Po 17 latach przerwy kolejny pełnometrażowy film o Shreku zadebiutuje na ekranach kin. Choć do premiery zostało sporo czasu, oficjalny zwiastun już się okazał. Jak przyjęli go fani przygód zielonego ogra? Polscy odbiorcy mają nieco mieszane uczucia…
We wtorek studio Universal wypuściło teaser filmu „Shrek 5”, który ukazał się też w polskiej wersji językowej. Nowa część będzie rozgrywać się w „miejskim” otoczeniu (konkretna nazwa miejsca akcji nie została jednak ujawniona), a do Shreka, Fiony i Osła dołączą ich (nastoletnie już) dzieci. Ze zwiastuna wynika, że całą paczkę czeka wiele przygód, w tym – przymusowa odsiadka w więzieniu…
Obejrzyj cały zwiastun piątej części „Shreka”:
W anglojęzycznej wersji zwiastuna głos postaci podkładają ci sami aktorzy, których znamy z poprzednich części: Mike Myers jest Shrekiem, Eddy Murphy wciela się w osła, zaś Cameron Diaz znowu jest głosem Fiony. Nie jest jasne, czy do filmu powróci postać Kota w butach, w którego dawniej wcielał się Antonio Banderas.
Wiadomo za to na pewno, że do obsady dołącza Zendaya, która ma użyczyć głosu córce Shreka i Fiony – Felicii. Podobno jej postać ma być jedną z ważniejszych w filmie.
A jak przedstawia się polski dubbing? W zwiastunie Jerzego Stuhra zastąpił aktor o całkiem podobnej barwie głosu. Internauci są jednak zawiedzeni nieobecnością Zbigniewa Zamachowskiego, który we wszystkich poprzednich częściach dubbingował Shreka. Nowy głos ogra spotkał się z mieszanymi odczuciami u polskich internautów.
Czy to oznacza, że Zbigniew Zamachowski zupełnie zrezygnował z dubbingowania Shreka? Na szczęście wszystko wskazuje, że nie. Niekiedy w teaserach można usłyszeć aktorów zastępczych, co czasem praktykuje się, gdy film nie jest jeszcze w całości gotowy. I tak prawdopodobnie jest w przypadku „Shreka 5”, bo sam aktor potwierdził podczas jednego z podcastów, którego był gościem, że będzie podkładał głos w nowej części filmu. Za to w trakcie ubiegłorocznego spotkania na Wydziale Filologicznym Uniwersytetu Łódzkiego Zbigniew Zamachowski ujawnił, że propozycję udziału w „Shreku 5” otrzymał Maciej Stuhr – syn zmarłego aktora. Nie wiadomo jednak, czy ostatecznie przyjął propozycję.
Najwięcej krytycznych ocen od internautów zebrała jednak animacja, która według fanów ma być zupełnie inna niż w poprzednich częściach. Najczęściej powtarzający się zarzut dotyczy tego, że bohaterowie wyglądają zbyt „gładko”, „plastikowo” i „nowocześnie”. Wielu fanów uważa, że Shrek, Fiona i Osioł stracili część swojego charakterystycznego wyglądu – w poprzednich filmach postacie miały bardziej szorstką, realistyczną fakturę skóry, która na początku lat 2000 wyróżniała serię na tle innych animacji.
Twórcom oberwało się też za humor, który według części widzów, ma całkowicie różnić się od tego, który znamy z poprzednich części.
„Co to za humor? Shrek zawsze żartami jednak stał duużo wyżej niż to co mamy tutaj. I ta animacja która wygląda dosłownie jak wygenerowana jednym promptem AI” – brzmi opinia jednego z polskich fanów serii.
Polska i światowa premiera „Shreka 5” odbędzie się 30 czerwca 2027 roku.