Swingersi i atrakcje dla singli – seksualne trendy

Każda dziedzina życia ma swoje trendy, nic dziwnego, że przywędrowały nawet do łóżka. Ciągłe nienasycenie i oczekiwanie nowych wrażeń wciąga w wir wymyślania coraz bardziej złożonych form zabawy. Chcemy coraz więcej, a ponieważ apetyt na emocjonujące życie cały czas rośnie coraz trudniej osiągnąć satysfakcję.

Seks już nie intymny

Swingersi , jeszcze kilka lat temu grupa tabu, dziś nawet nie próbują się ukrywać. Trend na wymienianie się partnerami w sypialni przywędrował do nas na początku lat ’90 razem z całą falą zachodnich nowinek i trafił na podatny grunt. Dziś znacznie mniej konserwatywne niż przed dekadą społeczeństwo polskie traktuje swingowanie już nie jak odchylenie od normy lecz intrygującą formę urozmaicenia erotycznego życia pary. „Po co zdradzać skoro można spróbować czegoś nowego przy obopólnej zgodzie?” – retorycznie pyta się forumowicz www. forum.swingersi.eu. Taki argument rzeczywiście może przekonać, ale nie zawsze jest tak różowo. Po drugiej stronie medalu są związki, które z początku wspólnie wchodziły w nowy tryb erotycznego życia, ale gdy jedna z osób proponowała wycofanie, druga nie miała ochoty na odwrót. Koniec związku murowany.

– Jeśli jest dobrowolna zgoda dwóch stron nie ma powodu dla którego, pary nie miałyby być swingersami. Najważniejsze jest jednak to, by zdawać sobie sprawę z konsekwencji i ryzyka. Nie twierdzę, że zawsze muszą być one złe, ale warto wziąć pod uwagę również stronę „przeciw” chociażby utratę bliskości w sensie emocjonalnym z partnerem. – mówi Gabriela Kalinowska, terapeuta serwisu psychospace.pl

Swingowanie miało swój początek w bardzo niewinnej zabawie amerykańskiej klasy średniej lat ’50 XX wieku. Wife Swapping polegał na tym, że grupa zaprzyjaźnionych mężczyzn na jedną noc wymieniała się żonami z kolegami. Dziś średnia wieku tych którzy zaczynają swingować wynosi 40 lat. Niektórzy żyją w takich związkach nawet kilka lat i zastrzegają, że nie ograniczają się jedynie do tej formy seksu grupowego „z mężem jesteśmy swingersami już od 5 lat i nasze życie seksualne jest doskonałe, kochamy się znacznie częściej i nie tylko z innymi parami” – chwali się jedna z forumowiczek psychospace.pl.

– To zjawisko marginalne. Ludzie nie powinni traktować swingowania jako powszechnie panującego trendu. Chęć podejmowania takich zachowań wynika z ogólnego nienasycenia. Ciągłe sięganie po nowe wyzwania sprawia, że trudno się zaspokoić. Im bardziej dziwnych rzeczy się spróbuje w życiu seksualnym, tym trudniej będzie się w przyszłości zadowolić „zwykłym” seksem – tłumaczy Gabriela Kalinowska.

Erotyczne atrakcje dla singli

Jeśli nie grupowo to może chociaż egzotycznie. Pomysłowość ofert dla singli pragnących skorzystać z uroków swobodnego seksu nie zna granic. Lista hoteli oferujących seks usługi jest coraz dłuższa. Choć trudno znaleźć je w Polsce, to na Jamajce, w Kenii czy Tajlandii jest z czego wybierać. Nie powinno sprowadzać tego typu miejsc do określenia „dom publiczny”. Funkcjonują one na zupełnie innych zasadach oferując między innymi usługi free serwis. Każdy gość może korzystać z basenu, siłowni, baru i innych hotelowych atrakcji, nie trzeba się przy tym nawet ubierać. Przez ten czas może zapraszać do erotycznej zabawy każdego innego gościa hotelowego. Przyjeżdżając do tego typu hotelu trzeba liczyć się z możliwością otrzymania tego typu propozycji. „Żeby nie było wątpliwości, nie chodzi o to, że każdy uprawia seks z każdym i wszędzie. Relacje są bardzo subtelne, jest flirt i dopiero wtedy podejmujemy decyzję. Wszystko bardzo kulturalnie” – relacjonuje jedna z uczestniczek tego typu wakacji. Nie da się ukryć, impreza nie należy do tanich, więc mogą na nią sobie pozwolić zazwyczaj zamożni single. Zanim jednak wykupicie bilet zastanówcie się nad tym, czy po powrocie nie będziecie czuć się jeszcze bardziej samotni.

Źródło: Psychospace.pl/ Kinga Marciniak