1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Wideo
  4. >
  5. „W stresie idziemy w agresję albo uległość”. Halina Piasecka o tym, jak niektórzy szefowie niszczą całe zespoły | „Ukryte piękno”. odc. 25

„W stresie idziemy w agresję albo uległość”. Halina Piasecka o tym, jak niektórzy szefowie niszczą całe zespoły | „Ukryte piękno”. odc. 25

„Człowiek, który nie okazuje emocji, to nie jest dobry lider. Taki człowiek nie budzi zaufania, ludzie za nim nie pójdą” – mówi psycholożka Halina Piasecka w podcaście „Ukryte piękno”, prowadzonym przez Magdalenę Kuszewską. I właściwie już tym jednym zdaniem podważa mit, na którym przez dekady budowano kulturę pracy: że profesjonalizm oznacza chłód, dystans i emocjonalną kontrolę.

Jeszcze kilka lat temu w świecie pracy dominował prosty komunikat: emocje zostaw za drzwiami. Lider miał być odporny, zdecydowany, skuteczny. Najlepiej niewzruszony. Tymczasem rzeczywistość po pandemii, kryzysy psychiczne pracowników, wypalenie zawodowe i zmęczenie kulturą permanentnej produktywności sprawiły, że coraz więcej osób zaczęło zadawać sobie pytanie: ile kosztuje nas udawanie, że niczego nie czujemy?

Emocje wracają do biur

W rozmowie z Magdaleną Kuszewską Halina Piasecka, psycholożka i autorka książki Czuję, więc jestem, pokazuje, że emocje nie są przeszkodą w skutecznym działaniu. Są informacją. Kompasem. A czasem ostatnim sygnałem alarmowym, zanim organizm powie „dość”.

To właśnie problemy ze snem – jak podkreśla ekspertka – są dziś najczęstszym powodem, z którym klienci trafiają do gabinetów psychologicznych. Bezsenność okazuje się często językiem niewyrażonych napięć, przeciążenia i emocji, które przez lata były spychane na margines. Bo ciało, wcześniej czy później, zaczyna mówić za nas.

Lider też człowiek

Najciekawszy moment podcastu pojawia się wtedy, gdy rozmowa schodzi na temat emocji w zarządzaniu. Co zrobić, gdy liderka płacze przy zespole? Czy szef może okazywać słabość? Czy autorytet nie pęka wtedy jak cienkie szkło?

Magdalena Kuszewska pyta wprost: co zrobić, jeśli liderka jest zbyt emocjonalna i zdarza jej się płakać przy zespole? Odpowiedź Haliny Piaseckiej daleka jest od korporacyjnych sloganów o „zarządzaniu emocjami”. Psycholożka nie namawia do tłumienia uczuć. Przeciwnie – przypomina, że emocjonalność sama w sobie nie jest problemem. Problemem bywa brak świadomości tego, co się z nami dzieje.

Bo – jak zauważa – „każdy z nas w sytuacji stresowej ma tendencję do pójścia w uległość albo w agresję”. I właśnie wtedy uruchamiają się zachowania, których później żałujemy. Piasecka przywołuje obrazowy przykład liderki, która pod wpływem napięcia „waliła w kafelki w łazience”. To nie anegdota o wybuchowym charakterze. To opowieść o przeciążeniu, które przez zbyt długi czas pozostawało niewidzialne.

W świecie pracy wciąż pokutuje przekonanie, że skuteczny lider powinien być nieomylny i odporny. Tymczasem ludzie – jak mówi psycholożka – „nie cenią liderów-robotów”. Cenią tych, przy których można czuć się bezpiecznie.

Emocje są zaraźliwe

Nie chodzi jednak wyłącznie o atmosferę. Psychologia od lat pokazuje, że emocje przenoszą się w grupach szybciej, niż nam się wydaje. Napięcie jednej osoby potrafi rozregulować cały zespół. Spokój – odwrotnie – może działać stabilizująco.

„Nasze emocje i zachowania są zaraźliwe” – przypomina Halina Piasecka. To zdanie brzmi dziś jak diagnoza współczesnego rynku pracy. Jeśli lider żyje w ciągłym napięciu, jego zespół zaczyna funkcjonować dokładnie tak samo. Jeśli komunikacja opiera się na presji, ludzie przestają myśleć kreatywnie i zaczynają działać wyłącznie reaktywnie.

Dlatego coraz większą wartością staje się umiejętność zadawania pytań zamiast wydawania poleceń. „Dobrze zarządza zespołem i relacją ten, który zadaje dobre pytania” – mówi psycholożka. To zupełnie inny model przywództwa niż ten, do którego przyzwyczaiły nas korporacyjne podręczniki z początku lat 2000.

Dlaczego słowo „ale” potrafi wszystko zepsuć

W podcaście pojawia się też pozornie drobny temat języka. Halina Piasecka zwraca uwagę na jedno słowo, które regularnie sabotuje relacje – zarówno prywatne, jak i zawodowe. Chodzi o „ale”.

To ono najczęściej unieważnia komplementy, osłabia wsparcie i zamienia rozmowę w ocenę. „Świetnie to zrobiłaś, ale…” – słyszymy. I nagle cała pozytywna część zdania przestaje mieć znaczenie.

Psycholożka zachęca, by świadomie wyrzucać „ale” z komunikacji tam, gdzie nie jest potrzebne. Zwłaszcza że – jak podkreśla – „mówiąc coś dobrego ludziom w pracy szczerze robimy coś dobrego dla siebie”. Życzliwość nie jest więc miękkim dodatkiem do efektywności. Coraz częściej okazuje się jej warunkiem.

Przerwa nie jest luksusem

W kulturze nieustannego działania nawet słowo „przerwa” bywa dziś podejrzane. Kojarzy się z lenistwem, utratą czasu, spadkiem produktywności. Tymczasem psychika nie działa jak aplikacja, której można bez końca zwiększać wydajność.

Halina Piasecka mówi też o rytuałach przejścia – momentach, które pomagają nam symbolicznie oddzielić pracę od życia prywatnego. To może być spacer po pracy, przebranie się, wyłączenie telefonu służbowego czy nawet kilka minut ciszy. Bez takich rytuałów organizm pozostaje w ciągłej gotowości.

A człowiek w permanentnym napięciu nie staje się bardziej skuteczny. Staje się bardziej zmęczony.

Szczęście nie oznacza wiecznego uśmiechu

Jedna z najważniejszych myśli wybrzmiewających w rozmowie dotyczy samego szczęścia. W świecie mediów społecznościowych łatwo uwierzyć, że szczęśliwy człowiek to ten, który zawsze jest zmotywowany, wdzięczny i uśmiechnięty.

„Szczęśliwy człowiek, to nie jest człowiek wiecznie zadowolony” – podkreśla Halina Piasecka.

To zdanie wybrzmiewa dziś szczególnie mocno. Bo może prawdziwe dobrostan nie polega na unikaniu trudnych emocji, ale na tym, żeby umieć je rozpoznawać. Wiedzieć, „co mnie cieszy, a co mnie ściąga w dół”. I nie karać siebie za to, że czasem jest trudno.

Psycholożka przypomina też o sile relacji. Badania pokazują, że osoba, która ma przyjaciela w pracy, jest nawet siedem razy bardziej efektywna. To nie benefity, owocowe czwartki czy aplikacje wellbeingowe budują dziś odporność psychiczną zespołów. Budują ją ludzie.

A może właśnie na tym polega ukryte piękno emocji – że przestają być oznaką słabości, a stają się dowodem naszego człowieczeństwa.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email