1. Zwierciadlo.pl
  2. >
  3. Pielęgnacja
  4. >
  5. 5 żelaznych zasad pielęgnacji, których przestrzegają Francuzki

5 żelaznych zasad pielęgnacji, których przestrzegają Francuzki

(Fot. Claudio Lavenia/Getty Images for Brunello Cucinelli)
(Fot. Claudio Lavenia/Getty Images for Brunello Cucinelli)
Myślisz, że o francuskiej pielęgnacji powiedziano już wszystko? Nie według dr Marine Vincent. Farmaceutka wydała właśnie książkę „The French Skincare Bible”, czyli „Biblia francuskiej pielęgnacji”, w której dzieli urodowymi sekretami swoich rodaczek. Czy istnieje coś, czego jeszcze o nich nie wiemy?

We francuskiej sztuce dbania o siebie tkwi nieodparty charm, który od lat fascynuje wszystkie kobiety świata. Czytamy na ten temat mnóstwo poradników, oglądamy tutoriale i śledzimy pilnie francuskie influencerki. Nadal jednak, mimo ogromu zdobytych informacji, wciąż i wciąż zadajemy sobie jedno pytanie: „Jak one to robią, że wyglądają tak dobrze – sprawiając wrażenie, że nie robią nic?”.

Dr Marine Vincent postanowiła zabrać w tej sprawie głos ostateczny i w swojej książce „The French Skincare Bible” podsumowała wszystkie najważniejsze wytyczne, którymi kierują się Francuzki w codziennej pielęgnacji. W rozmowie z „British Vogue” ekspertka uchyliła rąbka tajemnicy i trochę o nich opowiedziała.

1. Francuzki akceptują swoje niedoskonałości

„Dbaj o siebie tak, żeby nie było widać, że jesteś zrobiona” – tak brzmi najważniejsza myśl, która przyświeca Francuzkom podziwianym za świeżą, naturalną urodę. W odróżnieniu od wielu współczesnych kobiet, które za wzór stawiają sobie jeden obowiązujący model piękna, Francuzki stronią od procedur, które zmieniają rysy twarzy i niwelują ich indywidualne cechy wyglądu. Kurze łapki pojawiające się przy uśmiechu, lekko krzywe zęby czy piegi nie są dla nich defektem, z którym trzeba walczyć, lecz osobistą sygnaturą dodającą uroku i autentyczności.

Czy to oznacza, że Francuzki w ogóle nie korzystają z medycyny estetycznej, np. botoksu? Oczywiście robią to, ale z dużym umiarem i raczej po to, żeby podtrzymać swój naturalnie młody wygląd niż go zmieniać albo na siłę się „wygładzać”.

– [Zabieg] musi pozostać tajemnicą i dawać jedynie lekkie odświeżenie – efekt ma być jak najbardziej dyskretny – tłumaczy dr Marine Vincent.

2. Francuzki konsekwentnie trzymają się planu pielęgnacyjnego

Zamiast skakać od jednego trendu do drugiego, francuskie kobiety z żelazną konsekwencją realizują jeden, stały plan pielęgnacji – zazwyczaj zalecony przez ich kosmetologa lub dermatologa. Wedle ich filozofii pielęgnacja jest dla skóry jak terapia i musi opierać się na stałych wytycznych oraz sprawdzonych produktach. Nie ma mowy o testowaniu na chybił-trafił przypadkowych produktów, z myślą: „a może zadziała”. Skóra nie jest dla Francuzek polem do ryzykownych eksperymentów.

– Zachowanie systematyczności to jedyny sposób na to, żeby zobaczyć efekty – dodaje dr Vincent.

3. Jakość kosmetyków liczy się dla nich bardziej niż ilość

Zamiast kupować dziesiątki tanich serum i kremów z drogerii, Francuzki wolą wydać więcej – ale za to mieć pewność, że inwestują w najwyższej jakości produkty pielęgnacyjne. To bardzo zdroworozsądkowa strategia, bo dzięki temu nie bombardują skóry miksem przypadkowych składników, które mogą ją uczulać, lecz ograniczają pielęgnację do kilku podstawowych, dobrze przebadanych i skutecznych formuł.

Dr Marine Vincent zwraca uwagę, że Francuzki szczególnie lubią dermokosmetyki apteczne – opracowane przez dermatologów i łagodne dla skóry. Do ich ulubieńców należy np. woda termalna Avène, regenerujący krem La Roche-Posay Cicaplast Balm i miodowy balsam do ust Nuxe’s Rêve de Miel.

4. Francuzki uwielbiają naturalne składniki w kosmetykach

Drugą kategorią kosmetyków, które kochają Francuzki, są te z naturalnymi składnikami aktywnymi – najczęściej pochodzącymi z leczniczych ziół albo produktów typu glinka czy woda termalna. We Francji stosowanie takich składników w pielęgnacji skóry ma długą tradycję. Niegdyś był to kraj słynący z uzdrowisk, do których ściągały tłumy arystokratów z całej Europy, aby podreperować zdrowie i polepszyć stan cery. Nieprzypadkowo wiodące francuskie marki beauty – La Roche-Posay, Avène, Uriage – wykorzystują w swoich kosmetykach wodę termalną łagodzącą choroby skórne, np. egzemę.

Dziś Francuzki podtrzymują tę tradycję, a do ich ulubionych kosmetyków naturalnych należą przede wszystkim: hydrolaty oraz tzw. wody piękności, czyli mieszanki wód kwiatowych tonizujących i odmładzających cerę (np. Caudalie Eau de Beaute), maseczki glinkowe (zwłaszcza zielona Montmorillonite – doskonale oczyszcza pory i łagodzi wypryski) oraz olejki do ciała (np. kultowy Nuxe Huile Prodigieuse).

5. Francuzki podążają za radami swoich mam i babć

Francuzki chętnie czerpią wiedzę o pielęgnacji z tradycji rodzinnych przekazywanych z pokolenia na pokolenie. Często jeszcze jako małe dziewczynki, a potem nastolatki, podpatrują zwyczaje pielęgnacyjne swoich mam i babć, a następnie same je odtwarzają.

– Nigdy nie widziałam, aby moja mama poszła spać w makijażu, nigdy! – wspomina ze śmiechem dr Marine Vincent. – Pamiętam, jak poświęcała czas na jego zmywanie płatkami kosmetycznymi, a potem nakładała kolejne produkty pielęgnacyjne. Byłam tym zafascynowana i sama chciałam to robić – zdradza ekspertka.

Oprócz starannego zmywania makijażu, Francuzki ogromną wagę przywiązują do stosowania kremów z filtrem – tę zasadę postępowania wpajają im mamy od dziecka. Oprócz tego zachęca się je, aby podczas pielęgnacji wykonywały masaż twarzy pobudzający ukrwienie skóry i niwelujący opuchliznę. Jedną z sekretnych sztuczek Francuzek jest także przemywanie twarzy zimną wodą o poranku, co ma usuwać ślady zmęczenia i ujędrniać skórę.

Artykuł opracowany na podstawie: H. Coates, „The Skincare Rules All French Women Follow”, vogue.co.uk [dostęp: 19.05.2026].

Share on Facebook Send on Messenger Share by email

ZAMÓW

WYDANIE DRUKOWANE E-WYDANIE