Amal Clooney wzięła udział w panelu dyskusyjnym podczas 11. edycji wydarzenia Impact. W Poznaniu towarzyszył jej sławny mąż George Clooney. Znana prawniczka skomentowała trudną sytuację międzynarodową oraz zwróciła uwagę na kryzys demokracji, który odbija się na systemie sądownictwa i wolności mediów na całym świecie. Nie pominęła przy tym prywatnych tematów – w tym kwestii fake newsów, które dotykają bezpośrednio ją samą oraz jej rodzinę.
Amal i George Clooneyowie przyjechali do Polski, aby wystąpić na Impact’26. Brytyjska prawniczka była wśród 650 prelegentów z Polski i ze świata, którzy podczas wydarzenia zabierają głos w kwestiach gospodarki, technologii, geopolityki oraz kultury. Amal została zaproszona do udziału w panelu dyskusyjnym „Sprawiedliwość, solidarność i globalne przemiany. Jak wygląda naprawianie świata od środka”. Mówiła w nim m.in. o kryzysie, który dotyka międzynarodowy system sprawiedliwości.
– Prawo międzynarodowe mierzy się obecnie z największymi wyzwaniami, od kiedy zaczęłam zajmować się tą dziedziną – stwierdziła Amal Clooney.
– Nie można mieć wolnego społeczeństwa, kiedy nie ma się niezależnego sądownictwa i mediów. Jeśli nie ma niezależnych mediów, nie ma się wiedzy o tym, co się dzieje, a jeśli nie ma niezależnego systemu sądownictwa, zaczyna się postrzegać procesy sądowe jako rozliczanie porachunków politycznych – podkreśliła w innej wypowiedzi.
Prawniczka zwróciła jednocześnie uwagę, że w Polsce stan demokracji uległ poprawie.
– Polska jest miejscem, które daje mi nadzieję. Jeśli chodzi o dziennikarstwo, o praworządność, sprawy idą w dobrym kierunku. Drugim takim miejscem są Węgry – powiedziała w rozmowie z Anitą Werner.
Za kulisami wydarzenia Amal Clooney i jej mąż spotkali się z Donaldem Tuskiem. Polski premier zdradził, że słynna para zgodziła się z nim, iż „Polska to najlepsze miejsce na ziemi”.
W trakcie wywiadu na scenę nieoczekiwanie wkroczył George Clooney. Para postanowiła wspólnie podzielić się z publicznością kilkoma osobistymi anegdotkami. Amal przyznała między innymi, że nie odnajduje się w kuchni.
– Myślę, że to jest jasne, że ja jestem szefem – zareagował na to wyznanie aktor, czym wywołał śmiech wśród widowni.
Para wypowiedziała się też w kwestii krążących o nich plotek. Oboje przyznali, że zalewająca internet fala fake newsów rzutuje na ich codzienne życie.
– Co dwa tygodnie dowiaduję się, że się rozwodzę albo, że jestem w ciąży. Znajomi do mnie dzwonią i mówią, że przecież to prawda, bo widzieli to na Facebooku – mówiła Clooney. – Staram się zawsze pytać ludzi, skąd mają tę informację. Czy ją zweryfikowali. Technologia rozwija się dużo szybciej niż sprawiedliwość – dodała prawniczka.
Jej mąż uciął z kolei spekulacje o tym, że rzekomo wycofuje się z aktorstwa.
– Nie mam zamiaru rezygnować z aktorstwa. Powiedziałem kiedyś w wywiadzie, że sprawy zwalniają, ale poza tym to fake newsy.
Małżeństwo nie pominęło też tematu kryzysu demokracji w USA.
– W latach 60. mieliśmy ruch na rzecz praw obywatelskich. Potrzebujesz do tego gniewu na niesprawiedliwość i wiary w to, że da się ją zmienić. Trzeba cały czas o to walczyć, również obecnie. Mówić władzy prawdę prosto w oczy.
Pod koniec wywiadu na pytanie o to, jakich rad udzieliłby Polakom w kwestii utrzymania praworządności, odpowiedział z uśmiechem:
– Nie wiem, czy jesteśmy teraz w pozycji, żeby doradzać w sprawie kultywowania demokracji...