Cudze chwalicie, swego nie znacie? Mieszkańcy Krakowa wyłamali się z tego schematu. Na pytania o swoje miasto odpowiadali z takim entuzjazmem, że stolica Małopolski trafiła na listę najlepszych wakacyjnych destynacji dla fanów sztuki i kultury.
„A kto lata do Krakowa?” – pytała z niedowierzaniem Sylvie w jednym z odcinków „Emily w Paryżu”. Na odsiecz polskiemu miastu pospieszyć musiał Luc, który rozpływał się nad serwowanymi tam gołąbkami czy kopalnią soli w Wieliczce. Widać, że szefowa Agence Grateau nie jest na bieżąco z turystycznymi trendami, bo dawna stolica regularnie gości w rankingach i zestawieniach przygotowywanych przez najbardziej liczące się w branży tytuły. Tym razem została dostrzeżony przez „Time Out”. Po przepytaniu ponad 24 tysięcy lokalnych mieszkańców redakcja międzynarodowego magazynu opracowała listę dwudziestu miejscowości najlepszych dla tych, którzy podczas urlopu najbardziej lubią odwiedzać muzea, wystawy i pałace oraz teatralne czy muzyczne festiwale.
Na liście „najlepszych miast pod względem sztuki i kultury 2026 roku” Kraków zajął 10. miejsce. Wysoką pozycję zawdzięcza m.in. „doskonale zachowanym barokowym, gotyckim i renesansowym pałacom na objętym ochroną UNESCO Starym Mieście, bogatemu dziedzictwu żydowskiej dzielnicy Kazimierz, czy imponującej rewitalizacji przemysłowego Zabłocia”. Wśród ulubionych miejsc Krakowian znalazło się Muzeum Czartoryskich, gdzie – jak podkreślają dziennikarze – podziwiać można „Damę z Gronostajem” Leonarda da Vinci, sale Zamku Królewskiego na Wawelu, Muzeum Sztuki Współczesnej MOCAK oraz dzielnica Wesoła przyciągająca ciekawymi przestrzeniami wystawienniczymi mieszczącymi się w dawnym kompleksie szpitalnym.
Aż 86% mieszkańców Krakowa pozytywnie oceniło kutlrunalną scenę swojego miasta, a 79% uznało, że obcowanie ze sztuką jest tu niedrogie.
Zapewne większość czytelników już po tytule domyślała się, o jakie miasto może chodzić. Zwykle, gdy zagraniczne media kierują wzrok ku Polsce, pada on właśnie na Kraków, Warszawę czy – w ostatnich latach – Łódź. Ten pierwszy w tym roku zdobywał już laury w plebiscycie Travelers’ Choice Awards, stolica była bohaterką zestawienia „New York Timesa”, a Łódź święciła triumfy na łamach „National Geographic Traveler” oraz wśród rekomendacji „The Independent”.
I faktycznie można odnieść wrażenie, że autorzy niechętnie schodzą z utartego szlaku, bo ranking zdominowały dobrze wszystkim znane, choćby ze słyszenia, miasta. Co więcej, ponad połowę z nich stanowią stolice. Trudno jednak zaprzeczyć, by nie były one doskonałymi kierunkami podróży dla wszystkich spragnionych podziwiania wyjątkowej architektury, kontemplowania malarstwa czy cieszenia się koncertami pod gołym niebem. Oto jak prezentuje się pełny ranking:
- Londyn, Wielka Brytania
- Paryż, Francja
- Nowy Jork, Stany Zjednoczone Ameryki
- Berlin, Niemcy
- Kapsztad, Republika Południowej Afryki
- Melbourne, Australia
- São Paulo, Brazylia
- Madryt, Hiszpania
- Florencja, Włochy
- Kraków, Polska
- Tajpej, Tajwan
- Marrakesz, Maroko
- Kopenhaga, Dania
- Guadalajara, Meksyk
- Ateny, Grecja
- Kair, Egipt
- Pekin, Chiny
- Jaipur, Indie
- Chiang Mai, Tajlandia
- Lizbona, Portugalia
Czytaj także: Co robić w Lizbonie? 10 ukrytych perełek stolicy Portugalii (i pomysłów na spędzanie czasu, o których nie piszą w przewodnikach)
Źródło: Grace Beard, „The world’s 20 best cities for art and culture in 2026”, timeout.com [dostęp: 18.05.2026]