1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Zdrowie
  4. >
  5. „Ozempic chic” czyli nowa fala znikania. Dlaczego ekstremalna chudość to przeciwieństwo zdrowia i długowieczności?

„Ozempic chic” czyli nowa fala znikania. Dlaczego ekstremalna chudość to przeciwieństwo zdrowia i długowieczności?

Fot. Earl Gibson III/Deadline via Getty Images
Fot. Earl Gibson III/Deadline via Getty Images

Odsłuchaj artykuł

Marta Urbaniak - „Ozempic chic” czyli nowa fala znikania. Dlaczego ekstremalna chudość to przeciwieństwo zdrowia i długowieczności?

00:00
15s
0,5 x
15s
Modelki na wybiegach znów są bardzo szczupłe, kolejne gwiazdy Hollywood prezentują na czerwonym dywanie wyraźnie wysmuklone sylwetki. Za sprawą leków z grupy analogów GLP-1 kult chudości wrócił szybciej, niż można się było tego spodziewać. Ale czy nie za szybko pogodziliśmy się z tym, że era ciałopozytywności odeszła do przeszłości, zamiast wziąć pod uwagę, jakie konsekwencje zdrowotne to dla nas niesie?

Nie da się tego nie zauważyć: gwiazdy Hollywood nikną w oczach. Filigranowa Emma Stone z figurą siedmiolatki w wyciętej, czarnej sukience na gali BAFTA. Alexa Demie w srebrno-czarnym gorsecie podkreślającym wystające żebra i obojczyki. Wreszcie Demi Moore w obcisłym kombinezonie tak wiotka, że każdy jej ruch sprawia niepokojące wrażenie, jakby za chwilę miała się złamać. Oczywiście, powody nagłego zeszczuplenia mogą być różne i nie powinno się w nie wnikać. A jednak trudno pozbyć się wrażenia, że mamy do czynienia z kolejną epidemią chudości, porównywalną z heroin chic lat 90. Co za nią stoi? Oczywiście leki z grupy analogów GLP-1, które uczyniły proces odchudzania łatwiejszym i skuteczniejszym, skazując tym samym ciałopozytywność na odejście w niebyt. Co się dzieje, gdy osoby z normalną wagą zaczynają przekraczać kolejne granice chudości?

Od leku do mody?

Niewątpliwie leki z grupy analogów GLP-1 to jedno z większych odkryć medycyny ostatnich lat i nie ma co ich demonizować. Są zbawieniem dla osób chorujących na cukrzycę czy zmagających się z otyłością. Pomagają. Problem zaczyna się, gdy medyczna rewolucja płynnie przechodzi w estetyczny trend. Kilka kliknięć, znalezienie właściwej grupy w mediach społecznościowych i możesz kupić przez internet strzykawkę leku z niewiadomego źródła (sprawdziłam to w ramach dziennikarskiego śledztwa). Osoba, która będzie próbowała ci ją sprzedać, powie, że to nowy lek ze Stanów, na pewno nie z Chin i zachęci cię wizją utraty 16 kilogramów w miesiąc. Rozumiem, że taka wizja może być kusząca. Nie rozumiem za to dobrowolnego narażania swojego zdrowia w imię zmieniającego się kanonu piękna.

– Leki z grupy analogów GLP-1 nie są przeznaczone do estetycznego odchudzania ludzi zdrowych – podkreśla Sylwia Leszczyńska, dietetyczka kliniczna, autorka książek o diecie i założycielka Instytutu Zdrowego Żywienia Sanvita. – Stosowanie ich przy prawidłowej masie ciała, tylko po to, by osiągnąć wymarzoną, przesadnie szczupłą sylwetkę, niesie za sobą ogromne ryzyko. Nie bez powodu te leki muszą być przyjmowane pod ścisłą kontrolą lekarską, w połączeniu z odpowiednią dietą i aktywnością fizyczną. Osoba z prawidłowym BMI nie powinna ich stosować dla samego kaprysu bycia szczuplejszą. Niedowaga, tak samo jak nadwaga, niesie bowiem poważne konsekwencje zdrowotne.

Czytaj także: Wszystko, co chcieliście wiedzieć o Ozempicu, ale wstydziliście się zapytać. Psycholożka odchudzania i leczenia otyłości wyjaśnia wątpliwości

Nadmierna szczupłość wpływa na płodność

U młodych kobiet radykalne dążenie do BMI poniżej normy uderza przede wszystkim w gospodarkę hormonalną i płodność. – Zarówno zbyt niska masa ciała, drastyczny deficyt tkanki tłuszczowej, jak i po prostu zbyt szybki spadek wagi w krótkim czasie to dla organizmu sygnał alarmowy – tłumaczy Sylwia Leszczyńska. – Tym samym zostaje zaburzone pulsacyjne wydzielanie gonadoliberyny przez podwzgórze, co zmienia wydzielanie hormonów FSH i LH przez przysadkę mózgową i prowadzi do zaburzenia funkcjonowania osi podwzgórze-przysadka-jajnik. Efekt? Hormony płciowe przestają działać prawidłowo, cykle stają się nieregularne, dochodzi do cykli bezowulacyjnych, aż w końcu przy utrzymującym się niedoborze energii miesiączka całkowicie znika. Organizm w stanie przewlekłego niedoboru energii uznaje, że to nie jest najlepszy moment na rozpoczęcie ciąży. To istotna informacja dla kobiet planujących macierzyństwo i każdej kobiety dbającej o zdrowie hormonalne. Na szczęście przy mądrej odbudowie masy ciała i poprawie stanu odżywienia jesteśmy w stanie przywrócić prawidłową pracę układu hormonalnego, owulacje i regularne miesiączki – dodaje ekspertka.

Potrzebujesz tkanki tłuszczowej dla zdrowia

Jeszcze więcej konsekwencji niesie ekstremalna szczupłość po pięćdziesiątce. Pod najnowszymi zdjęciami Demi Moore pojawiają się komentarze, że starzeje się jak wino. Komentujący zdają się zapominać, że dobre starzenie się nie polega na upodobnieniu swojego ciała do sylwetki nastolatki. Oznacza mocne mięśnie i kości, dzięki którym ciało pozostanie sprawne przez wiele lat. – Dążenie do jak najniższej masy ciała wcale nie jest zdrowe. Zdrowa waga to nie jest najniższa możliwa waga, jaką jesteśmy w stanie wycisnąć z organizmu – podkreśla Sylwia Leszczyńska. – To taka masa ciała, przy której organizm zachowuje niezbędną do prawidłowego funkcjonowania ilość tkanki tłuszczowej i rezerwy energetyczne – tłumaczy. Dla kobiet ilość tkanki tłuszczowej jest szczególnie ważna, ponieważ bierze udział w regulacji hormonalnej. Do tego kiedy drastycznie schodzimy poniżej bezpiecznego poziomu BMI, uderzamy w swoją odporność. Tkanka tłuszczowa bierze bowiem udział w produkcji adipokin oraz cytokin przeciwzapalnych – cząsteczek regulujących pracę układu odpornościowego i procesy zapalne. Efekt? Chroniczne zmęczenie, słabsza regeneracja i większa podatność na infekcje. Zbyt szybkie schudnięcie szczególnie bez nadzoru lekarza czy dietetyka, bardzo często oznacza niedobory żelaza, witaminy B12, kwasu foliowego, witaminy D czy wapnia. Płacimy za to również wyglądem: zaczynają nam wypadać włosy, skóra staje się sucha i mniej elastyczna. Słynny efekt „ozempic face”, czyli zapadnięte policzki i głębokie bruzdy na twarzy, to nic innego jak skutek nagłego spadku wagi i utraty naturalnego podparcia, jakim dla skóry jest tkanka tłuszczowa.

Czytaj także: https://zwierciadlo.pl/psychologia/559230,1,czy-leki-glp-1-zmieniaja-osobowosc-ekspert-o-wplywie-ozempicu-i-mounjaro-na-psychike.read

Utrata mięśni – ukryty koszt spektakularnego schudnięcia

Odchudzając się bez umiaru i bez nadzoru specjalisty ryzykujemy też utratę mięśni. A to one wpływają na nasz metabolizm, zapobiegając także późniejszemu efektowi jo-jo. – Do mojego gabinetu coraz częściej trafiają pacjenci, którzy po spektakularnym spadku masy ciała wspomaganym farmakoterapią (lekami inkretynowymi, w tym analogami GLP-1) doświadczają ponownego przyrostu kilogramów – mówi Sylwia Leszczyńska. – Dlaczego tak się dzieje? Nieprzemyślane chudnięcie, zwłaszcze bez odpowiednio zbilansowanej diety i treningu oporowego, może prowadzić do nadmiernej utraty masy mięśniowej. Kiedy tracimy mięśnie, obniża się nasze podstawowe zapotrzebowanie energetyczne. Gdy odstawiamy leki i wracamy do dawnych nawyków, odzyskana masa ciała może w większym stopniu pochodzić z tkanki tłuszczowej. W ten sposób wpadamy w metaboliczną pułapkę: kończymy proces z tą samą wagą wyjściową, ale z mniejszą ilością mięśni, mniej korzystnym składem ciała i niższym spoczynkowym wydatkiem energetycznym – ostrzega dietetyczka.

Ekstremalna szczupłość osłabia kości

Mięśnie mają także kluczowe znaczenie dla zdrowia naszych kości. – W pierwszych latach po menopauzie kobieta naturalnie traci około 2 procent masy kostnej rocznie. Jeśli dołożymy do tego głodówkę lub drastyczny spadek masy ciała, ryzyko osteopenii i osteoporozy dodatkowo wzrasta – ostrzega Sylwia Leszczyńska. – Nasze kości nieustannie się przebudowują. Do tego procesu potrzebują odpowiedniej ilości energii, białka, wapnia, witaminy D, magnezu i składników przeciwzapalnych. Niska masa ciała to jeden z najważniejszych i najlepiej udowodnionych czynników ryzyka groźnych złamań u kobiet po menopauzie.

Czytaj także: Ozempic i inne leki GLP-1: czym są i jak działają? Kto nie powinien ich przyjmować i jakie dają skutki uboczne?

Niedowaga może zwiększać ryzyko demencji

Najbardziej niepokojące są jednak doniesienia naukowe łączące niedowagę z demencją. – Choć związek ten jest niezwykle złożony, metaanaliza z 2020 roku wykazała, że niedowaga zarówno w średnim, jak i późniejszym wieku wiąże się ze zwiększonym ryzykiem chorób otępiennych. U osób starszych ryzyko było wyższe aż o 64 procent! Co ciekawe, szybka, niewyjaśniona utrata masy ciała często poprzedza rozpoznanie demencji o kilka lat. Mechanizmy tej zależności wciąż są badane, znaczenie mogą mieć zarówno niedobory żywieniowe i gorszy stan odżywienia organizmu, jak i zmiany metaboliczne zachodzące już we wczesnych etapach choroby – Jedno jest pewne: utrzymanie prawidłowej masy ciała i dobrego stanu odżywienia ma znaczenie nie tylko dla zdrowia metabolicznego czy hormonalnego, ale również dla zdrowia mózgu – tłumaczy Sylwia Leszczyńska.

Dbaj o siebie mądrzej

Być może ozempic chic zawojował celebryckie salony, ale przecież nie musimy za nimi ślepo podążać. Lepiej dbać o siebie mądrze i z czułością. Strategią na długowieczność nie powinno być odchudzanie, a przesadnie szczupła sylwetka synonimem zdrowia i młodości – w przeciwieństwie do silnych mięśni, mocnych kości, jasnego umysłu i wewnętrznej mocy. Zresztą kanony kobiecego piękna tak szybko się zmieniają, że najlepiej jest im po prostu nie ulegać, koncentrując się na zdrowiu i sprawności, zamiast na wyglądzie. W końcu o naszej atrakcyjności nie świadczy coraz mniejszy rozmiar ciała, tylko często zadowolenie z życia i ten błysk w oku, którego nie dostaniemy w żadnym zastrzyku.

Sylwia Leszczyńska – dietetyczka kliniczna, psychodietetyczka, specjalistka leczenia otyłości, założycielka Instytutu Zdrowego Żywienia i Dietetyki Klinicznej Sanvita. Autorka książek Wydawnictwa Zwierciadło: „Dieta dla płodności” (KUPISZ TUTAJ), „Dieta w menopauzie. Przewodnik dla każdej kobiety” (KUPISZ TUTAJ) oraz „Dieta w andropauzie. Przewodnik dla każdego mężczyzny” (KUPISZ TUTAJ). Od ponad 15 lat zajmuje się żywieniem w obszarze zdrowia kobiet, płodności, zaburzeń hormonalnych oraz menopauzy. Wykładowczyni Uniwersytetu SWPS i autorka licznych publikacji eksperckich.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE