Białowieża lepiej chroniona

123RF.com

Ekolodzy od dawna tłumaczą, przekonują, alarmują: trzeba chronić Puszczę Białowieską. Teraz dostali odzew z Ministerstwa Środowiska: tak, jesteśmy tego samego zdania.
Na razie co prawda pożegnamy się z poszerzeniem parku narodowego, ale są inne pomysły. Minister chce powołać do życia centrum, w którym tworzone będą plany rozwoju Puszczy Białowieskiej i poprawy warunków życia dla jej mieszkańców – zarówno zwierząt, jak i roślin.

Centrum ma być finansowane przez Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska, a pieniądze na konkretne działania będą pochodzić między innymi ze środków unijnych i Funduszu Leśnego.

Chodzi też o to, by Puszcza Białowieska nie tylko nie blokowała rozwoju całego regionu, ale przeciwnie – stała się jego siłą napędową. Na terenie wszystkich gmin mają być modernizowane drogi, budowane ścieżki edukacyjne, samorządy będą dbać o zachęcanie turystów do odwiedzania tego miejsca. Minister zatwierdził też ważny dokument. Nazywa się on, przyznajmy, oryginalnie: Plan Urządzania Lasu. Urządzania, czyli jak najmniejszego ingerowania. Mówi on o wszystkich działaniach przyrodniczych na terenie puszczy, a przede wszystkim reguluje gorącą od dawna sprawę pozyskiwania drewna. Będzie ono na razie utrzymane na poziomie z ubiegłego roku, poza tym, z czego szczególnie cieszą się ekolodzy, ma obowiązywać zakaz wycinania stuletnich i starszych drzew. Co prawda zieloni chcą, by doprecyzować szczegóły, mówią na przykład o konieczności zwrócenia uwagi na terminy wycinki drzew. Chcą, by nie robić tego podczas okresu lęgowego, bo uderza to w ptaki, zwłaszcza w chronione gatunki, jak sóweczka czy dzięcioł trójpalczasty. Ale, jak przyznają, pomysły ministerstwa to ważny krok. Bo mamy przecież o co się troszczyć – Puszcza Białowieska to nasz rodzynek. Jedyny polski rezerwat wpisany na listę Światowego Dziedzictwa Ludzkości.