Miewasz poczucie, że jesteś gorsza od innych? Mniej od nich zaradna, mniej mądra, mniej lubiana, brzydsza…? Austriacki psychoanalityk Alfred Adler uznawał to za podstawowy objaw kompleksu niższości. Dlaczego jest tak groźny dla naszej psychiki? Bo zatruwa nas jak choroba i wpływa na każdy aspekt naszego życia. Potrafi blokować nas tak bardzo, że sami sobie odbieramy szansę na spełnienie celów i marzeń. Tymczasem nasz kompleks niższości nie musi nawet pokrywać się z rzeczywistością – i to jest w nim najtragiczniejsze.
W psychoanalizie kompleksy są uznawane za naturalny etap rozwoju człowieka. Psychiatra i psychoanalityk Carl Gustav Jung twierdził, że mamy je wszyscy. Jako dzieci na przykład, mamy kompleks bycia mniejszymi, niższymi i zależnymi od dorosłych. W toku rozwoju mały człowiek zwalcza ten kompleks, nabywając nowych umiejętności, wiedzy i kompetencji. Jeśli ten proces przebiegnie prawidłowo, to wyrasta z niego dorosły o zdrowym poczuciu własnej wartości. Ale co jeśli w trakcie dorastania coś pójdzie nie tak?
8-letniego Tomka tata nazwał głąbem, który nic nie umie. 11-letniej Ani babcia wytknęła grube nogi. 14-letnią Dominikę wyśmiała cała klasa, bo pomyliła się podczas odpowiedzi przy tablicy. A 16-letni Olek od zawsze czuł się gorszy od rówieśników, bo jego rodziny nie było stać na kupowanie mu modnych ubrań i drogich gadżetów.
Według psychoanalityka Alfreda Adlera, ucznia Freuda, kompleks niższości bardzo często ma swoje korzenie w dzieciństwie i wieku nastoletnim. Krzywdzące słowa i gesty, które słyszymy w okresie dorastania, często zostają z nami przez całe życie, nie pozwalając wyrosnąć z kompleksu niższości. Zabieramy go ze sobą w dorosłość – i często przez całe życie, w głębi duszy, czujemy się jak ten sam kilkuletni dzieciak, którego ktoś wyszydził, przezwał czy obraził. Mimo nabytych z czasem doświadczeń i umiejętności, wciąż nosimy w sobie bolesną ranę wstydu i upokorzenia, która potrafi odzywać się wiele lat po tym, jak rozpoczęliśmy dorosłe życie.
Ale bywa i tak, że kompleks niższości dotyka ludzi nadmiernie rozpieszczanych oraz wyręczanych w dzieciństwie przez rodziców. Również w tym przypadku dziecko nie potrafi wyzbyć się naturalnego dla niego kompleksu bycia słabszym, ponieważ nadopiekuńczość rodzica nie pozwala mu przezwyciężyć go samodzielnie. Dziecko, które zawsze wyręczano i chroniono, jako dorosły czuje się nieporadny i słabszy od innych. W wyniku takiego wychowania kompleks bycia kimś słabszym, typowy dla małego dziecka, zostaje w nim niejako „zamrożony” i przeniesiony w dorosłość.
1. Niska samoocena
Przede wszystkim czujesz się gorsza od innych. Uważasz się za mniej wartościową, mniej zdolną, a na dodatek wątpisz w swoje możliwości.
2. Lęk przed oceną i krytyką
Na ogół ludzie z kompleksem niższości chorobliwie przejmują się opinią innych. Boją się, że sytuacja z dzieciństwa się powtórzy i doświadczą ośmieszenia lub odrzucenia.
3. Strach przed podejmowaniem wyzwań
Przekonanie o własnej nieudolności może być w tobie tak silne, że działa jak blokada psychiczna, która powstrzymuje cię przed działaniami mogącymi poprawić twój los. Dlaczego? Bo najczęściej wymagają one wystawienia się na osąd innych – a tego panicznie się obawiasz. Skutek jest taki, że tkwisz w miejscu i jeszcze bardziej pogrążasz się w marazmie.
4. Nadmierne porównywanie się z innymi
Brak wiary w siebie skłania cię do ciągłych porównań z innymi. Gdy oceniasz siebie na tle innych ludzi, najczęściej wypadasz w swoich oczach gorzej.
5. Unikanie kontaktów społecznych
Twój kompleks niższości prawdopodobnie wynika z tego, że kiedyś ktoś negatywnie cię ocenił. Dlatego możesz wycofywać się z kontaktów międzyludzkich, bo kojarzą ci się one z odrzuceniem lub byciem niewystarczająco dobrą, aby zasłużyć na czyjś szacunek. To nie jest tak, że nie lubisz innych – ale doznałaś od nich na tyle dużo krzywd, że wolisz zachować dystans.
6. Nadmierna wrażliwość na krytykę i porażki
Osoby z kompleksem niższości są niezwykle przeczulone na własnym punkcie. Stąd nawet małe niepowodzenia albo słowa krytyki możesz odbierać jako dowód własnej bezwartościowości.
7. Zazdrość wobec innych
Sukcesy innych osób mogą wywoływać w tobie smutek i frustrację, bo przypominają ci o twoich własnych niedostatkach.
8. Potrzeba ciągłego potwierdzania swojej wartości
Niektóre osoby maskują kompleks niższości przesadną pewnością siebie, przechwalaniem się lub wywyższaniem nad innych. Szukają przy tym pochwał i akceptacji, aby poczuć się lepiej. Ten mechanizm kompensacyjny Alfred Adler nazwał kompleksem wyższości. To odruch obronny naszego ego, które poprzez udawanie przed sobą i innymi kogoś idealnego, kompensuje sobie brak poczucia własnej wartości.
Wspomniany już psychoanalityk Alfred Adler jako remedium na kompleks niższości wskazywał aktywne działanie w celu doskonalenia się i dążenia do akceptacji własnych niedostatków. Zauważał on, że małe dzieci przezwyciężają swój kompleks bycia słabszym poprzez nabywanie nowych umiejętności i zdobywanie kompetencji społecznych. Ta sama strategia, zdaniem specjalisty, sprawdza się przypadku dorosłych. Jeśli nasze poczucie wartości jest zachwiane, to powinniśmy je własnymi siłami odbudowywać – poprzez skupienie się na naszych mocnych stronach i pracą nad umiejętnościami, które pomagają nam osiągać nowe cele.
Psychoanalityk zwracał też uwagę, że kompleksy, które ktoś zakorzenił w nas w czasach dzieciństwa, najczęściej nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. To nie są fakty – to tylko nasze wyobrażenia o nas samych. Bywa przecież, i to wcale nierzadko, że ktoś skieruje do nas złośliwą uwagę tylko po to, aby nas zranić – podczas gdy sama uwaga jest kompletnie bezpodstawna. Potem człowiek przez całe życie odnosi ją do siebie, choć od początku była zmyślona.
Adler uważał więc, że czasem wystarczy po prostu zaktualizować sądy o samych sobie, które ktoś nam kiedyś wtłoczył do głowy. Jeśli w dzieciństwie zarzucił nam głupotę czy brak zaradności – zderzmy tę opinię z faktami. Wynotujmy sobie wszystkie kontrargumenty do tej tezy, które przychodzą nam do głowy. Wylistujmy sobie nasze dotychczasowe osiągnięcia, z których jesteśmy dumni i które przeczą naszej rzekomej niezaradności. Na pewno nie będzie ich mało. W ten sposób zobaczymy, że nasze stare przekonania o sobie są już dawno nieaktualne i spojrzymy na siebie w zupełnie nowym świetle.
Zawsze też dobrym rozwiązaniem jest zwrócenie się o pomoc do psychoterapeuty. Pod okiem specjalisty zdecydowanie łatwiej nam będzie odbyć proces aktualizacji fałszywych sądów o nas samych i wyrosnąć ostatecznie z kompleksu niższości.