1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Psychologia
  4. >
  5. 6 zdań, po których rozpoznasz, że w głębi duszy ktoś jest złą osobą. Jak objawia się brak empatii?

6 zdań, po których rozpoznasz, że w głębi duszy ktoś jest złą osobą. Jak objawia się brak empatii?

(Fot. DigitalVision/Getty Images)
(Fot. DigitalVision/Getty Images)
Zło ma wiele odcieni, ale w przypadku codziennych kontaktów najczęściej przybiera postać osoby zadufanej w sobie, która udaje miłą tylko wtedy, gdy jest jej to na rękę. Takiego człowieka niełatwo rozszyfrować, ponieważ na pierwszy rzut oka wie co mówić, żeby robić dobre wrażenie. „Wrażenie” jest tu jednak słowem-kluczem – bo gdy samolubna osoba poczuje, że nie ma interesu we wspieraniu cię, jednym zdaniem odkryje wszystkie karty i pokaże swoją prawdziwą naturę. Jakie wypowiedzi najczęściej ją demaskują?

Jeśli słyszysz je z czyichś ust bardzo często, lepiej przemyśl dobrze, czy na pewno chcesz utrzymywać z nim bliskie kontakty. Regularne powtarzanie poniższych zdań sugeruje, że masz do czynienia z osobą zepsutą, wyrachowaną i zimną, która na pierwszym miejscu stawia własny interes, nie oglądając się przy tym na innych. To jedna z ważniejszych, choć nie jedyna cecha osobowości z tzw. mrocznej triady. Osoby z tego spektrum łączą cztery cechy, które mogą ujawniać się u nich w różnym nasileniu, a są to: egocentryzm, chłód emocjonalny, dwulicowość i agresywność. Ludzie o mrocznej naturze potrafią dość dobrze je maskować, ale tylko do pewnego momentu. Prędzej czy później mimochodem wtrącają do rozmowy słowa, które bezlitośnie obnażają ich prawdziwe intencje.

„To nie mój problem”

To zdanie oraz podobne w stylu: „radź sobie sama”, „to nie moja sprawa”, „mnie to nie dotyczy” rodzą podejrzenie, że osoba, która je wygłasza nie ma empatii i przejawia postawy antyspołeczne. Istnieje bowiem różnica między kulturalną i uzasadnioną obroną swoich granic, a demonstracyjnym, kategorycznym odcinaniu się od kogoś, kto jest w potrzebie. Dla takiej jednostki nie istnieje pojęcie współodczuwania czy serdecznej, wzajemnej pomocy – jest tylko zimna kalkulacja: „czy mi się to opłaca?”.

„Pożałujesz tego”

To zdanie jest nośnikiem wielu informacji o twoim rozmówcy. Po pierwsze sugeruje, że łatwo traci kontrolę nad emocjami – bo rzucanie gróźb to w istocie oznaka bezsilności w zderzeniu z rzeczywistością. Po drugie, słowa te mogą być próbą zastraszenia i przejęcia kontroli nad nami. Kryje się za nimi potrzeba dominacji oraz przekonanie, że relacje opierają się na sile, a nie na wzajemnym szacunku. Zdania w podobnym tonie, na które warto być uczulonym to np. „Jeszcze zobaczysz”, „Nie wiesz z kim zadzierasz”, „Lepiej uważaj”.

„Ja jestem tylko szczery/-a”

Szczerość bywa wartością, ale w ustach niektórych ludzi jest tylko wygodną wymówką dla braku empatii i chęci zaszkodzenia komuś. Osoba dobra i empatyczna umie przewidzieć, jaką reakcję wywołają jej słowa i powstrzymuje się przed bezpośrednimi, raniącymi komentarzami. Za to człowiek oschły i wyrachowany bez mrugnięcia okiem potrafi zmieszać kogoś z błotem, a następnie traktować rzekomą szczerość jako swoją linię obrony. Nie dawaj się na to nabrać – jeśli w reakcji na czyjąś krytykę lub obelgi czujesz głęboki żal i zranienie, to nie ma nic wspólnego ze szczerością.

„Nie jestem ci nic winny/-a”

Taki komunikat może być zdrową formą dbania o swoje granice, ale jeśli z czyjejś strony pojawia się nagminnie, może sugerować brak potrzeby odwzajemnienia tego, co ta osoba od nas otrzymała. Dla niej relacja jest atrakcyjna tylko do momentu, w którym może czerpać z niej zyski. Gdy sama musi dać coś od siebie – nagle się z niej ewakuuje, bo dla nikogo nie zamierza się poświęcać. To klasyczny modus operandi osób zepsutych i narcystycznych, które patrzą na relacje czysto transakcyjnie.

„Przesadzasz”

Jeśli dla kogoś wiecznie „przesadzasz”, „jesteś przewrażliwiona” albo „odbija ci”, prawdopodobnie masz obok siebie gaslightera. Tacy ludzie umniejszają czyjeś emocje i deprecjonują je, aby nie musieć konfrontować się z popełnionymi przez siebie błędami. Oni nawet nie udają, że próbują zrozumieć twój punkt widzenia albo naprawić swoje niedociągnięcia. Wolą wmówić ci, że to z tobą jest coś nie tak – w ten sposób manipulują tobą i unikają odpowiedzialności za własne zachowanie.

„Nikt i tak ci nie uwierzy”

Jeśli choć raz usłyszałaś to zdanie z czyichś ust – uważaj, bo kryje się za nim naprawdę mroczny charakter. Fraza tego rodzaju brzmi jak wyjęta z repertuaru makiawelisty, czyli osoby do głębi cynicznej, pozbawionej skrupułów i nastawionej wyłącznie na osiąganie własnych korzyści. Takie jednostki dążą po trupach do celu i nie wahają się zastraszać czy poniżać osoby, które stanowią zagrożenie dla ich interesów albo nieskazitelnego wizerunku. Zdanie „I tak ci nikt nie uwierzy” temu właśnie służy – to forma psychologicznej manipulacji, która ma wywołać bezsilność, wstyd i strach przed ujawnieniem prawdy na temat agresora. Często używają go osoby, które mają coś do ukrycia lub obawiają się konsekwencji swoich działań – dlatego próbują z góry zdyskredytować drugą stronę. Jeśli ktoś posługuje się podobną formułką regularnie, może to świadczyć o jego silnych skłonnościach do manipulacji, a nawet emocjonalnej przemocy.

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE