1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Pielęgnacja
  4. >
  5. Te kosmetyki mają sens latem. Glow, ochrona i pielęgnacja po swojemu z MIYA Cosmetics

Te kosmetyki mają sens latem. Glow, ochrona i pielęgnacja po swojemu z MIYA Cosmetics

(Fot. Materiały partnera)
(Fot. Materiały partnera)
Latem naprawdę szybko widać, które kosmetyki zostają z nami na dłużej. Te za ciężkie odkładamy po dwóch użyciach. Te, które rolują się pod makijażem, nie dostają drugiej szansy. Za to te, które dają glow bez lepkości, ochronę bez bielenia i efekt świeżej skóry bez całego makijażowego arsenału – trafiają do codziennego obiegu. Nowości MIYA Cosmetics mają właśnie ten potencjał: nie komplikują pielęgnacji, tylko robią to, czego latem najczęściej od niej chcemy.

MIYA Cosmetics od lat trafia w potrzebę prostszej pielęgnacji. Nie tej rozpisanej na kilkanaście kroków, tylko takiej, którą można dopasować do skóry, sezonu i własnego tempa. Wybierasz pojedyncze produkty, dokładasz je do tego, co już lubisz, mieszasz z kremem albo podkładem, zabierasz w podróż, używasz wtedy, kiedy naprawdę mają sens. Raz będzie to lekki SPF, innym razem lotion zamiast kolejnej warstwy makijażu, a czasem maseczka, która w kilkanaście minut przywraca cerze świeżość.

Na tym polega Beauty Freedom w wydaniu MIYA: nie kupujesz całej serii i nie zaczynasz pielęgnacji od nowa. Komponujesz ją po swojemu – z produktów, które odpowiadają na to, czego skóra potrzebuje tu i teraz.

SPF, którego naprawdę chce się używać codziennie

O SPF najłatwiej mówi się w teorii. W praktyce wszystko rozbija się o konsystencję. Jeśli krem jest za ciężki, zostawia biały film, klei się albo nie dogaduje z makijażem, szybko zaczyna lądować na półce „na później”. mySPFlight Ultralekki wygładzający krem SPF 50 odpowiada na ten bardzo konkretny problem: wysoką ochronę, którą da się nosić codziennie – także w mieście i pod makijażem.

Jest lekki, szybko się wchłania, nie bieli i nie roluje się. Można nałożyć go rano jako ostatni krok pielęgnacji, przed podkładem albo po prostu solo, kiedy skóra ma wyglądać świeżo, ale bez efektu dodatkowej warstwy. To ważne zwłaszcza latem, kiedy twarz szybciej się błyszczy, makijaż łatwiej traci świeżość, a każdy zbyt ciężki kosmetyk czuć na skórze już po kilku minutach.

W formule znalazły się m.in. wegański PDRN z ryżu, bakuchiol, niacynamid i ekstrakt z zielonej herbaty. Dzięki temu mySPFlight nie kończy się na ochronie przeciwsłonecznej. Wspiera też wygładzenie, równowagę i bardziej zadbany wygląd skóry.

(Fot. Materiały partnera) (Fot. Materiały partnera)

Glow jak po dobrym śnie

Latem wiele z nas odpuszcza cięższy makijaż, ale niekoniecznie chce rezygnować z efektu świeżej, promiennej twarzy. Zwłaszcza wtedy, gdy skóra jest jeszcze trochę po zimie, po klimatyzacji, po zbyt krótkim śnie albo po kilku dniach w biegu. peachPERFECT Rozświetlający lotion z beta-karotenem robi dokładnie ten efekt, którego często szukamy: mniej makijażu, więcej miękkiego blasku i ciepłego tonu.

Można nałożyć go solo, pod makijaż albo wymieszać z ulubionym kremem czy podkładem. Nie przykrywa skóry, tylko optycznie ją odświeża. Daje złociste glow, ale bez ciężkiego połysku i bez wrażenia, że twarz została „zrobiona”. W formule znajdują się też subtelne złote drobinki – nie ma ich dużo, ale są zauważalne na skórze i odpowiadają za delikatny efekt rozświetlenia. To raczej efekt skóry muśniętej słońcem – nawet jeśli słońce oglądałyśmy głównie przez okno biura.

W formule znalazły się m.in. beta-karoten, olej z brzoskwini i olej z marchwi. Brzmi letnio, ale nie chodzi tylko o wakacyjne skojarzenia. Lotion wspiera miękkość, nawilżenie i świeższy wygląd skóry, a przy tym daje bardzo użyteczny efekt: cera wygląda cieplej, zdrowiej i bardziej promiennie bez dokładania bronzera, rozświetlacza i kolejnych poprawek w ciągu dnia.

(Fot. Materiały partnera) (Fot. Materiały partnera)

Maseczka, która robi efekt glass skin

Skóra szybko pokazuje, kiedy coś jej nie służy. Po intensywnym tygodniu traci gładkość, robi się mniej świetlista, czasem wygląda tak, jakby potrzebowała resetu – ale bez wielkiej pielęgnacyjnej operacji. myRICEglue Maseczka do twarzy z efektem glow booster jest właśnie na taki moment: kiedy chcemy szybko poprawić wygląd cery, wygładzić ją i dodać jej blasku.

Formuła jest lekka, lekko klejąca i otulająca. Po nałożeniu daje delikatne uczucie ciepła, więc aplikacja jest przyjemna, ale nie przesadzona. Maseczkę zostawia się na skórze na 10 minut, a po zmyciu cera ma być bardziej miękka, napięta, nawilżona, subtelnie rozjaśniona i świetlista. To ten typ produktu, po który można sięgnąć przed wyjściem, po podróży, po dniu w klimatyzacji albo wieczorem, kiedy skóra potrzebuje wygładzenia i glow.

Za efekt odpowiadają m.in. ferment ryżowy, ceramidy, kwas hialuronowy i sok z aloesu. MIYA opisuje ją też jako wegańską alternatywę dla masek typu snail mucin – dla osób, które lubią efekt gładkiej, sprężystej, świetlistej skóry, ale szukają roślinnej formuły.

Do wakacyjnej kosmetyczki

Do wakacyjnej kosmetyczki od razu warto dorzucić jeszcze COOLips Ochronne serum do ust z SPF 15 z efektem chłodzenia. Łączy pielęgnację, ochronę SPF i przyjemne uczucie chłodu, więc ma sens dokładnie wtedy, kiedy usta najszybciej tracą komfort: w upał, w podróży, na spacerze, po kilku godzinach na słońcu.

Ma lekką, nieklejącą konsystencję, zostawia usta miękkie, gładkie i naturalnie błyszczące. W składzie są m.in. wegański PDRN z ryżu, oleje roślinne, masło cupuaçu i mentol. Czyli nie tylko błysk, ale też odżywienie, wygładzenie i ten mały efekt „uff”, który latem bywa naprawdę potrzebny!

(Fot. Materiały partnera) (Fot. Materiały partnera)

Pielęgnacja, którą układasz sama

Pielęgnacja z MIYA Cosmetics nie działa na zasadzie gotowego, sztywnego schematu. Bardziej przypomina zestaw produktów, z których można wybierać i łączyć je po swojemu – zależnie od tego, czego skóra potrzebuje danego dnia. Rano może to być lekki SPF, w dzień lotion dający glow zamiast kolejnej warstwy makijażu, przed wyjściem maseczka dla efektu wygładzenia, a w torebce serum do ust z SPF.

To właśnie ten letni mix & match ma tu największy sens. Nie trzeba wymieniać całej kosmetyczki ani zaczynać pielęgnacji od zera. Można dokładać pojedyncze produkty do rutyny, którą już lubimy, mieszać je z kremem albo podkładem, zabierać w podróż i używać wtedy, kiedy naprawdę są potrzebne. Dzięki temu pielęgnacja staje się bardziej elastyczna, intuicyjna i dopasowana do aktualnych potrzeb skóry.

Warto też dodać, że formuły MIYA są przebadane, także z udziałem osób ze skórą wrażliwą. Marka podkreśla również, że bezpieczeństwo formuł sprawdzane jest pod kątem stosowania przez kobiety w ciąży i karmiące piersią. To ważne, bo letnia pielęgnacja ma być lekka i przyjemna, ale nadal chcemy mieć poczucie, że stoi za nią coś więcej niż ładny efekt na skórze.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email