Prywatne teatry w Polsce

Corbis / Francuski twórca Bernard Pras ze śmieci stworzył m.in. portret van Gogha

W Polsce trend na tworzenie i odwiedzanie prywatnych teatrów nieustannie rośnie. Ich poziom oceniany jest bardzo wysoko. Oferta jest tak bogata i różnorodna, że warto dowiedzieć się o nich coś więcej, zanim wybierzemy, gdzie chcemy spędzić wieczór.
Koszty wystawienia spektaklu są ogromne, a wpływy ze sprzedaży biletów często nieporównywalnie niższe. Teatry prywatne, które nie mają dostępu do dotacji państwowych, walcząc o widza, walczą o przetrwanie. Dlatego ich oferta to repertuar nastawiony na zaspokojenie najbardziej wybrednych i zróżnicowanych gustów. Wszystkie sceny tętnią życiem, prześcigają się w prezentowaniu nowinek i szukają nowoczesnego stylu. W rezulatcie tworzy się nowa multidyscyplinarna platforma sztuki i rozrywki.

reklama

Kobietom wstęp udogodniony

Teatr Polonia w Warszawie istnieje od 2006 roku. To pierwszy prywatny teatr dramatyczny w Polsce. Jedną z atrakcji jest występująca często na jego deskach, sama założycielka – Krystyna Janda. Dodatkowo teatr prezentuje bardzo zróżnicowany repertuar: tradycyjny dramat, przedstawienia o tematyce społecznej, klasyki i sztuki współczesne. Rozmaitość wystawianych przedstawień ma moc zaskakiwania stałych widzów i przyciągania różnorodnej publiczności. Inną charakterystyczną cechą tej warszawskiej sceny jest jej kobiecość. „Stefcia Ćwiek w szponach życia” (reż. Krystyna Janda), „Ucho, gardło, nóż” Vedrany Rudan (reż. Krystyna Janda), „Badania terenowe nad ukraińskimseksem” Oksany Żabużko (reż. Małgorzata Szumowska) czy “Kobiety w sytuacji krytycznej” Joanny Murray-Smith (reż. Krystyna Janda) to tylko niektóre ze spektakli Polonii pokazujące różne oblicza płci pięknej. Kobiecy nurt repertuaru jest jednak tylko jego częścią i bynajmniej nie odstrasza męskiej części publiczności. Dlatego do Polonii można umówić się zarówno naciekawy„babskiwieczór“, jak ina niecodzienną randkę.

Nic co ludzkie nie jest tu obce

Katarzyna Figura w spektaklu Gąska

Uważa się, że teatr to sztuka wymagająca i dlatego adresowana do nielicznych. Z tą opinią nie zgadza się aktorka Anna Gronostaj, która swój teatr otworzyła wraz z mężem Stanisławem Mączyńskim przy Placu Bankowym w Warszawie. Ten teatr jak mówi ma być „przyjazny dla ludzi“. Stąd też Capitol to teatr lekki, przyjemny i relaksujący, a nawet smaczny oraz taneczny. Oprócz sceny mieści się w nim klub i restauracja. To także miejsce, do którego można się wybrać z dzieckiem, choćby na „Jasia i Małgosię“ czy „Gąskę“. Wnętrze Capitolu ocieka przepychem – jest podświetlany dywan i krzesławe foyerz obiciami wykonanymi z kostiumów teatralnych.Rządzą tu róż, turkus, czerń i złoto. Noc można zacząć komediowym przedstawieniem, a zakończyć koncertem, recitalem lub tańcem na klubowym parkiecie.

Sława na wysokościach

Zagraj to jeszcze raz Sam/ fot. materiały prasowe

Spektakularne miejsce, spektakularne nazwiska – tak możnaby w skrócie opisać ideę sceny Michała Żebrowskiego, która mieści się na szóstym piętrze Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie. Teatr 6. piętro jest wciąż jeszcze nowinką, bo działa dopiero od marca tego roku. Działalność teatru zainaugurował spektakl „Zagraj to jeszcze raz, Sam” Woody Allena (reż. Eugeniusz Korin), w którym grają m. in. gwiazda popkultury Kuba Wojewódzki, znana z komedii romantycznych Anna Cieślak, Michał Żebrowski i Daniel Olbrychski. Przedstawienie jest pierwszą z trzech planowanych przez Teatr 6. piętro sztuk amerykańskiego reżysera WoodyAllena. Ceny biletówsą stosunkowo wysokie. Ale jeśli nasz portfel nie stawia ograniczeń, pojawia się okazja obejrzenia celebrytów na pałacowej scenie.

Wszystko jest X-perymentem

Nie tylko znane aktorskie sławy widzą w prywatnych scenach niepowtarzalną okazję twórczej wolności. Autorski teatr tworzy też ceniony reżyser teatralny Krzysztof Warlikowski. Jego dzieło powstaje przy współpracy aktorskich sław takich jak Magdalena Cielecka, Andrzej Chyra, Stanisława Celińska czy Maja Ostaszewska. Nowy Teatr Warlikowskiego to przedsięwzięcie ambitne, które opiera się na idei wielodyscyplinarności. Warsztaty z pogranicza teatru i seminarium, czytanie współczesnej dramaturgii, konferencje naukowe, wystawy plastyczne oraz koncerty to tylko niektóre z planowanych i realizowanych przez Nowy Teatr akcji. Budynek teatru w warszawskiej dzielnicy Mokotów ma dopiero powstać, ale o jego spektaklach jest już głośno. Biletyna “Tramwaj” na motywach sztuki Tennessee Williamsa „Tramwaj zwany pożądaniem”, w którym grają Issabelle Huppert i Andrzej Chyra wyprzedano bardzo szybko. Jeśli chcemy zobaczyć “(A)ppolonię”, mimo, że ta grana jest już od dawna, również musimy swój wieczór zaplanować z dużym wyprzedzeniem. Dla Warlikowskiego normy teatru takie jak trzykrotny gong, podział na akty, podział na scenę i widownię nie istnieją. Dlatego jego scena to przygoda dla tych, którzy gotowisą na eksperymenty i spragnieni nowatorskiego odejścia do tradycyjnej sztuki teatralnej.

We dwoje zawsze śmieszniej

Założenie autorskiego teatru nie zawsze zaczynasię od ustawienia foteli dla widowni wokół własnejsceny. Krzysztof Warlikowskijest tego jednym przykładem, innym są Wojciech Dąbrowski i Paweł Okoński. Dąbrowskiego cała Polska zna z seriali telewizyjnych takich jak “Plebania” czy “Pierwsza miłość”. Okońskiego na małym ekranie można zobaczyć m. in. w serialu “Pierwsza miłość”. We Wrocławiu grają razem od 1997 roku. Przez pierwszelata swój repertuar prezentowali w wynajmowanych salach. W sylwestra 2004/2005 zagrali po raz pierwszy pod szyldem Wrocławskiego Teatru Komedia. Schlebiając gustom publiczności, która w państwowy mteatrze już od kilkunastu lat tłumnie oklaskuje “Mayday” Ray’a Coney’a, zdecydowali się na wystawienie “Mayday 2”. Specjalność popularnego wrocławskiego duetuto komedia i farsa. Dąbrowski z Okońskim zapraszają na “śmieszne wieczory” jako aktorzyi reżyserzyswojej sceny.

Wszystko na nutę i to niejedną

Balet, cyrkowe akrobacje, żonglerka, taniec, nieśmiertelny Kan-Kan, pokazy iluzjonistyczne oraz rewia imponujących kostiumów z piór, cekinów i kryształów to pomysł na teatr młodych twórców z grupy tanecznej V6. Teatr Ruchu V6 jest jednym z dwóch prywatnych teatróww Łodzi. (Drugi, Piccolo, gra przedstawienia dla dzieci.) Grupa młodychartystów to nie profesjonalni aktorzy, ale ludzie, których pasją jest taniec. Ich spektakle zaklasyfikować można do wywodzącego się z offowej kultury Francji gatunk ucirque nouveau. Kolejne etiudy nie układają się w fabularny ciąg, ale prezentują imponujące możliwości artystów w tańcu synchronicznym i gimnastyce. Gatunek ten w Polsce jest rzadkością, więc warto wybrać się do Łodzi na ten niecodzienny show.

Śląsk się wystawia na pokaz

W 1990 roku w Chorzowie Mirosław Neinert stworzył pierwszą prywatną scenę na Śląsku, której motto brzmiało: „Teatr dla ludzi, który bawi, a nie nudzi”. Okazało się, że takie nastawienie na widza jest doskonałym posunięciem marketingowym. Teatr już drugie dziesięciolecie bawi publiczności Silesii, a jego scena, mieszcząca się teraz w Katowicach, jest uznawana za najpopularniejszą w regionie. Aby spełnić swoje założenia trupa Teatru Korez pozwalasobiena np. improwizacje podczas swoich przedstawień czy wchodzenie w dialog z publicznością.Charakterystyczny jest także nietypowy układ sceny w kształcie litery „L”. Lato to doskonały czas, aby wybrać się na Śląsk na przedstawienie, wystawę fotograficzną czy projekcję filmową, bo wtedy odwiedzić można dodatkowo cieszący się dużą popularnością Letni Ogród Teatralny, którego Korez jest współtwórcą.

Prywatne sceny, światowa sława

Prywatne teatry cieszą się dużą popularnością wśród widzów. Ale także krytycy dostrzegają ich profesjonalizm i nowatorskie rozwiązania. Na przykład „Darkroom“ Teatru Polonii został nagrodzony w ramach XI Polkowickich Dni Teatru oraz podczas Podczas X Ogólnopolskiego Festiwalu Komedii Talia. Spektakl udowodnił swoją wartość także na tle europejskich osiągnięć zdobywając główną nagrodę na Festiwalu Teatrów Europy Środkowej – SĄSIEDZI w Lublinie. Śląski teatr Korez ze swoimi przedstawieniami zagościł m. in. na Międzynarodowym Festiwalu Teatralnym Malta w Poznaniu oraz na światowym festiwalu Bogusława Schaeffer, a także w Budapeszcie, Kolonii, Berlinie i Wiedniu. Nowy Teatr Warlikowskiego tworząc sztukę „Tramwaj“ współpracował z Theatre de l’Odeon w Paryżu.

Jak widać prywatne sceny, których dorobek można by tu długo wychwalać, nie wspierane przez państwo wykraczają poza jego granice. Ich sukces przekuwa się na nagrody i wyróżnienia. Mamy zatem tuż pod nosem całkiem imponujące menu najdoskonalszych kulturalnych przyjemności. Aż chce się biec kupić bilet. Brawo!