Sukienki w groszki, grochy, kropki – jak zwał, tak zwał – znów mają swoje pięć minut. Niebo od miesięcy skąpiło nam deszczu, aż ogarnęła nas niepohamowana chęć, by przywdziać ubrania jakby dotknięte mżącym kapuśniaczkiem. Nie zamierzamy z nią walczyć i ściągamy z wieszaków nakrapiane kreacje.
Dlaczego wciąż kuszą nas groszki? Jeszcze niedawno „biblie mody” stawiały na nich kreskę, przewidując, że po szale z lat 2024-2025 nawet największe zwolenniczki powiedzą pas. Przewidywano, że wyprą je ich geometryczni pobratymcy, do których nakreślenia niepotrzebny jest cyrkiel – trójkąty, romby czy kwadraty, lub przywołujący na myśl styl boho deseń paisley. Nic takiego się jednak nie stało.
Być może to żywy wpływ księżnej Diany, która nosiła kropki na eleganckich kompletach, plisowanych spódnicach czy wiązanych w pasie marynarkach, a jej zamiłowanie do tego figlarnego wzoru przejęła później Kate Middleton. Albo siła sugestii dyrektorów kreatywnych niezmordowanie włączających projekty w grochy do swoich kolekcji. Nie przeglądasz z namaszczeniem zdjęć z wybiegów? Nie szkodzi. W końcu, cytując monolog Mirandy Priestly o modrym odcieniu: „Uważasz, że to cię w ogóle nie dotyczy, podczas gdy nosisz sweter wybrany dla ciebie przez osoby z branży”. A może to po prostu… ich nieodparty urok? Printy typu polka dots są wszak ponadczasowe i zaskakująco uniwersalne – mogą wyglądać słodko, niemal dziecinnie, jak i niezwykle wytwornie.
Demi Moore na Festiwalu Filmowym w Cannes (Fot. Spotlight/Launchmetrics)
Kto chce tej wiosny i lata poczuć się jak Julia Roberts kręcąca scenę wyścigów konnych w „Pretty Woman”, zrobić cosplay granej przez Joannę Brodzik Magdy M. lub odtworzyć sesje Marilyn Monroe w estetyce vintage, ten może sięgnąć po najprostsze rozwiązanie – sukienki w groszki. Zupełnie jak Demi Moore, która na otwarciu tegorocznego Festiwalu Filmowego w Cannes zjawiła się w kolorowej kreacji Jacquemusa na jesień 2026.
Oto jakie fasony lansują w tym sezonie projektanci i jak stylizują je specjalistki od street style'u. Istnieje spora szansa, że masz już podobne modele w swojej szafie. W końcu groszki tak naprawdę nigdy nie wypadają z modowego obiegu – co najwyżej na chwilę wycofują się w cień, by po czasie wrócić w odświeżonej odsłonie.
Czytaj także: Groszki zdominowały wiosenno-letnią modę. Jak stylizować ten najgorętszy wzór roku?
(Fot. Spotlight/Launchmetrics)
Fashion weeki obfitowały w sukienki w groszki w różnych kolorach i skalach. Wśród propozycji na wiosnę i lato 2026, jak i jeszcze dość odległą końcówkę roku, znajdziemy sporo inspiracji na wyjściowy strój na rodzinne uroczystości. W roli sukienki na wesele świetnie odnalazłyby się m.in. modele z pokazu Jacquemusa z kolekcji jesień–zima 2026 (możesz wybiec ubiorem w przyszłość – nikt tego nie sprawdza). Projektant na wybiegu umieścił liczne odniesienia do twórczości Pabla Picassa i garderoby jego córki Palomy, będącej kwintesencją estetyki lat 80. Czy to przez andaluzyjskie korzenie Picassów, czy sentyment do minionej szalonej dekady – kropek nie mogło więc tu zabraknąć. Z kolei kto dał się uwieść brązom, temu z pewnością spodoba się projekt Elie Saab. Jedwabna mini z marszczeniami nabiera lekkości i zwiewności dzięki spływającej po ramieniu pelerynie. Na parkiecie doskonale sprawdzą się też rozkloszowane doły, jakie można podpatrzeć u bywalczyń tygodni mody.
Czytaj także: Sukienki na wesele w stylu Paryżanek. Oto 7 propozycji, które wywołają falę komplementów
(Fot. Spotlight/Launchmetrics)
Sukienka w groszki to także dobry wybór do pracy. Rzecz jasna nie tylko w klasycznej biało-czarnej konfiguracji, choć ta pozostaje najbardziej bezpieczną i niepozostawiającą miejsca na błędy, zwłaszcza kiedy rano w pośpiechu kompletujemy stylizację do wyjścia. Na biurowych korytarzach świetnie odnajdzie się wersja z białym kołnierzykiem, jak u Laury Biagiotti – o prostym fasonie podkreślającym sylwetkę. Ciekawie prezentuje się też propozycja Niny Ricci, łącząca większe grochy z drobniejszymi kropeczkami, noszona ze spodniami, paskiem w talii i marynarką.
(Fot. Spotlight/Launchmetrics)
Print w groszki jest również doskonałym towarzyszem randek. Choć czerwień może wydawać się nieco oczywistym wyborem na rendez-vous, trudno odmówić jej jednego – potrafi zawrócić w głowie. Dom mody Schiaparelli zaproponował „grochy” uzyskane za pomocą symetrycznych wycięć. Dyrektor kreatywny Daniel Roseberry w kolekcji na wiosnę i lato 2026 chciał uchwycić istotę kobiecego pożądania: olśniewającego, złożonego i odrobinę niebezpiecznego. Stylizacji dramatyzmu dodawały też sięgające ramion rękawiczki w równie głębokim odcieniu. Możesz także, podobnie jak co odważniejsze uczestniczki pokazów, postawić na zestawienie kropek z kropkami i uzupełnić nakrapianą sukienkę równie ekstrawaganckim okryciem wierzchnim oraz wzorzystymi rajstopami.
(Fot. Spotlight/Launchmetrics)
Sukienka w kropki powinna mieć też zarezerwowane miejsce w wakacyjnej walizce. Jaki model spisze się na medal podczas urlopu? Choćby ten utrzymany w bieli pięknie kontrastującej z lekko muśniętą słońcem skórą i urozmaicony niebieskimi grochami jak u Edeline Lee – najlepiej uszyty z przewiewnej bawełny lub lnu. Jeśli w planach masz urlop na plaży, możesz też rozważyć transparentne tkaniny inspirowane eterycznymi projektami Cecilie Bahnsen albo poeksperymentować z kolorem, jak w przypadku oversize’owej sukienki Biagiotti o fasonie babydoll, w której maślany żółty przenika się z lawendowym fioletem.
Czytaj także: Czas zacząć polowanie na muchy. Okulary przeciwsłoneczne w stylu Małgorzaty Braunek to największy hit lata 2026