rodzinie po śmierci ojca. Główną bohaterką filmu jest Ola, najstarsza z trójki rodzeństwa, która po dłuższej nieobecności wraca w rodzinne strony. I chociaż na pierwszy rzut oka wszystko wygląda znajomo, w rzeczywistości wiele się zmieniło: dom, w którym dorastała, ma zostać sprzedany, matka układa sobie życie z nowym partnerem, a brat i siostra zajęli się własnymi sprawami. To powód do radości czy gniewu? Czy przypadkiem bliscy nie zachowują się tak, jakby nic się nie stało? Wszystko wskazuje na to, że świat nie zatrzymał się mimo tragedii, która dotknęła rodzinę, gdy ojciec, latami zmagający się z depresją, odebrał sobie życie.

Gdy pakując rzeczy do przeprowadzki Ola odnajduje na strychu stare kasety VHS i rodzinne fotografie, powrót do wspomnień staje się początkiem konfrontacji z bólem oraz próbą odbudowania relacji z bliskimi. Bohaterka odkrywa jednocześnie, że każde z nich przeżywa traumę na swój sposób, zwykle w samotności i milczeniu, co doprowadza do przełamania wiszącego w powietrzu napięcia.

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

Jak pogodzić się ze stratą i zacząć żyć na nowo? „Innego końca nie będzie” to poruszający dramat o żałobie i pamięci

Depresja i radzenie sobie z traumą to ostatnio jedne z najbardziej eksplorowanych tematów we współczesnym kinie. Mimo to Monice Majorek udało się stworzyć zupełnie autorską, pełną niuansów i subtelności historię, a zarazem jeden z najciekawszych i najbardziej dojrzałych polskich debiutów ostatnich lat.

Ta opowieść o nieprzepracowanej traumie, poczuciu winy i niemożności pogodzenia się ze stratą stawia bowiem pytania, na które często nie ma prostych odpowiedzi: czy można było zapobiec tragedii i jak stworzyć rodzinę na nowo, gdy jednego z jej członków już nie ma? „Innego końca nie będzie” nie potrzebuje jednak dramatycznych zwrotów akcji, aby poruszyć do głębi. Majorek opowiada o żałobie, depresji i rodzinnych pęknięciach w sposób prosty, ale niezwykle szczery. Dzięki temu jej pełnometrażowy debiut unika melodramatycznych pułapek i cały czas pozostaje blisko bohaterów oraz ich emocji.

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

Czytaj także: Ma ją nawet jedna na pięć osób. Potrafi przyjść nagle i bez wyraźnego powodu. Jak rozpoznać depresję?

Największą siłą filmu jest jednak szczerość i autentyczność. Relacje między rodzeństwem zostały pokazane z dużą czułością i wiarygodnością, a znakomicie rozpisane dialogi sprawiają, że łatwo uwierzyć w przeżywane przez postaci emocje. Wspólne sceny młodych aktorów należą zresztą do najbardziej poruszających w całym filmie. Jeśli chodzi o aktorstwo, na szczególne wyróżnienie zasługuje jednak Maja Pankiewicz, która tworzy tu przejmujący portret młodej kobiety próbującej uporządkować przeszłość i znaleźć odpowiedzi na być może najtrudniejsze pytania swojego życia. Aktorskimi wisienkami na tym filmowym torcie są natomiast zawsze genialni Agata Kulesza i Bartłomiej Topa.

Czytaj także: „Ten film jest jak terapia szokowa. Widzowie wychodzą zapłakani”. Maja Pankiewicz w rozmowie o filmie „Innego końca nie będzie”

Nie sposób nie dostrzec też pewnych skojarzeń z nagrodzonym statuetką BAFTA filmem „Aftersun”, jednak film Majorek całkowicie zachowuje tu własną tożsamość, skupiając opowieść przede wszystkim na tych, którzy zostali, i na tym, jak śmierć jednej osoby wpływa na całą rodzinę i jej relacje. „Innego końca nie będzie” jest zatem kinem niesamowicie intymnym, pełnym bólu, tęsknoty i niedopowiedzeń. Chwilami wręcz przytłacza emocjonalnym ciężarem, ale właśnie w tym tkwi jego siła.

(Fot. materiały prasowe) (Fot. materiały prasowe)

To po prostu genialny w swojej prostocie, świetnie zagrany i niesamowicie poruszający dramat rozliczeniowy, który chwyta za gardło, rozbraja emocjonalnie i zostaje z widzem na długo po seansie. Nie jest lekki i daje łatwych odpowiedzi, ale przypomina o znaczeniu pamięci, rozmowy i bliskości, a także z dużą empatią pokazuje, że czas nie stoi w miejscu, a żałoba nigdy nie przebiega według jednego schematu. Dla osób mierzących się ze stratą bliskiej osoby może natomiast okazać się prawdziwym katharsis.

„Innego końca nie będzie” obejrzeć można na platformach Canal+ online, Player, Polsat Box Go, TVP VOD, Nowe Horyzonty VOD, Rakuten TV, Megogo, TV Smart oraz WP Pilot.

Proszę akceptuj pliki cookie marketingowe, aby wyświetlić tę zawartość YouTube.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE