Kołonotatnik. Blog Tomasza Jastruna

Żyję z pisania i dla pisania. Dawanie świadectwa światu poprzez słowo w różnych formach literackich i dziennikarskich, to moja pasja. Pasją moją jest też tenis, ale największa jest teraz miłość do dziecka. Wolę znacznie kobiety od mężczyzn, ale kobiety – nie baby, babony i babiuchy. Sam chyba jestem kobiecy, ale tylko w niektórych miejscach…

reklama

4.08 czwartek

Jestem jakby pomiędzy źle i dobrze, między mrokiem i światłem. Cienka czerwona linia znika za progiem dnia. //

Wysyłam felieton do „Przeglądu”. A to od razu otwiera konieczność napisania do „Zwierciadła”. Plus dwie inne lekcje do odrobienia, już mniej literackie. //

Antoś zachwycony drugą klasą. Przekonuje, że jest łatwiejsza niż pierwsza. Ale model ! Nie chce ze szkoły wracać do domu. Dla mnie tak pierwsza jak i druga to był lęk i poczucie, że jestem gorszy.//

Świetne są te dzienniki Nałkowskiej. Bardzo mi bliska w myśleniu, ale jakże inna, jednak kobieta. Pisała miedzy swoim sklepikiem z wyrobami tytoniowymi a okupacją, o ileż staranniej głębiej niż ja robię te zapiski. Ale moje … to tylko notatki w notesie. A sama Nałkowska nie wiedziała, że dzienniki bardziej po niej zostaną niż powieści. (pewnie byłaby tym załamana). Podobnie jak dzienniki Dąbrowskiej, z którą rywalizowała i często się spotykała. Pięknie jest czytać jak siebie nawzajem opisują, nie wiedząc, że będzie to kiedyś dostępne. Nikt z nas nie ma dosyć wyobraźni, też pisarze, na to co będzie „z nami” po śmierci. Śmierć w którą zawsze wierzymy i nie-wierzymy. //

Antoś i Franio rysują. Antoś swoje wakacje nad morzem. Franio drogę. Jaka to droga pytam? Kosmiczna droga, odpowiada. Obaj robią to genialnie.//

Cezary Michalski z Jadwigą Staniszkis w TVN 24. Świetnie sobie radził sobie z szaloną. Gratuluję mu w sms-ie. Dzwoni potem. Umawiamy się wstępnie na spotkanie. Mieszkają z Agatą Bielik w pobliżu. Agata zadowolona z naszej rozmowy o politycznej poprawności w „Zwierciadle” i ze zdjęcia. A myślałem, że dla niej nie ma to znaczenia. Na wszelki wypadek jednak doglądałem, jakie będzie. //

Ciągle to wewnętrzne poruszenie, że tylu ludzi, którzy odwiedzali Nałkowską, o których pisze, którzy nawet się do nie zalecali, to byli też moi znajomi. A przecież pisze o czasach archaicznych…o wojnie tak strasznej, tak nieludzkiej, że młodzi już w nią nie wierzą. Z pisarzem Rudnickim nawet się przyjaźniłem. Łaszowski, Janek Kott… jak wczoraj idę z nim Marszałkowską. O wiele wcześniej u niego i żony w Stony Brook…//

Tuż przed wyzwoleniem, czyli nowym zniewoleniem, Nałkowska pisze: „nie chcę tego co dobre, tylko tego, co konieczne”. Oto klucz do postaw polskiej inteligencji wobec komunizmu, po końcu świata. Do wielu postaw ludzkich w ogóle…

3.08 środa

Martwiłem się o socjologa, prof. Domańskiego, który wyszedł z domu i nie wrócił. Braliśmy udział w kilku programach i zawsze jakoś serdecznie. Odnalazł się w szpitalu. W południe telewizja w moim ogrodzie, mówię o Sienkiewiczu. Jestem jak silnik na ropę, muszę się przez chwilkę rozgrzewać, zanim „ktoś” we mnie zacznie za mnie mówić. Jeśli jest ładna redaktorka jak teraz, dzieje się to szybciej./ /

O 20.40 Superstracja.

2.08 wtorek

U stomatologa to zdumiewające uczucie zadowolenia, gdy kładę się w fotelu. Ktoś się mną zajmie, a ja mogę nic nie robić. Potem chwilę u Pawła w „Czarnej owcy”. Rozmowa z redaktorką mojej „Kolonii karnej” . Sam wymyśliłem okładkę. Muszę oddać całość tuż po nowym roku. Całe szczęście, że zdecydowałem się przesunąć druk. Ale też pamiętam, że, poprawiając, za wiele można zepsuć. //

Odbieram Antosia ze szkoły. Jest na boisku, biegnie do mnie przytula się i mówi czule: tata. A potem żałuje, że to już koniec pierwszego dnia w szkole, że chciałby by to trwało dłużej. W domu niesforny i nieznośny. Jedynie wytłumaczenie, że lubi wyraźne reguły gry, których nie umieliśmy mu dać w domu.//

Ogród w słońcu, przychodzą dwie małe sąsiadki i jest szalona czwórka. Potem na rowerze do lasu , Antoś próbuje nowy rower, już bardziej dorosły.//

Studiuję Sienkiewicza, jego listy, reportaże, glosy o nim Brzozowskiego i Nałkowskiego. Celna myśl Brzozowskiego o Sienkiewiczu pisarzu : „ jego zasadnicza niewiara w bogactwo i złożoność świata” .

1.09 Pon.

Cała moja trójka miała złe sny. Antoś w środku nocy drży ze strachu, mokra piżamka i poduszka – przytulam go, jakbym chciał sobą osłonić go przed zimnym wszechświatem.//

Ranek. Antoś szczęśliwy , że idzie do szkoły, niesamowite, prawda? Mówi, że aż czuje dreszcze szczęścia. Nie poszedłem na początek roku i teraz żałuję. Jedną z głównych postaci na uroczystości był ksiądz. A teraz pomódlmy się , powiedział. Jakiś ojciec z sali krzyknął: to jest szkoła świecka! Zapadło milczenie. Nikt go nie potępił, ale też nikt nie poparł. A może dobrze, że ze mnie nie było, zrobiłbym pewnie awanturę. Antoś chodzi na lekcje religii, ale ja nie chce żyć w państwie religijnym.//

Jadę na jesiennych nastrojach jak na zdychającej kobyle.///

TVP Kultura prosi, żebym środę mówił o Sienkiewiczu. Z radością czytam jego biografię w cegiełkach zmontowanych chronologicznie z cytatów. ///

Tusk w programie Lisa. Świetnie mówi. I ta charyzma, która w nowej sytuacji błyszczy. Nie poznałem go w sierpniu w stoczni, chyba nie zetknęły się nasze drogi w czasach opozycyjnych. Spotkałem go na jakieś konferencji przed jeszcze… poprzednimi wyborami, ale gdy już widzieliśmy, że grożą nam barbarzyńcy. Podszedłem i przedstawiłem mu się. „Uśmiechnął się: pani Tomku, niech pan się nie wygłupia. ”

Coraz więcej błędów robię, też stylistycznych. To kolejne ostrzeżenie.///

31.08 Niedziela

Podczytuję „Pieska przydrożnego ” Miłosza, książka świetna właśnie do podczytywania. Nagle przypomniałem sobie, za tą książkę Miłosz dostał Nike. Bylem u niego na miesiąc przed… jakiś film robiliśmy o Norwidzie. Rozpaczał, że nie wypada mu nie dostać tej nagrody, że nie pojedzie na uroczystość. Upierałem się : daję głowę , że pan ją dostanie. Przyjechał i dostał. Byłem na uroczystości, już gdy trwa bankiet mówię mu, zwracam się do niego: a nie mówiłem. Mówił pan: potwierdził. Miał kłopot z tym noszeniem statuetki, zaproponowałem, że ją ponoszę. Chętnie się zgodził.////

O 9.40 w tvp info…trochę nieprzytomny, mówiłem chyba przytomnie. Potem omówienie tygodnia w Superstacji. //

Kiedy taksówka wyrzuciła mnie na placu Napoleona, to obok starego gmachu telewizji, wysiadając, wpadłem na Sławka. Jakby na mnie czekał, był na jakiejś naukowej konferencji i przechodził. To nieprawdopodobne. Los co chwila robi nam takie spotkania. Kiedyś siedząc w przedziale pociągu, nagle ujrzałem go, jak stoi w korytarzy i przez telefon podaje komuś moje nazwisko, zachęcając, by zaprosić mnie na kongres psychiatrów. Po czym udał się do swego przedziału obok.///

Będziemy mieć niedługo razem wystąpienie w Kazimierzu nad Wisłą. Depresja i literatura. Potem w Warszawie, o miłości romantycznej. Kiedyś martwiłem, się że mam tak mało znaków na tekst, teraz że za wiele.///

Niepokój łopoce we mnie przez cały dzień, odlatuje wieczorem.///

29.08 Piątek

Z Antosiem na miasto, a wcale nie tak często bywa w Warszawie, chociaż na granicy stolicy mieszka. Przez Pragę, obok finiszu budowy metra, po nowy paszport. A potem na chwilę do neogotyckiego kościoła, praska katedra pusta i jakoś piękna w swojej pustce i w harmonii prostego wnętrza, tylko starsza pani idzie z laską i stuka nią niezwykle dobitnie. Antoś jakoś poruszony tym wszystkim, nawet przestraszony, śpieszy się, by wyjść. //

Na chwilę w redakcji. Antoś rok temu jeszcze wielki milczek, teraz opowiada wszystkim wszystko. Aż strach, co powie. Podziwia z panoramicznych okien widok na Pragę, cieszę się, że jest wrażliwy na krajobrazy. //

Dzwoni A. Ciszę się, bo ją bardzo lubię i cenię. Pyta mnie: co ma robić? Przeprowadza się do dzielnicy po prawej stronie Wisły. Czy nie lepiej mieszkać po lewej, ze względu na wojnę? Byłem pewien, że żartuje. A nie. Słodka naiwność. Nie tylko na mnie więc działa jesień, która przynosi wewnętrzny niepokój, ale ja jestem racjonalny, że nawet jak zdycham, to myślę trzeźwo. A że kosmos mnie wtedy zjada, na to nie ma rady.///

aaaaaaaaaaaaaaaaaa

Czytaj blog Tomasza Jastruna. Kołonotatnik