Gotowa do wyjścia w 5 minut!

Aleksandra Maślanka

Kręciłam się z aparatem po Warszawie kilka ładnych godzin i już powoli traciłam wiarę w to, że tego dnia spotkam jakąś ciekawie ubraną panią. W duchu pomstowałam wobec całego tłumu nijakich, często wręcz zaniedbanych kobiet. A przecież sezon wyprzedaży w pełni, sklepowe półki uginają się, pełnia lata sprzyja wariacjom.

reklama

Wtedy pojawiła się na horyzoncie sympatyczna rodzinka. Dorota jest bardzo skromną osobą i gdyby nie namowy jej męża i synka, pewnie nie zgodziłaby się na sfotografowanie. I wielka szkoda by była, bo ma wyczucie stylu i dobre podejście do kwestii ubioru. Przede wszystkim zdaje sobie sprawę z tego, że to nie długie ślęczenie przed szafą jest gwarantem stylizacyjnego sukcesu. Wybór stroju na co dzień powinien być kwestią kilku minut. I tego trzyma się Dorota.

Ma kilka sposobów na szybkie wyjście z domu – niektóre mi zdradziła. I tak – jeśli nie masz czasu na ułożenie włosów, załóż kapelusz, albo zawiąż na głowie chustę; jeśli często musisz być gotowa do wyjścia w kilka minut, przyszykuj sobie wcześniej swój „żelazny zestaw”, w którym czujesz się dobrze; jeśli znudziły ci się twoje dodatki, pożycz coś od córki; jeśli nie wiesz czy aby na pewno wyglądasz dobrze, zapytaj męża.

Niby oczywistość, ale niektórym paniom obca. Obserwując polskie ulice, można zauważyć, że rację mają obcokrajowcy, którzy postrzegają Polaków jako naród szary i smutny.

Spróbujmy to zmienić. Dorocie się udało.