Odporność psychiczna idąca w parze z wysokim poczuciem pewności siebie to nie dar od losu. To cecha, którą można w sobie wyrobić jak mięsień. Psycholog Mark Travers zdradza jeden ważny trik ludzi, którzy nauczyli się odważnie brać sprawy w swoje ręce.
Wokół siły psychicznej i pewności siebie narosło wiele mitów. Jeden z nich jest szczególnie szkodliwy – chodzi o fałszywe przekonanie, że aby coś znaczącego w życiu dokonać, trzeba być śmiałym i mieć wysokie poczucie własnej wartości. Amerykański psycholog Mark Travers twierdzi, że jest zupełnie na odwrót. Chcesz dokonać czegoś ważnego, wymagającego odwagi? Nie czekaj, aż pewność siebie sama u ciebie wzrośnie – to nie wydarzy się samo. Możesz zbudować ją tylko poprzez konfrontację z tym, czego podświadomie unikasz w obawie przed trudnościami.
Wielu ludzi chciałoby zmienić swoje życie i podjąć się czegoś odważnego, ale odkłada swoje plany na później – później, które nigdy nie nadchodzi. Często myślą przy tym: „najpierw zyskam pewności siebie, a potem zajmę się realizacją tego, o czym marzę”. Problem w tym, że pewność siebie tak nie działa – przestrzega psycholog.
Albert Bandura, naukowiec prowadzący badania nad poczuciem sprawczości, odkrył zasadę, którą przestrzegają ludzie silnie przekonani o własnych zdolnościach. W jednej ze swoich najważniejszych prac o osobach z lękiem przed wężami, odkrył następującą rzecz: ludzie, którzy konfrontują się ze źródłem swojego lęku – w tym przypadku wchodzą w kontakt z wężami – z czasem zaczynają zyskiwać dużą pewność siebie. O wiele większą niż ci, którzy żyją w strachu przed nimi całe życie.
Z badań przeprowadzonych przez Bandurę płynie więc bardzo ważny wniosek: jeśli chcesz zbudować sprawczość, siłę psychiczną i pewność siebie, musisz aktywnie działać. Żadne afirmacje, coaching czy mentoring nie dadzą ci takiego poczucia sprawczości jak świadomość, że udało ci się przezwyciężyć strach i dokonać czegoś, co zawsze wydawało ci się trudne.
Co więc odróżnia ludzi silnych psychicznie od słabych? Gotowość do tego, by znosić dyskomfort zamiast czekać, aż sam przeminie albo w magiczny sposób nabierzemy odwagi, by się z nim zmierzyć. Takie osoby, zamiast analizować i czekać na właściwy moment (który zwykle nigdy nie następuje) – po prostu zaczynają działać.
Oczywiście nie należy takiej postawy mylić z ryzykanctwem i bezmyślnym wystawianiem się na niebezpieczeństwa. Chodzi o „hartowanie się” w sytuacjach, które mogą początkowo budzić nasz opór – do momentu, aż w końcu przekonamy się, że nic nam nie grozi.
– [Budowanie pewności siebie] polega na wielokrotnym, świadomym wystawianiu się na niepewne sytuacje – aż dyskomfort staje się możliwy do opanowania. W tym ujęciu pewność siebie jest po prostu praktykowaniem tolerancji wobec niepewności – podsumowuje Mark Travers.
Jak ta strategia może wyglądać w praktyce? Oto przykłady działań, które możesz praktykować w swoim życiu, aby krok po kroku zyskiwać coraz większe poczucie mentalnej siły i sprawczości:
- zabieranie głosu na zebraniach w pracy, choć boisz się publicznych przemówień;
- zgłaszanie się do ambitnych zadań, których w głębi duszy chciałabyś się podjąć, ale dotąd brakowało ci odwagi;
- rozpoczynanie rozmów z nowymi ludźmi, nawet jeśli zwykle unikasz takich sytuacji;
- stawianie granic i mówienie „nie”, kiedy coś jest niezgodne z twoimi potrzebami;
- publikowanie swoich pomysłów, prac lub opinii mimo obawy przed oceną innych;
- próbowanie nowych aktywności, nawet jeśli istnieje ryzyko, że na początku nie będziesz w nich dobra;
- proszenie o pomoc lub wsparcie, choć wydaje ci się to oznaką słabości;
- aplikowanie na stanowiska lub projekty, które wydają ci się „ponad twoje możliwości”;
- wychodzenie samodzielnie do nowych miejsc i oswajanie się z byciem poza strefą komfortu;
- robienie małych rzeczy mimo lęku – bo to właśnie konsekwentne działanie, a nie brak strachu, buduje prawdziwą odporność psychiczną.
Artykuł opracowany na podstawie: M. Travers, „The No. 1 Habit All Confident People Have”, psychologytoday.com [dostęp: 25.05.2026].